wymuszony kontakt z duchem
Cześć. Jestem na tym forum w nadziei, że podpowiecie mi, co mam dalej robić. Jakieś 2 lata temu czytałam, że biały pentagram jest amuletem przeciwko złym mocom no i będąc na inscenizacji bitwy pod Grunwaldem kupiłam sobie taki i czasem nosiłam. Od tego czasu co jakiś czas zdarzały się dziwne rzeczy. Dwa razy w odstępie ok 2 miesięcy zdarzało mi się widywać bezkształtny cień chodzący po domu. Na pewno nie był to cień jakiegoś przedmiotu, bo odchylał się w inną stronę, niż przedmioty położone obok. Poza tym on raczej wyglądał jakby ktoś szedł i tak po prostu wyglądał. W końcu kiedyś pentagram wypadł w nocy na podłogę z zamkniętego pudełka. Oczywiście wystraszyłam się, ale kiedy po kilku godzinach nic się nie działo i emocje opadły poszłam spać i śniła mi się kobieta o jasnej cerze i kruczoczarnych włosach w ubraniu z płótna jakby, która mówiła, że mam jej pomóc i na końcu się spaliła i znikła. Podczas palenia jej się płakało dziecko, którego nie widziałam. Czułam, że to ma związek z tym pentagramem. Wczoraj z kolei znów pentagram się poruszył i w nocy znów mi się śniła. Powiedziała, że mam pamiętać o obietnicy i znów spłonęła. Rano postanowiłam za pomocą pisma automatycznego zapytać ją kim jest i czego chce. Na pytanie kim jest 3 razy pod rząd uzyskałam odpowiedź "Jusiz" a na pytanie skąd jest "Torrento". Podała też cyfry 1245 i na pytanie czego chce wyszło coś ... dziwnego "INNATTONNI". Wcześniej nie próbowałam pisma automatycznego, ani kontaktu z duchami, więc nie wiem, czy to nie przypadek. Szukałam w necie nazw, które mi podała. Nie ma Torrento, ale jest w Hiszpanii miejscowość Torrente de Cinca, które leży na terenie Aragonii, gdzie w roku 123którymś rozpoczęła się inkwizycja (też dziś się doszukałam tego). Co o tym myślicie? Co powinnam dalej zrobić? Dodam, że podczas pisania pismem automatycznym strasznie się zmęczyłam i czasem przerywam podczas pisania bo w głowie mi się kręci. Myślałam o jakimś seansie spirytystycznym, ale nie mogę mieć chyba pewności, że skontaktuję się z tym duchem, o którego mi chodzi. Poza tym boję się, że przez przypadek stanie się coś złego albo mi albo temu duchowi. Co radzicie?