"Chustka"

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

"Chustka"

Postautor: Betelgeza » 08 sie 2013, 11:52

Witam Was serdecznie.Po przeczytaniu blogu "Chustka" umierającej na raka Joanny Sałygi wzięło mnie na rozmyślania...O tej niezwykłej (w swym cierpieniu i walce z nim)kobiecie powstaje teraz film Anety Kopacz "Joanna".Andrzej Wajda określił tę osobę w następujących słowach "Tak wyrazistej wspólczesnej postaci młodej kobiety świadomej tego,że są to ostatnie dni jej życia,a TAM,PO DRUGIEJ STRONIE NIE MA JUŻ NIC,polskie kino nie stworzyło od lat...".Ciekawe, skąd u Joanny wzięło się takie przekonanie-o nicości PO...A może to jest tak,że my trzęsąc portkami doszukujemy się zaświatów bo strach przed odejściem jakby ciut mniejszy...A może to ona wiedziała/czuła lepiej...Wiem,wiem-każdy na ten temat ma jakieś swoje widzi-mi-się.Ja jednak raz na czas (jak teraz właśnie) łapię się na tym,że strasznie chcę wierzyć,że TAM coś jest bo się najzwyczajniej w świecie boję nicości...Czy i Wy miewacie takie wątpliwości?
Betelgeza
 
Posty: 14
Rejestracja: 25 kwie 2013, 14:54

Re: "Chustka"

Postautor: cthulhu87 » 08 sie 2013, 12:13

Betelgeza pisze:Wiem,wiem-każdy na ten temat ma jakieś swoje widzi-mi-się.Ja jednak raz na czas (jak teraz właśnie) łapię się na tym,że strasznie chcę wierzyć,że TAM coś jest bo się najzwyczajniej w świecie boję nicości...Czy i Wy miewacie takie wątpliwości?


Ja jestem jeszcze w tym wieku, że nie chcę "strasznie" wierzyć, że TAM coś jest. A nicość... dla niektórych jest pociągająca, na pewno dla samobójców, dla ludzi zmęczonych, cierpiących. Kto czuł kiedykolwiek dotkliwy i długotrwały ból fizyczny wie jak to jest pragnąć już nic nie odczuwać, mieć "święty spokój".

Kwestia życia po śmierci powinna być odgraniczona od uwarunkowań emocjonalnych. Wg mnie powinna skupiać się wyłącznie na rzeczowej analizie dostępnych materiałów empirycznych i ew. dociekaniach filozoficznych, tj. badaniach, jak na pytania egzystencjalne odpowiadają poszczególne systemy filozoficzne i rozumowej ocenie dot. tego, które odpowiedzi wydają się najbliższe prawdy.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: "Chustka"

Postautor: Betelgeza » 08 sie 2013, 12:23

Zgodzę się...w momencie totalnego zmęczenia i wyczerpania życiem pragnie się nicości...Stan przerabiany więc wiem co piszę :)Tak,każdy wyrabia sobie pogląd na to co MOŻE być potem/dalej na jakiejś podstawie...Ale o ile "łatwiej" mają ci,którzy mogą tego "dotknąć" już tu-na ziemi-osoby kontaktujące się z duchami,odczuwające ich obecność.Są o WIELKI krok w przekonaniu o życiu po życiu do przodu.Zazdroszczę im :)
Betelgeza
 
Posty: 14
Rejestracja: 25 kwie 2013, 14:54

Re: "Chustka"

Postautor: atalia » 08 sie 2013, 12:33

Mówi się, ze o zmarłych tylko dobrze, ale jednak odnoszę wrażenie, ze Chustka byłą osobą moze nie aż tak świetlanych zalet - była bardzo zadufana w sobie, apodyktyczna , złośliwa i nietolerancyjna ( tylko JA mam rację).
W każdym razie moim guru ona nie jest i jej zdanie w sprawie życia po śmierci nie musi być wiążące.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: "Chustka"

Postautor: Betelgeza » 08 sie 2013, 12:48

Droga Atalio,ani ja ani Ty nie znałyśmy tej kobiety...Trudno więc ją oceniać,daleka jestem od tego...I równie daleka jestem od kreowania sobie poglądów i myśli na podstawie przeczytanego bloga...zwłaszcza na tak istotne tematy jakie tu są poruszane...Czasem po prostu czyjeś słowo,zdanie daje mi impuls do głębszych refleksji i tyle...Stąd moje pytanie czy i Was nachodzą podobnego rodzaju wątpliwości...
Betelgeza
 
Posty: 14
Rejestracja: 25 kwie 2013, 14:54

Re: "Chustka"

Postautor: kalatala » 08 sie 2013, 13:17

Nigdy nie miałam tego typu wątpliwości. Ja nie wierzę, ja WIEM, że jesteśmy nieśmiertelni. To nie tylko kwestia lektur spirytystycznych. Całe życie mam takie wewnętrzne bardzo głębokie przekonanie, które nie mogło się wziąć znikąd. Kontaktów z Duchami miałam raptem tylko parę, żadnych namacalnych, jedynie wyczuwanie obecności.

Nie widziałam tego filmu ani nie jestem zapoznana z osobą bohaterki, jeśli jednak jest tak, jak to zrozumiałam, że film propaguje nicość po śmierci ciała, to robi on ludziom OGROMNĄ krzywdę.
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 914
Rejestracja: 28 cze 2012, 19:05
Lokalizacja: Białystok

Re: "Chustka"

Postautor: Krzysztoff » 08 sie 2013, 13:20

Betelgeza pisze:Zgodzę się...w momencie totalnego zmęczenia i wyczerpania życiem pragnie się nicości...Stan przerabiany więc wiem co piszę :)Tak,każdy wyrabia sobie pogląd na to co MOŻE być potem/dalej na jakiejś podstawie...Ale o ile "łatwiej" mają ci,którzy mogą tego "dotknąć" już tu-na ziemi-osoby kontaktujące się z duchami,odczuwające ich obecność.Są o WIELKI krok w przekonaniu o życiu po życiu do przodu.Zazdroszczę im :)


Prawda ! myślę tak samo jak ty; z moich obserwacji siebie i naszej małej społeczności spirytystycznej wynika że w większości jesteśmy "zbudowani z wątpliwości", poszukujemy tego potwierdzenia istnienia życia po życiu i jeżeli te poszukiwania są konsekwentne, świadome , to zgodnie z nauką "szukajcie a znajdziecie" te poszukiwania przynoszą skutek , wątpliwości zmniejszają się, dochodzisz do etapu pewności
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: "Chustka"

Postautor: atalia » 08 sie 2013, 13:26

Kalatala, bardzo, ale to bardzo podoba mi się Twoje podejście do Sprawy. :D
Odnosnie Chustki - jeszcze raz pokreślę, że nie lubie pisać niepochlebnie o osobach, których juz tu nie ma, ale swoim podejściem rzeczywiście mogła przyczynić się do opacznego zrozumienia spraw życia i śmierci.
Wartałoby tu zacytować trochę fragmentów jej bloga, ale co tam, nie chcę robić fermentu, cytujac zmasowane wulgaryzmy i inwektywy.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: "Chustka"

Postautor: Betelgeza » 08 sie 2013, 14:17

Premiera filmu "Joanna" miała miejsce w maju.Jeszcze go nie oglądałam ale zamierzam...Kalatala jakże zazdroszczę Ci tego "WIEM"! Bo dzięki temu,że wiesz na pewno łatwiej Ci przejść przez wyboistą drogę życia...Co do wspomnianych przez Ciebie kontaktów nienamacalnych.Hmmm,czasem czułam COŚ koło siebie czego nie umiem zinterpretować...Obawiam się jednak czy to nie aranżacja mojego umysłu plus okoliczności.Mam ukrytą jaskinię w Tatrach,do której stale wracam-zwłaszcza na przełamaniu dnia i nocy.Tam odnajduję (zawsze) to co można określić "wyczuwalnością".Miejsce przyciąga a,że mam do niego rzut beretem to latam tam nałogowo :)
Atalio,jeżeli z tego świata odchodzi młoda,umęczona cierpieniem kobieta i w tym cierpieniu zostawia ukochane dziecko to może swoją bezsilność wyrażać nawet w wulgaryzmach,ja się temu jakoś strasznie nie dziwię...Krzysztofie-tak mi się wydaje właśnie-wszyscy mamy chwile zwątpienia,bez wyjątku :)
Betelgeza
 
Posty: 14
Rejestracja: 25 kwie 2013, 14:54

Re: "Chustka"

Postautor: Nikita » 08 sie 2013, 14:26

ja tez mam czasami watpliwosci...taki czlowiek jest, ze do konca pewnosci nie bedzie miec...ale bardzo wiele jednak wskazuje na to, ze zycie po smierci ciala nie konczy sie...bo nie da sie wszystkiego wytlumaczyc racjonalnie...sa rzeczy i okolicznosci wskazujace, ze istnieje duchowy swiat...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Następna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości