Strona 1 z 2

Echab Abe

Post: 04 cze 2009, 15:05
autor: Ragrastin
lk;

Re: Echab Abe

Post: 04 cze 2009, 22:31
autor: Luperci Faviani
Witaj :)
Czy mógłbyś opisać nam ten seans?

Re: Echab Abe

Post: 05 cze 2009, 16:12
autor: Ragrastin
hcg

Re: Echab Abe

Post: 06 cze 2009, 10:27
autor: cthulhu87
Dziwi mnie trochę metoda komunikacji, wydaje się strasznie przestarzała i .... trochę komiczna:).

Rozumiem, że kontakt próbowaliście nawiązać nie z czystej ciekawości, ale raczej w celu wyjaśnienia sytuacji zmarłego i skłonienia go do uniknięcia opisanych przez Ciebie "niedogodności'' tym miejscu:), chociaż z drugiej strony nie piszesz nic o jakichś konkretnych celach, jakie chcieliście osiągnąć.
Co można powiedzieć o takim duchu? Kardec w swojej klasyfikacji wyróżnia grupę "duchów stukających i niepokojących"; te charakteryzują się m.in. silnym przywiązaniem do materii i oczywiście manifestacjami, takimi jak te opisane przez Ciebie. W każdym razie A.Kardec zalicza je do klasy duchów niedoskonałych, wobec czego powinieneś raczej uważać i osobiście nie polecałbym dalszych prób kontaktu, a przynajmniej nie w sposób opisany przez Ciebie. Jeśli jednak się zdecydujesz, warto byś wcześniej pomodlił się do Boga z prośbą o pomoc i obecność ducha wyższego - opiekuna, którego interwencje mogłyby okazać się niezbędne w takim przypadku.
Co do imienia, "Rzucający Abe" na pewno wskazuje na poczucie humoru zmarłego :lol: i jego niską kondycję moralną:). Niebezpieczeństw jest jednak tyle, że odradzam jeszcze raz takie sposoby komunikacji.

Re: Echab Abe

Post: 06 cze 2009, 14:26
autor: Luperci Faviani
A czy mógłbyś podać gdzie konkretnie znajduje się ten zamek i karczma?

Re: Echab Abe

Post: 07 cze 2009, 19:02
autor: Ragrastin
lhlllllllllll

Re: Echab Abe

Post: 07 cze 2009, 20:09
autor: cthulhu87
Myślę, że jednak mógłbyś podzielić się z nami pewnymi informacjami, jeśli nie na forum, to prywatnie :). Możliwe, że wyjaśnienia pewnych sytuacji można poszukać w źródłach historycznych, jeśli dotyczą miejsc zabytkowych. Świetnie, że zajrzałeś do Kardeca, to rzeczywiście powinno wiele wyjaśnić. Lektura będzie bardzo pomocna, powinna rzucić sporo światła na rolę duchów opiekuńczych czy tych, które potocznie nazywa się czasami aniołami. W moim mniemaniu w praktyce spirytystycznej chodzi właśnie o to, żeby kontakt nawiązywać z duchami wyższymi, bowiem te z "naprawdę wrogimi bytami" mogą być zarówno uciążliwe, jak i szkodliwe dla psychiki. Zresztą jako długoletni praktyk pewnie doskonale to wiesz. Jedną z wielu pożytecznych stron literatury na temat spirytyzmu, jest właśnie ukazywanie zagrożeń, co jest nieocenione zarówno przy praktyce, jak i poprawnej ocenie dotychczasowych doświadczeń w tej dziedzinie.

Re: Echab Abe

Post: 07 cze 2009, 21:22
autor: Ragrastin
klvkcfdnyjn

Re: Echab Abe

Post: 08 cze 2009, 09:40
autor: Luperci Faviani
Przeczytanie Allana Kardec'a dobrze Ci zrobi :)

Re: Echab Abe

Post: 08 cze 2009, 16:18
autor: konrad
Jedyną ochroną przed wpływem złych Duchów jest wsparcie Duchów wyższych. Wsparcie Duchów wyższych można otrzymać jedynie w następujących sytuacjach:
1) gdy nie kieruje nami głupia ciekawość, a chęć pomocy innym
2) gdy prosimy Duchy wyższe o pomoc poprzez modlitwę (choć tu mogą one nam pomóc nawet, gdy ich o to nie poprosimy)
3) gdy naszymi poczynaniami kieruje dobro, a nie zło - po prostu przyciągamy do siebie tych, którzy są do nas podobni

Pomimo pozornej pomocy, na nic nie przydają się:
1) wszelkie amulety
2) wszelkie modlitwy, gdy stosujemy je bez szczerych intencji

Pamiętać trzeba też o tym, że gdy stosujemy "prymitywne" metody kontaktu typu: talerzyki, wahadełka, karty, odpowiedzą na nasze wyzwania tylko Duchy "prymitywne". Duchy wyższe po prostu kontaktują się poprzez inne metody.

Co do imion. Nie mają tak naprawdę żadnego znaczenia. Zupełnie tak jak w internecie... Kontakt z Duchami można porównać doskonale do kontaktu z ludźmi w internecie. Może on przynieść korzyść, jeśli wiemy, co i gdzie szukać. Jeśli szukamy na oślep, zrobimy sobie tylko krzywdę. My wciąż jeszcze mało wiemy o świecie duchów... Można więc nas porównać do 8-letniego dziecka przed ekranem komputera...

A jak już kiedyś pisałem, o ile nie kieruje nam rzeczywista chęć pomocy ludziom, czy Duchom, o ile nie mamy odpowiedniej wiedzy, kontakt z Duchami niższymi, to strata czasu. Jestem niemal przekonany, że większość ludzi chce się skontaktować z Duchami po to, by sprawdzić, czy Duchy rzeczywiście istnieją. To też strata czasu :) Duchy istnieją, to fakt. Nie ma co sprawdzać.