Garść pytań i uwag sceptyka (w spirytyzm niewierzącego)
Witam, przybywam tutaj z nudów z wybitnie nietypowego miejsca, bo z forum ateista.pl, gdzie jeden osobnik próbuje sceptyków bezskutecznie przekonać do istnienia duchów
Pomyślałem, że warto wpaść na forum strony, którą ma w podpisie. Naturalnie ja w spirytyzm nie wierzę
Aczkolwiek nie zaszkodzi chwilę pogadać, jako, że nie mam aktualnie nic ciekawszego do zrobienia.
Przede wszystkim, interesuje mnie, którzy z was już duchów samodzielnie doświadczyli. Czy te osoby byłyby w stanie przeprowadzić/powtórzyć udowadniający ich istnienie eksperyment ? Zgodnie z metodologią naukową, niepowtarzalna abberacja praktycznie nie ma dla nauki wartości dowodowej.
Na chwilę obecną podobnych zjawisk nie uznaję, bo materiału dowodowego w życiu nie widziałem na oczy. Ostatnio mi się nawet nudzi, więc byłbym gotów uczestniczyć w takim eksperymencie. Nie sądzę (delikatnie rzecz ujmując), bym zobaczył coś przekonującego, więc chętnie założyłbym się też o jakąś sumę, iż nic znaczącego naukowo w kwestii "duchów" (przydałaby się ścisła ich definicja) nie będzie miało miejsca
Druga sprawa. O czym te hipotetyczne duchy mówią ? Tylko grzecznie odpowiadają na pytania (tak mi wygląda z tego, co zdążyłem na szybko przejrzeć) ? Żaden o nic nie prosi, ani nie proponuje umowy (typu: "moja wiedza, w zamian za twoje działanie") ? Ekhm, gdybym ja był duchem, to podejrzewam, że po skontaktowaniu się z kimś zalałbym go sporą ilością informacji, dyskusji i propozycji xD Te "duchy" z opowiadań albo są wybitnie dobre i słodkie, albo działają negatywnie w wybitnie idiotyczny sposób (zero czegoś naprawdę ambitnego).
Przede wszystkim, interesuje mnie, którzy z was już duchów samodzielnie doświadczyli. Czy te osoby byłyby w stanie przeprowadzić/powtórzyć udowadniający ich istnienie eksperyment ? Zgodnie z metodologią naukową, niepowtarzalna abberacja praktycznie nie ma dla nauki wartości dowodowej.
Na chwilę obecną podobnych zjawisk nie uznaję, bo materiału dowodowego w życiu nie widziałem na oczy. Ostatnio mi się nawet nudzi, więc byłbym gotów uczestniczyć w takim eksperymencie. Nie sądzę (delikatnie rzecz ujmując), bym zobaczył coś przekonującego, więc chętnie założyłbym się też o jakąś sumę, iż nic znaczącego naukowo w kwestii "duchów" (przydałaby się ścisła ich definicja) nie będzie miało miejsca
Druga sprawa. O czym te hipotetyczne duchy mówią ? Tylko grzecznie odpowiadają na pytania (tak mi wygląda z tego, co zdążyłem na szybko przejrzeć) ? Żaden o nic nie prosi, ani nie proponuje umowy (typu: "moja wiedza, w zamian za twoje działanie") ? Ekhm, gdybym ja był duchem, to podejrzewam, że po skontaktowaniu się z kimś zalałbym go sporą ilością informacji, dyskusji i propozycji xD Te "duchy" z opowiadań albo są wybitnie dobre i słodkie, albo działają negatywnie w wybitnie idiotyczny sposób (zero czegoś naprawdę ambitnego).