Strona 1 z 4

Zawsze zgadzaj się z innymi

Post: 28 lut 2014, 22:26
autor: Krzysztoff
"...
Zawsze zgadzaj się z innymi

Lepiej jest stracić coś w sporze niż wdać się w niefortunną walkę która przyniesie ci większą szkodę.
Nie chodzi o strach ale o rozsądek.
Niekonfliktowy człowiek jest szczęśliwy, a głupstwa nie zakłócą mu spokoju.
Problem jest w wyborze, co lepsze: wygrać spór, aby nie wyjść na głupiego lub ignoranta, czy przegrać go, pozostając rozsądnym i mądrym ?
Zgoda zawsze wygrywa. Czego nie da się osiągnąć na zewnątrz, można osiągnąć wewnętrznym spokojem.

..."

Żyć szczęśliwie , Joanna de Angelis

Re: Zawsze zgadzaj się z innymi

Post: 28 lut 2014, 22:52
autor: Xsenia
Coś mi się wydaje, że to koniec naszych dyskusji. Skoro zawsze mamy się zgadzać z oponentem, choć nie podzielamy jego zdania, to koniec wieczornych dyskusji Polaków...

Re: Zawsze zgadzaj się z innymi

Post: 28 lut 2014, 23:02
autor: forrest
Krzysztoff pisze:"...
Zawsze zgadzaj się z innymi

Lepiej jest stracić coś w sporze niż wdać się w niefortunną walkę która przyniesie ci większą szkodę.
Nie chodzi o strach ale o rozsądek.
Niekonfliktowy człowiek jest szczęśliwy, a głupstwa nie zakłócą mu spokoju.
Problem jest w wyborze, co lepsze: wygrać spór, aby nie wyjść na głupiego lub ignoranta, czy przegrać go, pozostając rozsądnym i mądrym ?
Zgoda zawsze wygrywa. Czego nie da się osiągnąć na zewnątrz, można osiągnąć wewnętrznym spokojem.

..."

Żyć szczęśliwie , Joanna de Angelis

Coś w tym jest. Może nie chodzi o samo zgadzanie się, ale o to, że na wiele rzeczy zaczyna się patrzeć ze spokojem i np. przestają one irytować. To właśnie daje lektura takich ksiażek, jak "Niebo i piekło" Kardeca.

Re: Zawsze zgadzaj się z innymi

Post: 01 mar 2014, 10:17
autor: Krzysztoff
Xsenia pisze:Coś mi się wydaje, że to koniec naszych dyskusji. Skoro zawsze mamy się zgadzać z oponentem, choć nie podzielamy jego zdania, to koniec wieczornych dyskusji Polaków...

Tu chyba nie chodzi o to żeby nie rozmawiać. I cikawi mnie dlaczego piszesz Oponentem?

Re: Zawsze zgadzaj się z innymi

Post: 01 mar 2014, 11:10
autor: Xsenia
W dyskusji, dialogu zawsze możesz spotkać oponenta. Ja ich spotykam w większości dyskusji. Najważniejsze dla mnie to to, że mój oponent nie jest moim wrogiem, i zawsze staram się wysłuchać oponenta do końca (czy też wyczytać :) ), bo może jego argumenty są logiczne i ja muszę zrewidować swoje poglądy. Nigdy nie uważałam, że zjadłam wszystkie rozumy. Jestem tylko człowiekiem i mogę się mylić w moich ocenach i wnioskach. Nie muszę wygrywać w dyskusji, ale chciałabym by mój oponent przedstawiał logiczne argumenty. No, ale przy tym trzeba wysilić mózg. Trzeba przemyśleć różne rzeczy, ustosunkować się do danego tematu, znaleźć argumenty na podjętą decyzję. A jak przekonałam się wielokrotnie, dla wielu osób prawdziwe jest stwierdzenie, że "myślenie boli". Dlatego tak często jestem traktowana jako ktoś, kto rozpoczyna burdy (słowne oczywiście).
Jestem taka, ponieważ od dzieciństwa rodzice uczyli mnie logiki, logicznego myślenia i szukania argumentów. Mój mąż też jest doskonałym dla mnie oponentem. Dlatego w dyskusji z obcymi ja też wymagam myślenia. Co wielu się nie podoba, złoszczą się, bo nie potrafią zbić moich argumentów. I zazwyczaj dyskusja kończy się słowami "bo ty głupia jesteś!". Ot z tym hasłem nigdy nie mogłam walczyć, bo owszem im więcej się dowiaduję, tym bardziej sobie uświadamiam, jak mało wiem. "Wiem, że nic nie wiem" (jedno z moich mott).

Re: Zawsze zgadzaj się z innymi

Post: 01 mar 2014, 11:15
autor: atalia
Agresywne i nie liczące sie ze słowami dyskusje były kiedys moją niezbyt chlubną "specjalnością", jednak od tamtej pory bardzo się uspokoiłam i wyciszyłam, dochodząc do wniosku, że tak naprawdę w większosci spraw niewiele wiem i w związku z tym nie ma sensu za wszelką cenę i wszelkimi srodkami bronić swojego zdania, które być może jest błędne.
Spokoju ducha wszystkim życzę. :)

Re: Zawsze zgadzaj się z innymi

Post: 01 mar 2014, 11:24
autor: cthulhu87
Ciekawe, jak ten tekst brzmi w oryginale. Możliwe, że trochę niefortunnie pomieszano tu szacunek do rozmówcy z akceptacją jego poglądów.

Re: Zawsze zgadzaj się z innymi

Post: 01 mar 2014, 11:31
autor: Luperci Faviani
Krzysztoff pisze:"...
Zawsze zgadzaj się z innymi

Ocieramy się o obojętność. Ja bym powiedział: "Unikaj głupich i niczego nie wnoszących sporów". Ludzie obojętni nie zmieniają świata na lepsze.

Re: Zawsze zgadzaj się z innymi

Post: 01 mar 2014, 11:41
autor: atalia
Luperci, yu nie chodzi o obojetność, tylko o agresję!

Re: Zawsze zgadzaj się z innymi

Post: 01 mar 2014, 12:13
autor: Xsenia
Atalia według mnie Luperci ma troszeczkę rację. W rozmowie, jeśli masz zasadę "zawsze się zgadzaj z innymi", to mówisz "tak, oczywiście masz rację" a myślisz sobie "O matko ależ on się myli, ale co będę się z nim spierał, nie warto, niech żyje w nieświadomości" i olewasz rozmówcę, bo nie chcesz sporów. To jest ocieranie się o obojętność.
Luperci Faviani pisze: Ja bym powiedział: "Unikaj głupich i niczego nie wnoszących sporów".

Zgadzam się z tym. Jeśli rozmowa prowadzi donikąd, a oponent nie przyjmuje logicznych argumentów i nie chce podawać swoich, to lepiej odpuścić niż się wkurzać.
cthulhu87 pisze:Możliwe, że trochę niefortunnie pomieszano tu szacunek do rozmówcy z akceptacją jego poglądów.

100% racji. Też mi wydaje, że tu nastąpiła drobna pomyłka. Można by też powiedzieć, że ciągłe zgadzanie się z oponentem, to brak tego szacunku. Bo w wypowiedzi się z nim zgadzasz, a w myślach nie, więc tak naprawdę go oszukujesz i okłamujesz, więc gdzie tu szacunek?