Strona 1 z 2

Plan inkarnacji a rzeczywistość

Post: 07 sty 2014, 21:01
autor: kakofonia myśli
Czytałam dzisiaj bloga pewnej kobiety, która najwyraźniej jest medium i naszła mnie taka oto refleksja: czy, aby na pewno jest tak, że wszystko, co nam się przydarza powinniśmy podciągać pod próbę? Powiedzmy, że układając sobie plan na przyszłe wcielenie ustalamy wszelkie szczegóły (mam tu na myśli sprawy fundamentalne – trzon naszej egzystencji), ale czy ustalamy na przykład choroby? Czy jest po prostu tak, że decydując się na inkarnację w ciele ludzkim automatycznie bierzemy poprawkę na to, że jest ono delikatne, że łatwo ulega zniszczeniu, że może zostać zaatakowane przez różne dolegliwości? Mam wrażenie, że uproszczeniem byłoby mówienie o każdej jednej przydarzającej nam się sytuacji „to twoja próba; tak miało być” - wówczas wcale nie musielibyśmy się starać, o nic martwić i niczego wystrzegać. Przyjmujemy ciało człowieka z całym dobrodziejstwem inwentarza, więc może niekoniecznie wszystko co dotyka nas na gruncie fizycznym jest z góry ustalone. Może pewne rzeczy są wpisane w ryzyko? W związku z tym jeśli ktoś sobie żyje na tym łez padole i nagle dostanie zapalenia płuc i zejdzie to może nie były to wytyczne wcześniej ustalonego planu, ale po prostu efekt uboczny posiadania ludzkiego ciała? Co myślicie?

Re: Plan inkarnacji a rzeczywistość

Post: 07 sty 2014, 21:12
autor: kalatala
Myślę, że życie jest planowane w zarysach, nie szczegółowo. Trochę przypadków jednak jest. Co do próby jednak - nawet nie planowana wcześniej trudna sytuacja jest próbą, gdyż wystawia na próbę naszą wiarę w Boga, zaufanie do Niego oraz konsekwencję w dążeniu do doskonałości duchowej.

Re: Plan inkarnacji a rzeczywistość

Post: 07 sty 2014, 21:52
autor: kakofonia myśli
kalatala pisze:Co do próby jednak - nawet nie planowana wcześniej trudna sytuacja jest próbą,


Oczywiście, że tak. Ale ja zastanawiałam się nad planowaniem pewnych rzeczy, a nie nad efektem, który uzyskujemy poprzez przechodzenie prób :)

Re: Plan inkarnacji a rzeczywistość

Post: 07 sty 2014, 22:15
autor: kalatala
Ja odpowiedzi oczywiście nie znam, ale wydaje mi się, ze nie wszystko jest zaplanowane z góry. Aczkolwiek z lektur spirytystycznych wiem, że planowanie następuje na bieżaco, nie tylko przed narodzinami. W ciągu nocy, gdy śpimy, spotykamy się z Opiekunem i innymi Duchami, i wtedy możemy korygować przebieg planu życia. Tego się nie pamięta po przebudzeniu. Jeśli dobrze nam idzie wykonywanie misji życiowej, to możemy wziąć na siebie jeszcze jakieś dodatkowe próby.

Re: Plan inkarnacji a rzeczywistość

Post: 08 sty 2014, 08:40
autor: Nikita
Mi sie wydaje, ze nasze zycie i los kresla nasza karma...wiec to "planowanie" to nasze uczynki i mysli....bo to one kreuja nasze zycie...nasze wybory...

Re: Plan inkarnacji a rzeczywistość

Post: 08 sty 2014, 10:13
autor: kalatala
Acha, o to Ci chodzi. Tak, ja też wierzę w karmę, czyli akcję-reakcję. To znaczy nie sądzę, że planowaniem można nazwać myśli i uczynki, ale to, co myślimy i czynimy jest przyczyną takiego, a nie innego planowania. Jeśli myślimy i czynimy dobro - to zostaniemy nagrodzeni za to. Jeśli źle - to ukarani. I ten plan bierze właśnie pod uwagę to, czy ma być kara czy nagroda. Np. jeśli w poprzednim życiu dokonałam aborcji, to w tym nie mogę zajść w ciążę, co zostało zaplanowane przed moją inkarnacją. Aczkolwiek wyobrażam sobie, że jeśli z pokorą i skruchą przyjmuję taki los, staram się poprzez pomaganie innym odkupić swoją winę, to plan w trakcie życia może zostać zmieniony i może mi być dana szansa na dziecko.

Re: Plan inkarnacji a rzeczywistość

Post: 08 sty 2014, 12:28
autor: juniperus
Dla tych, którzy chcą na ten temat wiedzieć więcej polecam tę książkę: Robert Schwartz "Odważne dusze".

Re: Plan inkarnacji a rzeczywistość

Post: 11 sty 2014, 22:42
autor: justa1977
A czy nie jest tak ze dusza nie planuje konkretnych zdarzeń, chorób itd. Bardziej skupia się na lekcjach, które mogą polegac na odczuwania konkretnych już emocji, uczuć.A jakie zdarzenie wywola te emocje czy uczucia tego już raczej nie planujemy jako dusza. Tak sadze.

Re: Plan inkarnacji a rzeczywistość

Post: 12 sty 2014, 12:15
autor: Nikita
Jakos nie podoba mi sie koncepcja lekcji...lekcje owszem sa a ale przy okazji....bo jak ktos idzie w dobra strone, czyni dobrze, stara sie to nie musi tak cierpiec...a ajk ktos zboczy z drogi to pocierpi i nauczy sie....niektorzy nie musza cierpiec aby sie nauczyc...choc chyba malo jest takich osob...

Re: Plan inkarnacji a rzeczywistość

Post: 13 sty 2014, 02:56
autor: justa1977
A kto powiedział ze lekcja musi sie kojarzyc tylko z cierpieniem i negatywnymi zdarzeniami?
każde zdarzenie jest dla nas lekcja, nauka a te negatywne tez sa potrzebne. tak naprawde wszystko zalezy od tego czego próbuje i potrzebuje doświadczyc twoja dusza.