Strona 1 z 1

Reinkarnacja a dalsze losy człowieka

Post: 13 maja 2014, 18:33
autor: zentigo
Witam Czy może mi ktoś wytłumaczyć jedną rzecz . Po śmierci nasza dusza przebywa w zaświatach do momentu kolejnej reinkarnacji . Zachowujemy swiadomość poprzedniego życia , naszych uczynków , rodziny itp.. W momencie reinkarnacji rodzimy się na nowo , czyli pamięć poprzedniego wcielenia zanika ( nie pamiętamy ) , czyli niem nas jako tako , nasza świadomość umiera bo dusza kształtuje się ( doskonali ) na nowo . W MOMENCIE REINKARNACJI TAK NAPRAWDĘ umieramy ten przysłowiowy Jan Kowalski nieistnieje( niema go w zaświatach ponieważ poddał sie kolejnemu wcieleniu ) Może mi ktoś na to odpowiedzieć ?

Re: Reinkarnacja a dalsze losy człowieka

Post: 13 maja 2014, 20:46
autor: danvue
To nie jest tak, że inkarnując się kolejny raz zatracasz na zawsze całe wspomnienia i doświadczenia. Po prostu są jakby przysłonięte, żeby nie przeszkadzały Ci w kolejnym życiu. Są wyjątki od tego, niektórym dane jest znać przeszłość, jednak głównie jest to zasłonięte i jest to bardzo dobra rzecz, pozwala nam się szybciej rozwijać.
I to nie jest oczywiście tak, że z każdym życiem zaczynasz od początku - to by było bez sensu. Wszyscy rodzimy się już z pewnymi zaletami, cechami charakteru - one nie są losowe ani nie biorą się znikąd - mamy je z poprzednich wcieleń. Sam jeśli się zastanowisz możesz zauważyć pewne cechy swojego charakteru, pewne niedoskonałości, które miałeś od urodzenia.
Kiedy oddzielamy się już od ciała, po pewnym, krótszym lub dłuższym, czasie przypominamy sobie nasze poprzednie wcielenia.
A kiedy śpisz, również oddzielasz się od ciała i masz większy wgląd w swoje wcześniejsze dokonania.

Jak będę miał więcej czasu to Ci napiszę więcej, jeśli chcesz to pytaj o coś. ;)

Re: Reinkarnacja a dalsze losy człowieka

Post: 14 maja 2014, 15:01
autor: kalatala
Ta chwilowa niepamięć poprzednich zyć zwana jest amnezją reinkarnacyjną.

Re: Reinkarnacja a dalsze losy człowieka

Post: 14 maja 2014, 15:20
autor: cthulhu87
Myślę, że z pamięcią poprzednich wcieleń jest podobnie jak z całym bogactwem bodźców, które mogłyby docierać do umysłu osoby już wcielonej, ale nie docierają. Jak się okazuje mózg jest organem selekcji. Pisał o tym Bergson już sto lat temu. Mózg dobiera te bodźce, które tu i teraz są istotne dla człowieka. Słyszymy, widzimy i czujemy to, co może być dla nas pożyteczne. 90% bodźców świadomie nie rejestrujemy (za to podświadomość nasiąka jak gąbka i bywa, że uwalnia rzeczy postrzeżone a nigdy nie uświadomione np. w czasie snu). Gdybyśmy je rejestrowali, po prostu zwariowalibyśmy. A jak by było z wiedzą o poprzednich wcieleniach? Gdyby taka wiedza dana była każdemu człowiekowi bez przygotowania, mógłby popaść w obłęd niczym ludzie, których dotyka rozszczepienie osobowości.

Kardec dość szczegółowo przedstawiał argumenty za tym, że wiedza o poprzednich wcieleniach na nic by nam się nie przydała, a raczej by przeszkadzała. Wpisuje się to dobrze w biologiczny kontekst naszego życia.

A kiedy umieramy i zmysły cielesne przestają nas ograniczać, sytuacja zmienia się na tyle, że można żyć życiem duchowym - tym właściwym.

Re: Reinkarnacja a dalsze losy człowieka

Post: 14 maja 2014, 18:54
autor: methyl
cthulhu87 pisze:Mózg dobiera te bodźce, które tu i teraz są istotne dla człowieka. Słyszymy, widzimy i czujemy to, co może być dla nas pożyteczne. 90% bodźców świadomie nie rejestrujemy

Święte słowa.
Wystarczy filiżanka naparu z grzybów Psilocybe semilanceata i na własne skórze człowiek przekonuje się o zbawiennej dla naszego ziemskiego istnienia selekcji mózgowej owych bodźców.
Czemu nasze istnienie jest właśnie takie a nie inne?
Pytałem Boga o to wiele razy i za każdym razem odpowiadał:
"Człowieku, inaczej się po prostu nie da!"