Strona 1 z 2

wymuszony kontakt z duchem

Post: 24 lip 2008, 11:56
autor: astoreth
Cześć. Jestem na tym forum w nadziei, że podpowiecie mi, co mam dalej robić. Jakieś 2 lata temu czytałam, że biały pentagram jest amuletem przeciwko złym mocom no i będąc na inscenizacji bitwy pod Grunwaldem kupiłam sobie taki i czasem nosiłam. Od tego czasu co jakiś czas zdarzały się dziwne rzeczy. Dwa razy w odstępie ok 2 miesięcy zdarzało mi się widywać bezkształtny cień chodzący po domu. Na pewno nie był to cień jakiegoś przedmiotu, bo odchylał się w inną stronę, niż przedmioty położone obok. Poza tym on raczej wyglądał jakby ktoś szedł i tak po prostu wyglądał. W końcu kiedyś pentagram wypadł w nocy na podłogę z zamkniętego pudełka. Oczywiście wystraszyłam się, ale kiedy po kilku godzinach nic się nie działo i emocje opadły poszłam spać i śniła mi się kobieta o jasnej cerze i kruczoczarnych włosach w ubraniu z płótna jakby, która mówiła, że mam jej pomóc i na końcu się spaliła i znikła. Podczas palenia jej się płakało dziecko, którego nie widziałam. Czułam, że to ma związek z tym pentagramem. Wczoraj z kolei znów pentagram się poruszył i w nocy znów mi się śniła. Powiedziała, że mam pamiętać o obietnicy i znów spłonęła. Rano postanowiłam za pomocą pisma automatycznego zapytać ją kim jest i czego chce. Na pytanie kim jest 3 razy pod rząd uzyskałam odpowiedź "Jusiz" a na pytanie skąd jest "Torrento". Podała też cyfry 1245 i na pytanie czego chce wyszło coś ... dziwnego "INNATTONNI". Wcześniej nie próbowałam pisma automatycznego, ani kontaktu z duchami, więc nie wiem, czy to nie przypadek. Szukałam w necie nazw, które mi podała. Nie ma Torrento, ale jest w Hiszpanii miejscowość Torrente de Cinca, które leży na terenie Aragonii, gdzie w roku 123którymś rozpoczęła się inkwizycja (też dziś się doszukałam tego). Co o tym myślicie? Co powinnam dalej zrobić? Dodam, że podczas pisania pismem automatycznym strasznie się zmęczyłam i czasem przerywam podczas pisania bo w głowie mi się kręci. Myślałam o jakimś seansie spirytystycznym, ale nie mogę mieć chyba pewności, że skontaktuję się z tym duchem, o którego mi chodzi. Poza tym boję się, że przez przypadek stanie się coś złego albo mi albo temu duchowi. Co radzicie?

Re: wymuszony kontakt z duchem

Post: 24 lip 2008, 12:32
autor: konrad
Witaj na forum,

Mam nadzieję, że wspólnymi siłami jakoś Ci pomożemy.
astoreth pisze:Jakieś 2 lata temu czytałam, że biały pentagram jest amuletem przeciwko złym mocom


Zgodnie z tym, o czym informują nas Duchy Wyższe, nie ma czegoś takiego jak amulety, które chronią nas przeciwko złym mocom. To, co rzeczywiście może nas chronić przed negatywnym wpływem mniej rozwiniętych Duchów (bo nie ma czegoś takiego jak demony, czy złe moce; co najwyżej chodzi o Duchy takie jak my, tyle że pragnące czynić zło), to postępowanie zgodnie z zasadami miłości i pomocy innym ludziom. To chyba najlepszy amulet :) Nie przywiązywałbym więc zbytniej wagi do przedmiotów.

astoreth pisze:Dwa razy w odstępie ok 2 miesięcy zdarzało mi się widywać bezkształtny cień chodzący po domu.


To nie wpływ amuletu. Sądzę, że po prostu zaczęły się u Ciebie manifestować zdolności medialne, które istnieją u każdego z nas w większym lub lepszym stopniu. Dar, który otrzymałaś jest chyba jednak wyjątkowy w tym względzie, że większość z nas tak bardzo rozwiniętych zdolności nie ma. Z jednej strony to, co Ciebie spotkało jest więc zjawiskiem całkiem zgodnym z naturą ludzką, choć może jeszcze do końca niezbyt dobrze poznanym, z drugiej jednak jest to duża odpowiedzialność, którą, z naszą pomocą, mam nadzieję bez problemu udźwigniesz.

W tej chwili nie powinnaś się więc niczego bać. Po prostu zwróć się do swojego duchowego opiekuna z prośbą o pomoc i wsparcie. Działa on chyba już dość skutecznie, bo skierował Cię właśnie do nas ;) Na razie nie podejmuj prób kontaktu z Duchami. Ponieważ nie wiesz, jak się do tego zabierać, przyniesie to więcej złego niż dobrego. Zacząłbym przede wszystkim od zapoznania się z podstawową literaturą spirytystyczną tak, by zrozumieć w ogóle, czym są Duchy, jak się z nami kontaktują i co to znaczy być medium. Dwie książki, które po prostu musisz przeczytać, by lepiej zrozumieć to, co się z Tobą dzieje to: "Księga Duchów" i "Księga Mediów". Ich autorem jest Allan Kardec. Co ważne polecam jedynie najnowsze wydanie tych książek (Wydawnictwo KOS). Łatwo je rozpoznasz. Księga Duchów ma ciemnozieloną okładkę. Księga Mediów niebieską. Na obydwu jest narysowana kiść winogron. Niestety w tej chwili dość ciężko je dostać w księgarniach. Próbuj więc nabyć je albo na Allegro, albo bezpośrednio na stronie internetowej wydawnictwa. Jeżeli chcesz mam też kilka egzemplarzy Księgi Duchów. Jeden z nich mogę Ci przekazać nawet dzisiaj ;)

Zwłaszcza Księga Mediów da Ci wiele informacji na temat tego, co Ciebie spotyka. Lekturę zacząłbym jednak od Księgi Duchów, która wyjaśni Ci, czym tak naprawdę jest świat Duchów.

astoreth pisze:Na pytanie kim jest 3 razy pod rząd uzyskałam odpowiedź "Jusiz" a na pytanie skąd jest "Torrento". Podała też cyfry 1245 i na pytanie czego chce wyszło coś ... dziwnego "INNATTONNI".


Nie przywiązuj zbytnio wagi do tego, co mówią Ci na tym etapie Duchy. Dopóki nie nauczysz się ich rozróżniać, musisz zachować sporo dystansu do tego, co przekazują. Przypuszczam, że skontaktował się z Tobą jakiś niższy Duch, który pragnie albo z Ciebie pożartować, albo odwrócić Twoją uwagę, albo po prostu siebie samego dowartościować. Nasi przyjaciele z Bydgoszczy opowiadali zawsze historię Ducha o imieniu Gejlen, który pojawił się kiedyś na spotkaniach ich grupy spirytystycznej. Powiedział im, że jego imię jest bardzo ważne, i spytał, czy wiedzą, co znaczy. Oczywiście nikt nie miał pojęcia, co imię to oznaczało, więc członkowie grupy zaczęli szukać odpowiedzi na to pytanie. Spędzili mnóstwo czasu szukając w bibliotekach, w literaturze przedmiotu, ale oczywiście bez skutku. Dopiero jakiś czas później zorientowali się, że Duch ten po prostu chciał odciągnąć ich od zadań, którym się poświęcali. Jego imię nie miało bowiem żadnego znaczenia. Przypuszczenia te się potwierdziły, gdyż sam Duch wielokrotnie próbował utrudnić ich prace.

Podsumowując więc: nie przywiązuj wagi do amuletów, ani do tego, co mówią Ci teraz Duchy. Poświęć swój czas teraz po to, by dowiedzieć się, czym jest Spirytyzm i czym są Duchy. Zapoznaj się z książkami Allana Kardeca. I przede wszystkim pytaj się, jeśli będziesz mieć jakiekolwiek wątpliwości. Jesteśmy tu po to, by Cię wspierać. Śledź też nasze forum, na którym będziemy informować o naszych spotkaniach :)

Re: wymuszony kontakt z duchem

Post: 24 lip 2008, 14:11
autor: astoreth
Bardzo dziękuję za miłe powitanie. Podejrzewam, że dzięki wam uda mi się rozwiązać ten dylemat. Oczywiście przeczytam materiały, które uda mi się zdobyć. Wcześniej bazowałam na książkach doktora Moody'ego na temat śmierci oraz kilku popularno naukowych książeczkach o ogólnych rzeczach paranormalnych, jakie istnieją. Rzecz jasna żadna opisywana tam sprawa nie była rozpatrywana dokładnie, dlatego muszę uzupełnić wiedzę na temat spirytyzmu. Być może w opisywanej przeze mnie sytuacji pomoże coś to, że mimo posiadanych przeze mnie sakramentów nie uznaję Kościoła katolickiego, nie uczęszczam tam, nie modlę się i nie wierzę w Boga w takiej postaci, jak każe nam wierzyć w niego Kościół. Jestem osobą wierzącą we wszystko, o ile są na to jakiekolwiek prawdopodobne dowody. Moja rodzina nie należy do zbyt wierzących. Do tego często zdarzało się, że miały miejsce spotkania z duchami zwykle osób zmarłych z rodziny, bądź w przypadku mojej babci i wujka z tzw. zmorami. Jedna z cioć przeżyła śmierć kliniczną. No i ja jak byłam młodsza miewałam sny prorocze.

A wracając do sprawy ... Uważacie, że naprawdę jakiś duch potrzebuje mojej pomocy, czy to tylko takie przysłowiowe jaja sobie ze mnie robi?

Re: wymuszony kontakt z duchem

Post: 24 lip 2008, 19:20
autor: konrad
astoreth pisze:Być może w opisywanej przeze mnie sytuacji pomoże coś to, że mimo posiadanych przeze mnie sakramentów nie uznaję Kościoła katolickiego, nie uczęszczam tam, nie modlę się i nie wierzę w Boga w takiej postaci, jak każe nam wierzyć w niego Kościół


To z pewnością nie ma nic do rzeczy. Miejmy nadzieję, że to własnie Spirytyzm pozwoli Ci odnaleźć swoją drogę i tak, jak chociażby mi, umożliwi pogodzenie wiary z rozumem.

astoreth pisze:Uważacie, że naprawdę jakiś duch potrzebuje mojej pomocy, czy to tylko takie przysłowiowe jaja sobie ze mnie robi?


Wszystko jest możliwe. Jest nawet wielce prawdopodobne, że manifestacje się nasiliły po to, byś próbowała szukać pomocy i natrafiła na nas ;) A poważnie już mówiąc, za bardziej prawdopodobne uważam, że po prostu jakiś Duch próbuje się Tobą bawić, bądź też nawet stara się Ciebie sobie podporządkować. Wszystko okaże się niedługo. Jeżeli to Duch niższy, który chce wyrządzić Ci jakieś zło, pewnie będzie próbował Ciebie odciągać od Spirytyzmu, tłumacząc Ci, że to bzdury, albo że za tym kryją się demony. Najważniejsze jednak, byś przed odrzuceniem czegokolwiek, wyrobiła sobie własną opinię. Gdyby jednak działo się tak, że ten Duch kontaktuje się z Tobą, gdyż potrzebuje pomocy, wkrótce się o tym przekonasz. Tak, czy siak, najważniejsze jest to, by zacząć czytać książki spirytystyczne. Tak sobie teraz przypomniałem, że na dobry początek możesz sięgnąć po w miarę krótki tekst: "Spirytyzm w najprostszym ujęciu", który znajdziesz na naszej stronie www.spirytyzm.pl w dziale download. :)

Pozdrawiam ciepło!

Re: wymuszony kontakt z duchem

Post: 25 lip 2008, 11:50
autor: Luperci Faviani
Bez względu na wszystko, zalecam szczerą modlitwę za tę duszę, która Cię odwiedziła.

Re: wymuszony kontakt z duchem

Post: 02 sie 2008, 10:11
autor: wodnik
Tak, modlitwa z uwzględnieniem prośby duchów wyższych o inspirację i pomoc...

Re: wymuszony kontakt z duchem

Post: 10 sie 2008, 12:47
autor: astoreth
Czytałam na tej stronie podział duchów i w sumie czegoś nie rozumiem. Czy każda kategoria ducha może potrzebować pomocy? Bo tam nie uwzględniono właśnie, w której grupie duchy mogą czegoś potrzebować.

Re: wymuszony kontakt z duchem

Post: 10 sie 2008, 22:45
autor: Luperci Faviani
Wydaje mi się, że tylko Duchy doskonałe niczego od nas nie potrzebują (najwyżej możemy okazać im wdzięczność). Wszystkim innym nasza modlitwa może przynieść ulgę, pomóc im w zrozumieniu swoich błędów...

Re: wymuszony kontakt z duchem

Post: 11 sie 2008, 20:38
autor: Setticemia
Pomocy według mnie najczęściej szukają Duchy, które są w pewnym stopniu przywiązane do świata materialnego i chcą w jakiś sposób na niego oddziaływać za naszym pośrednictwem lub nie mogą sobie poradzic ze swym obecnym stanem, jak dusze osób, które nie pogodziły się z własną śmiercią, nie uwierzyły w nią do końca- zabłąkane, sfrustrowane i cierpiące szukają ratunku u mediów.

Re: wymuszony kontakt z duchem

Post: 12 sie 2008, 20:11
autor: knyp
"...Nie istnieją żadne sakramentalne słowa, żadne kabalistyczne znaki czy talizmany, które w jakikolwiek sposób wpływałyby na Duchy - tych bowiem nie przyciągają sprawy materialne, lecz myśl". Więc Taka rzecz może Cię nastawić na jakąś myśl, która zwróci na Ciebie uwagę ducha odpowiedniego do rodzaju myśli. To tak jeśli chodzi o pentagram :P