Strona 1 z 3
Drugi związek wdowy

:
12 sie 2013, 23:08
autor: wdowa
Witam.Pisałam tu dwa lata temu-było to pól roku po śmierci męża-zginął w wypadku samochodowym.Przez pierwszy rok czułam intensywnie obecność męża,miałam bardzo realistyczne sny i różne zdarzenia.Czas mijał,poznałam mężczyznę,jestem z nim,ale wciąż tęsknię do męża ,myślę o nim,zastanawiam się czy nie jest zły że próbuję być z kimś innym.Jak ma się do takiej sytuacji spirytyzm,jak reagują duchy zmarłych na to,jeśli wiążemy się z kimś innym po ich śmierci?Oglądałam przed chwilą Nasz dom.Mam mieszane uczucia.Będę wdzięczna za wyrażenie Waszych poglądów na ten temat:)
Re: Drugi związek wdowy

:
12 sie 2013, 23:22
autor: kalatala
Myślę, że to zależy od przypadku. Chyba sama powinnaś wiedzieć czy Twój mąż chciałby, abyś po jego śmierci była z kimś szczęśliwa.
Re: Drugi związek wdowy

:
12 sie 2013, 23:54
autor: wdowa
No właśnie jakiś miesiąc przed wypadkiem mieliśmy rozmowę przypadkową a może nie był to przypadek na ten temat-rozmowa była luzna,niby pólżartem-co by było gdyby-on powiedział że chciałby aby w razie wu ułożyła sobie życie i była szczęśliwa,a ja że ja nie chciałabym,byłabym zazdrosna i straszyła po nocach:).Tyle.Za miesiąc zginął w wieku 40 lat.Nasza wspólna znajoma w jakiś czas po śmierci swojego męża zaczęła się z kimś spotykać co wywołało negatywne reakcje wsród naszych znajomych-natomiast mój mąż stawał w jej obronie-a mąż zmarły tej znajomej był jego przyjacielem.No ale...to było przed śmiercią.Może zmienił teraz poglądy?może nie mówił tego co na prawdę myśli?
Re: Drugi związek wdowy

:
12 sie 2013, 23:56
autor: cthulhu87
Siemka,
Z tamtej strony pewnie inaczej się na to wszystko patrzy...
Wydaje mi się, że klucz do rozwiązania Twoich rozterek zawiera się w tekście Ewangelii, która - moim zdaniem - w tym akurat przypadku dobrze oddaje rzeczywistość, jaką zastaniemy po drugiej stronie.
Warto przemyśleć:
"23 W owym dniu przyszli do Niego saduceusze, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i zagadnęli go 24 w ten sposób: "Nauczycielu, Mojżesz powiedział: Jeśli kto umrze bezdzietnie, niech jego brat weźmie wdowę po nim i wzbudzi potomstwo swemu bratu. 25 Otóż było u nas siedmiu braci. Pierwszy ożenił się i umarł, a ponieważ nie miał potomstwa, zostawił swoją żonę bratu. 26 Tak samo drugi i trzeci - aż do siódmego. 27 W końcu po wszystkich umarła ta kobieta. 28 Do którego więc z tych siedmiu należeć będzie przy zmartwychwstaniu? Bo wszyscy ją mieli [za żonę]". 29 Jezus im odpowiedział: "Jesteście w błędzie, nie znając Pisma ani mocy Bożej. 30 Przy zmartwychwstaniu bowiem nie będą się ani żenić, ani za mąż wychodzić, lecz będą jak aniołowie Boży w niebie. 31 A co do zmartwychwstania umarłych, nie czytaliście, co wam Bóg powiedział w słowach: 32 Ja jestem Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba? Bóg nie jest [Bogiem] umarłych, lecz żywych". 33 A tłumy, słysząc to, zdumiewały się nad Jego nauką. "
Re: Drugi związek wdowy

:
13 sie 2013, 08:37
autor: Krzysztoff
Wiele źródeł spirytystycznych mówi o tym że byli małżonkowie przychylnie patrzą na nowy związek i pomagają nowej parze.
W naszym domu jest jeden taki przypadek , w kilku innych źródłach też o tym czytałem.
Bądź dobrej myśli
ps. oczywiście mogą być przypadki skrajne, osób chorobliwie zazdrosnych czy chorobliwie przywiązanych do małżonka , i wtedy tą patologię zabierają na 2 świat ale to raczej margines
Re: Drugi związek wdowy

:
14 sie 2013, 14:09
autor: Luperci Faviani
wdowa pisze:on powiedział że chciałby aby w razie wu ułożyła sobie życie i była szczęśliwa
Masz odpowiedź na Twoje pytanie... Ciesz się szczęściem

Re: Drugi związek wdowy

:
14 sie 2013, 15:14
autor: Nikita
skoro on byl takiego zdania to widocznie naprawde Cie kochal i pragnie Twojego szczescia...
Re: Drugi związek wdowy

:
16 sie 2013, 21:07
autor: wdowa
Mam nadzieję.Ale to nie zmienia faktu że mimo wszystko czasami mam poczucie że nie jestem w porządku wobec Niego i gdyby samotne życie było łatwiejsze pewnie pozostałabym sama.
A teraz może trudniejsze zagadnienie-przynajmniej dla mnie trudniejsze:)-jak Wy spirytyści odnosicie się np,do seksu-no wiadomo kościól katolicki-że bez ślubu to be itp itd-jestem ciekawa Waszego zdania w tej kwestii.A rozwód?
Re: Drugi związek wdowy

:
16 sie 2013, 21:10
autor: cthulhu87
wdowa pisze:.A rozwód?
Rozwód jest prawnym rozwiązaniem związku, który już i tak faktycznie został rozwiązany. Czasami jest lepiej, aby ludzie odeszli od siebie - spirytyzm jest pragmatyczny w tej sprawie.
Re: Drugi związek wdowy

:
17 sie 2013, 09:26
autor: Luperci Faviani
wdowa pisze:jak Wy spirytyści odnosicie się np,do seksu
Spirytyzm nie uznaje obrzędów, więc można powiedzieć, że z tego punktu widzenia każde współżycie jest pozamałżeńskie (w katolickim znaczeniu). Z moralnego punktu widzenia bardzo istotne jest, aby ludzie nie traktowali się przedmiotowo, czyli sex nie powinien być jedynie zaspokojeniem własnych potrzeb. Nie jest rzeczą dobrą gdy postrzega się drugiego człowieka jako "przedmiot" do uprawiania seksu. Między współżyjącymi osobami powinna istnieć jakaś więź duchowa, emocjonalna. Innymi słowy szybki "skok w bok" na dyskotece, albo z "tirówką" jest czymś negatywnym. Później kwestie zdrady małżeńskiej i niewierności w związku pozostają do rozpatrzenia pod kątem prostego egoizmu partnera.