Spoczynek w Duchu Świętym

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Spoczynek w Duchu Świętym

Postautor: Krzysztoff » 23 maja 2014, 10:30

Spoczynek w Duchu Świętym
https://www.youtube.com/watch?v=N-9UT1FipJk

Hipnoza wywołana magnetyzmem
https://www.youtube.com/watch?v=bl5PpFGF7mM

Jakieś wnioski ?
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Spoczynek w Duchu Świętym

Postautor: cthulhu87 » 23 maja 2014, 11:05

Są dwa możliwe wnioski:

1. Na nabożeństwach duchowny posługuje się sugestią hipnotyczną.
2. Na seansach hipnotycznych magnetyzer posługuje się Duchem Świętym.

Wybieram opcję nr 1.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Spoczynek w Duchu Świętym

Postautor: atalia » 23 maja 2014, 11:41

A czy aby na pewno jedno wyklucza drugie? ;)
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Spoczynek w Duchu Świętym

Postautor: cthulhu87 » 23 maja 2014, 11:42

atalia pisze:A czy aby na pewno jedno wyklucza drugie? ;)

No właśnie
Może po prostu Duch Święty = sugestia hipnotyczna ;)
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Spoczynek w Duchu Świętym

Postautor: Krzysztoff » 23 maja 2014, 11:52

przepływ fluidów (magnetycznych) może się odbywać przy udziale duchów lub tylko fluidów magnetyzera (patrz artykuły o fluidoterapii)
Ja myślę że :
a) zaśnięcie w Duchu Świętym - to indukcja hipnotyczna (kto ją indukuje czy DŚ, czy ksiądz to inna kwestia)
b) wskazuje na teorię , że Duch Świętych to dobre duchy które wspierają katolików

oczywiście może też znaczyć że to hipnoza bazująca na magnetyzmie księży... myślę jednak że jeżeli ksiądz w owej czynności bazuje na modlitwie do DŚw. to jednak jest to ingerencja Duchów. :)
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Spoczynek w Duchu Świętym

Postautor: atalia » 23 maja 2014, 14:42

Duch Święty - pole kwantowe przenikające i wiążące wszystko, co istnieje. ;)
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Spoczynek w Duchu Świętym

Postautor: danvue » 24 maja 2014, 15:06

Moja koleżanka była na takiej mszy i "spoczęła". Jak mi to kiedyś opowiadała, od razu to skojarzyłem z fluidoterapią/magnetyzmem. Dziś ją spytałem i wkrótce szczegóły mi napisze kiedy jest taka msza, bo podobno jest raz w miesiącu, 15 km ode mnie. Wybiorę się tam chętnie i wtedy opiszę moje odczucia. Osobiście nie łączyłbym tego ze sceniczną hipnozą, która jest raczej chwilowym uśpieniem, aniżeli ekstazą duchową wywołaną tym spoczęciem. Swoją drogą, ciekawy filmik znalazłem, z naszym papieżem Franciszkiem ;) :

https://www.youtube.com/watch?v=vZCzKuz22u0

PS. Czytam teraz wywiad z pewnym księdzem-egzorcystą.

Co się więc wydarzyło w czasie święceń diakonatu?

Kiedy biskup nałożył na mnie ręce, wydawało mi się, że trwa to godzinami. Miałem nad sobą otwarte niebo, widziałem strumień światła i czułem, że dokonuje się operacja na moim organizmie, że Bóg faktycznie wymienia mi serce. Kilka miesięcy po tym wydarzeniu uczestniczyłem w Częstochowie we mszy świętej z modlitwą o uzdrowienie.

Jeszcze jako diakon?

Tak. W pewnym momencie ks. Włodek Cyran, odprawiający tę mszę, po-wiedział, że jest tu z nami sparaliżowany człowiek, który zostawił swoje kule przed drzwiami kościoła, wczołgał się do niego i powiedział, że nie wyjdzie stąd, dopóki Bóg go nie uzdrowi. W kościele tłum, ścisk ogromny, a ksiądz zwraca się do tego człowieka: – Podejdź do ołtarza, Jezus wysłuchał twojej prośby. Ludzie zaczęli się rozstępować, niektórzy płakali, ponieważ ten człowiek – jeszcze niezdarnie – szedł w stronę ołtarza. Wtedy po raz pierwszy zobaczyłem, że, kurczę, Ewangelia dzieje się dzisiaj.

Jak ksiądz na to zareagował?

Byłem pod ogromnym wrażeniem. Zresztą cała tamta noc była dla mnie charyzmatyczną szkołą w pigułce. Pięćdziesiątnica przy niej wymięka. W czasie tamtego czuwania po raz pierwszy modliłem się za opętanego człowieka, ale zanim ks. Włodek mnie przy nim postawił, sam pomodlił się nade mną. Wtedy – też po raz pierwszy – przeżyłem spoczynek w Duchu Świętym i rąbnąłem na twarz przed całym Kościołem. A we wszystkim, co się tam działo, towarzyszyło mi doświadczenie osobowej obecności Boga, którego nie miałem nigdy wcześniej. To był moment mocnego uderzenia, otworzyły się przede mną zupełnie nowe horyzonty kapłaństwa.

[...]

A spoczynek udawany? Z nim też mamy do czynienia?

Tak, to są spoczynki albo wprost udawane, albo emocjonalne i wtedy można się nieźle uszkodzić. Kiedyś przyjeżdżały do mnie pewne kobiety, które gdy tylko mnie zobaczyły, to zaraz padały. Wiedziałem, że udają, więc kiedyś powiedziałem: „Dzisiaj zakaz spoczynku”. A jedna z tych pań spytała: „Jak to, ksiądz będzie Ducha Świętego ograniczał?!”. Ja na to z uśmiechem: „Nie, to Duch Święty dał mi taką duchową władzę, że mogę zakazać spoczynku”. Ale któraś pani nie wytrzymała i padła. „Proszę wstać” – powiedziałem. Ona nic. To powtórzyłem: „W imię Jezusa, proszę wstać”. Leżała dalej. Ponieważ ona nigdy nie doświadczyła prawdziwego spoczynku, to myślała, że człowiek nie ma wtedy świadomości. Powiedziałem więc: „Jeśli mnie pani nie słyszy, to znaczy, że jest pani opętana”. Zaraz wstała na równe nogi! (śmiech)


i jeszcze fragment, który nie wiem jak rozumieć :) :

Niektórzy są nawet w stanie podać imię złego ducha, który opętał jakąś osobę.
Kiedyś zadzwoniła do mnie pewna kobieta przebywająca za granicą, która miała ten charyzmat, i powiedziała: Proszę księdza, tutaj nie ma ludzi, którzy chodzą ze swoimi aniołami, tu ludzie chodzą z demonami. Ona po prostu widziała przy człowieku złe duchy. Co ciekawe, osoby zniewolone nie były w stanie wytrzymać w jej towarzystwie, bo duchy drżały, że zostaną zdemaskowane.

Strasznie trudny i mało przyjemny charyzmat!

Dlatego trzeba go długo rozeznawać, poddawać próbie i posłuszeństwu wspólnoty Kościoła, żeby wykluczyć spirytyzm czy mediumizm.
Uderzył z nieba grom
i wypalił w ziemi znak
znak ten wielki był jak dom
to był krzyż, a obok stał
z postury szczupły, wysoki gość
ale słowa miał jak stal
ludzie wnet oblegli go
krzycząc: Tak! To Ten! To On!
Awatar użytkownika
danvue
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 459
Rejestracja: 12 paź 2013, 17:31

Re: Spoczynek w Duchu Świętym

Postautor: danvue » 26 maja 2014, 18:58

Piszę post pod postem, żeby był lepiej widoczny, Krzysztof słuchaj co znalazłem. Zainteresowałem się charyzmatami, a grupy które robią coś takiego jak np. właśnie Spoczynek w Duchu Świętym nazywają się "Katolicką Odnową w Duchu Świętym". No więc wszedłem na stronę główną, wszedłem w zakładkę "typowe spotkania". No cóż, sami zobaczcie:

Spotkania grup Odnowy w Duchu Świętym mają kilka charakterystycznych elementów:
Modlitwa spontaniczna.
Rzecz najbardziej typowa dla grup charyzmatycznych. Uczestnicy stoją lub siedzą w kręgu, modląc się równocześnie lub na przemian wypowiadając słowa uwielbienia, dziękczynienia i prośby. Wszystko to przeplatane jest piosenkami i tzw. modlitwą w językach, polegającą na uwielbianiu Boga głosem, jak gaworzące dziecko. Najważniejszym momentem modlitwy jest odczytanie kilka razy przygotowanego fragmentu Pisma Świętego. Po chwili ciszy następuje tzw. echo Słowa; zebrani odpowiadają na przeczytany fragment mówiąc, jak odnosi się on do ich życia.

Grupy dzielenia.
Członkowie wspólnoty podzieleni są na mniejsze grupy, które mają własne spotkania. Jest to czas dzielenia się doświadczeniami z własnego życia. Podczas tego spotkania nie prowadzi się dyskusji, nie poucza innych i nie komentuje się cudzych wypowiedzi, ale przede wszystkim słucha.

Katecheza.
Głoszona przez kapłana lub osobę świecką, może dotyczyć m.in. spraw życia duchowego, codziennych problemów, poznawania Pisma Świętego i nauczania Kościoła itp. Z wyjątkiem katechez wygłaszanych w ramach Seminarium Życia w Duchu (nazywanego też REO - Rekolekcjami Ewangelizacyjnymi Odnowy), które powinna przejść każda osoba we wspólnocie, tematyka uzależniona jest od zapotrzebowania grupy.

Modlitwa wstawiennicza.
Jeżeli ktoś prosi o szczególną modlitwę w jakiejś sprawie, członkowie wspólnoty lub specjalna grupa, prowadzą tzw. modlitwę z włożeniem rąk. Osoba zainteresowana klęka lub siada na krześle, a ekipa modlitewna kładzie ręce na jej głowie lub ramionach, prosząc Boga o rozwiązanie problemu. Doświadczenie pokazuje, że modlitwa taka jest bardzo owocna, pomaga w przełamaniu wielu oporów przed Bogiem. Czasem też jej skutkiem jest uzdrowienie fizyczne.


Nie przypomina wam to czegoś? :)

A teraz poczytajmy o charyzmatach:
dar języków (glosolalia) pojawiający się często w modlitwie jednoczesnej uczestników. Mimo spontanicznego charakter u modlitwy, ma ona przebieg pełen pokoju i harmonii. Wyraża się przez bezpojęciową ekspresję słowną płynącą z ust uczestników spotkania, choć niejednokrotnie zdarzały się przypadki modlitwy w językach w sensie filologicznym (występujących w rzeczywistości);

dar tłumaczenia języków – łączy się z darem języków; polega na wyjaśnieniu treści usłyszanego przed chwilą przesłania w językach;

dar proroctwa – nie polega na przepowiadaniu przyszłości (choć nieraz i tak się zdarza), lecz na przemawianiu w imieniu Boga z przesłaniem zachęty lub napomnienia skierowanym do uczestników spotkania. Często słowa prorockie wypowiedziane na spotkaniu modlitewnym przemawiają ze szczególną mocą do zebranych objawiając im prawdę o sobie;

dar rozeznania duchowego – pozwala na bieżąco weryfikować prawdziwość innych charyzmatów, a także badać poruszenia duchowe ludzi;

dar uzdrawiania, czyli dar modlitwy o duchowe, psychiczne i fizyczne zdrowie osoby proszącej o to Boga. Znaki cudownych uzdrowień potwierdzają prawdziwość przepowiadanej ewangelii o Jezusie.


Jak dla mnie, te spotkania i spotkania spirytystów są tak bardzo podobne, że trudno to uznać za jakiś przypadek.

Dar proroctwa czy medialność, kwestia słownictwa.
Modlitwa wstawiennicza czy fluidoterapia, również jak dla mnie kwestia słownictwa.
I po co tyle podziałów? :)
Uderzył z nieba grom
i wypalił w ziemi znak
znak ten wielki był jak dom
to był krzyż, a obok stał
z postury szczupły, wysoki gość
ale słowa miał jak stal
ludzie wnet oblegli go
krzycząc: Tak! To Ten! To On!
Awatar użytkownika
danvue
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 459
Rejestracja: 12 paź 2013, 17:31

Re: Spoczynek w Duchu Świętym

Postautor: Krzysztoff » 26 maja 2014, 23:23

no ciekawe ;

myślę że kluczowy jest dar "rozpoznawania duchów" (ciekawa nazwa swoją drogą)

no i mamy tu ciekawy artykuł: http://fdfe.franciszkanie.pl/duchowosc- ... uchow.html

Myślę że Marcinowi spodobał by się temat "Rozeznanie naturalne". :lol:

Wszystko wygląda dosyć ciekawie i sensownie ale potem mamy :

"....
Jak już zostało podkreślone, rozeznawanie doktrynalne będąc łaską jest zarazem sztuką i nauką.[43] Autorzy doradzają, aby na początku życia duchowego nauczyć się podstawowych elementów rozeznania duchowego zawartego w Piśmie Świętym, Tradycji i Nauczaniu Kościoła (szczególnie Katechizm Kościoła Katolickiego oraz dokumentach Soboru Watykańskiego II).[44] Znajomość tych elementów jest dużą pomocą w rozeznawaniu. Człowiek rozeznania “powinien myśleć i czuć w zgodzie
z Kościołem”
...."

No i wszystko jasne :evil:
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Spoczynek w Duchu Świętym

Postautor: danvue » 27 maja 2014, 18:59

Chyba nieco za bardzo wytłuszczyłeś ten fragment, a za link cały dziękuje bo bardzo ciekawy, i tylko teraz utwierdził mnie w moim odczuciu. No cóż.. być może to zbyt wielki entuzjazm z mojej strony, ale KK zaczyna iść w podobną stronę co my nawet jeśli chodzi o kwestie praktyczne. ;)

Dla czytających ten wątek, cytat z linku Krzysztofa:

Większość autorów, opisując charyzmat rozeznawania duchów, kładzie nacisk na światło[87], jakie otrzymuje rozeznający, czyli – używając określenia P. Madre – na powiew. Powiew jest związany z prawdą. Rozum oświecany przez Ducha Świętego dostrzega czy działanie danego ducha zmierza w kierunku prawdy czy też nie[88]; “rozeznać ducha po jego powiewie to otrzymać jako intuicję światło co do jego ukierunkowania lub jego wartości”.[89] To charyzmatyczne światło jest rezultatem powiewu Ducha Świętego i może być spostrzegane na różne sposoby: “jako wizja, delikatne oświecenie rozumu, nagłe zrozumienie problemu, uwypuklenie w świadomości elementu kluczowego, potrzebnego do prawdziwego rozeznania”.[90] Poza tym należy dodać, iż może to być: słowo, obraz lub wewnętrzne światło.[91] Należy zaznaczyć, iż naturalne działanie rozumu nie zostaje tu “zawieszone”, lecz jest ono oświecane w danym momencie i w danej konkretnej sprawie szczególnym światłem.[92]

Aby zbadać źródło pochodzenia ducha inspirującego osobę, środowisko, sytuację, można to uczynić rozpoznając klimat wewnętrzny danego ducha. Sposób rozeznawania ducha po jego “otoczeniu” (klimacie) jest jeszcze bardziej intuicyjny i mocniej oparty na “odczuwaniu” niż rozpoznawanie ducha po “powiewie”, gdyż dokonuje się w porządku miłości.[93] Rozeznawanie to osądza, czy dany duch, i na ile, jest otwarty na miłość. W tej sytuacji charyzmat rozeznawania duchów pozwala na chwilę uczestniczyć w atmosferze związanej z tym duchem.[94] Dar ten jako klimat może być odczuwany: “jako niewytłumaczalna pewność serca, silne poruszenie intuicyjne (choć na początku może się wydawać delikatne), bardzo trwałe wewnętrzne wrażenie (które trwa, choć je odpychamy) ”[95] i na inne sposoby.


Jak dla mnie jest to rozpoznawanie Duchów po fluidach, czyli normalna u mediów zdolność.
Uderzył z nieba grom
i wypalił w ziemi znak
znak ten wielki był jak dom
to był krzyż, a obok stał
z postury szczupły, wysoki gość
ale słowa miał jak stal
ludzie wnet oblegli go
krzycząc: Tak! To Ten! To On!
Awatar użytkownika
danvue
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 459
Rejestracja: 12 paź 2013, 17:31

Następna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości