Czy to juz opetanie?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Czy to juz opetanie?

Postautor: hypnos32 » 05 cze 2013, 01:01

Witajcie. Jestem nowa ale mam nie mały problem z pewnym czymś zlym upierdliwym...
Od około 3 lat dość nieregularnie przychodzi do mnie w nocy zjawia, demon?
Sama nie wiem na pewno coś złego. Śmieje mi się w twarz, raz chciało zaatakować ale mu się nie udało.
Zazwyczaj przychodzi około 1.20 w nocy, kiedy śpię i potrafi mnie szarpać za ramię żebym się obudziła, także sama nie wiem czy jest to sen czy już jawa. Czuje ze w dzień potrafi mnie obserwować, czuje po prostu tego czegoś obecność.
Zazwyczaj pomaga modlitwa Ojcze Nasz i Zdrowas Mario ale zauważyłam ze już coraz mniej.
Staram sie zyc normalnie ale szczerze to wykancza mnie to i psychicznie i fizycznie. To coś potrafi wlec się za mną (inne miejsce zamieszkania, wyjazdy za granicę).
Co powinnam zrobić?
hypnos32
 
Posty: 3
Rejestracja: 05 cze 2013, 00:27

Re: Czy to juz opetanie?

Postautor: kakofonia myśli » 05 cze 2013, 05:43

Opętanie to raczej nie jest :) Skoro jesteś w stanie go widzieć i czuć, to może będziesz w stanie też "usłyszeć". Spróbuj się dowiedzieć o co mu chodzi, dlaczego Cię niepokoi. Są różne powody, dla których niskie duchy nas nękają. Wydaje mi się, że modlitwa nie jest długoterminowym remedium dlatego, że duch ten ma najwyraźniej jakiś poważniejszy problem, w którego rozwiązaniu trzeba mu pomóc. Miałam kiedyś podobną sytuację. "Coś" się do mnie przyczepiło i nieźle mi w głowie namieszało. I choć niesamowicie się bałam to zebrałam się w sobie i zaczęłam do niego mówić spokojnie i bez agresji (choć najchętniej posłałabym go do diabła, żeby się wreszcie odczepił :D ) ilustrując mu sytuację, do której doprowadzi jeśli nie zostawi mnie w spokoju i nie pójdzie tam, gdzie najwyraźniej nie miał zamiaru się udać. Teraz już nie pamiętam, co dokładnie mu mówiłam, ale starałam się go przekonać, że pozostanie tutaj nie jest dobrym rozwiązaniem, że będzie cierpiał z powodu swojego zachowania, i że powinien pójść tam, gdzie już na niego czekają ci, którzy bez wątpienia ulżą jego cierpieniom. Właściwie to słowa same przychodziły mi do głowy i koniec końców odszedł. Wydaje mi się, że przede wszystkim nie powinnaś okazywać mu negatywnych uczuć (choć czasem jest to trudne), a potraktować go, jak zagubione dziecko, któremu należy pomóc w odnalezieniu drogi do domu.

hypnos32 pisze:Od około 3 lat dość nieregularnie przychodzi do mnie w nocy zjawia, demon?
Podobno demony nie istnieją, to ludzie (tak wcieleni, jak i odcieleśnieni) nadają swoim wyobrażeniom demoniczne kształty :)

Tak, czy inaczej spróbuj się wyciszyć i spokojnie przekonać go do odejścia - mam nadzieję, że pomoże :)
Ostatnio zmieniony 05 cze 2013, 08:04 przez kakofonia myśli, łącznie zmieniany 1 raz
Pelo Amor ou Pela Dor... (By love or by pain)

„What is mind? No matter. What is matter. Never mind.” Thomas Hewitt Key

sbitara77@gmail.com
Awatar użytkownika
kakofonia myśli
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 386
Rejestracja: 15 lut 2013, 04:26
Lokalizacja: The space-time continuum...

Re: Czy to juz opetanie?

Postautor: Luperci Faviani » 05 cze 2013, 07:31

Istnieje też taka możliwość, że ducha przyciągnęły do Ciebie jakieś obciążenia karmiczne - w poprzednim wcieleniu zaszłaś mu za skórę - i pozbyć się go nie będzie łatwo. To jest pewien rodzaj opętania. Można się z tego wyleczyć egzorcyzmem, a egzorcyzm nie jest niczym innym, jak modlitwą. Modlitwa zawsze jest skuteczna, jeśli płynie z serca, jest żarliwa, szczera. Gdy modlisz się do Boga, proś także o wsparcie i pozytywną energię (pozytywne myśli).
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Czy to juz opetanie?

Postautor: kakofonia myśli » 05 cze 2013, 08:02

Luperci Faviani pisze: To jest pewien rodzaj opętania
No sama nie wiem. Hypnos nie pisze ani o utracie świadomości, ani o ingerencji ducha w jej fizyczność zmuszającą ją do działania wbrew sobie, więc wydaje mi się, że duch ten po prostu ją gnębi z jakiegoś konkretnego powodu; nie nazwałabym tego jednak opętaniem. Tym bardziej, że opętanie to dość silne słowo i o ile mnie pamięć nie myli (a mylić może :D ) to nawet Kardec go nie używa; mówi o zawładnięciu, czy owładnięciu, czy jakoś tak :)

Co do modlitwy, to miałam tutaj na myśli rzeczone "Zdrowaś Mario" i "Ojcze Nasz", które raczej nic nie zmienią, jeśli duch jest uparty. Owszem, modlitwa za ducha gnębiącego pomóc może, ale mam wrażenie, że nie rozwiąże problemu. W końcu Hypnos od 3 lat się modli, a sytuacja nie ustaje. Trzeba by, po prostu (po prostu, no ba :D), przekonać ducha do odejścia. Może Iza będzie mogła pomóc?
Pelo Amor ou Pela Dor... (By love or by pain)

„What is mind? No matter. What is matter. Never mind.” Thomas Hewitt Key

sbitara77@gmail.com
Awatar użytkownika
kakofonia myśli
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 386
Rejestracja: 15 lut 2013, 04:26
Lokalizacja: The space-time continuum...

Re: Czy to juz opetanie?

Postautor: Luperci Faviani » 05 cze 2013, 09:20

Opętanie jest opętaniem, bez względu na to jaką ma siłę. Jeśli duch nie chce odejść, wbrew naszej woli, mamy do czynienia z opętaniem. Zresztą w tej dyskusji nie ma znaczenia jak nazwiemy ten stan.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Czy to juz opetanie?

Postautor: oran » 05 cze 2013, 09:36

Hypnos,może też być nieco inna alternatywa w stosunku do tego co opisują moi znakomici przedmówcy.
Otóż byt ten tak naprawdę nie istniej i jedynie Ty powołujesz go do życia i utrzymujesz.Jak ? a no właśnie strachem, wyczekiwaniem,świadomym lub nie,wszelkimi myślami o nim,oczekiwaniami,nadziejami,że sie nie pojawi itd.
Trudne ale możliwe:gdy się "pojawi" powiedz do niego z przekonaniem,że nie istnieje !!!
(na wszelki wypadek odpowiadam skąd wiem-takie nie istniejące byty pojawiają się w doświadczeniach oobe)
.Pozdrawiam i zyczę nie myślenia o tym czymś :)
oran
 
Posty: 210
Rejestracja: 22 sty 2011, 12:58

Re: Czy to juz opetanie?

Postautor: hypnos32 » 05 cze 2013, 10:32

Być może macie rację ale o jednym nie napisałam. Otóż jakiś czas temu powiedziałam znajomej o tym co się dzieje, ona bez namysłu podała mi numer do księdza egzorcysty z Legnicy. I oczywiście jakoś tak nie miałam kiedy zadzwonić do niego, umówić się na rozmowę itp. Minęło dwa, trzy dni i kiedy zmora znowu przyszła a ja się wypowiadałam modlitwę w pewnym momencie usłyszałam męski głos ktory modlił się ze mną. Czułam ze to coś strasznie się zezloscilo i od razu odeszło. Jesli chodzi o męski głos....nie mam pojęcia jak to się stało ale wiem ze to byl głos księdza, poznałam ponieważ szukałam o nim informacji w internecie i słuchałam jego mszy. Niestety z braku czasu i tego ze znowu muszę wyjechać za granicę nie mogę się u niego pojawić. Póki co jedyna moj obrona i świętym spokojem przed tym czymś jest zasypianie po godzinie 2 w nocy, choć nie ukrywam jest to bardzo męczące.
hypnos32
 
Posty: 3
Rejestracja: 05 cze 2013, 00:27

Re: Czy to juz opetanie?

Postautor: 000Lukas000 » 05 cze 2013, 13:18

Też uważam że są to raczej obciążenia z poprzednich wcieleń, i sytuacja nie będzie łatwa. Nie mniej środki jakie przedstawiła tu kakofonia myśli są wymagane by w tej sytuacji coś zmienić, dodałbym tylko tu przeprosiny za zło jakie mu mogłaś wyrządzić, i najważniejsze, przestań się go bać, bo on najwyraźniej próbuje cię zastraszyć.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: Czy to juz opetanie?

Postautor: oran » 05 cze 2013, 13:53

No właśnie Hypnos,to co ostatnio dodałaś jeszcze bardziej utwierdza mnie w koncepcji,powołania do życia bytów nie istniejących,- przez Ciebie.....
Pomyśl,jest zły byt,którego się boisz...ktoś mówi Ci o księdzu egzorcyście,który na pewno Tobie pomoże,myślę,że mocno w tę pomoc uwierzyłaś i za niedługi czas pojawia się głos modlący się,co sprawia,że zło znika.....oczywiście można doszukiwać się jakiś karmicznych powiązań czy też ingerencji złych duchów ale mnie to bardziej wygląda na to co Ci powyżej w skróconej formie opisałem.Pozdrawiam.
oran
 
Posty: 210
Rejestracja: 22 sty 2011, 12:58

Re: Czy to juz opetanie?

Postautor: 000Lukas000 » 05 cze 2013, 15:33

oran pisze:No właśnie Hypnos,to co ostatnio dodałaś jeszcze bardziej utwierdza mnie w koncepcji,powołania do życia bytów nie istniejących,- przez Ciebie.....
Pomyśl,jest zły byt,którego się boisz...ktoś mówi Ci o księdzu egzorcyście,który na pewno Tobie pomoże,myślę,że mocno w tę pomoc uwierzyłaś i za niedługi czas pojawia się głos modlący się,co sprawia,że zło znika.....oczywiście można doszukiwać się jakiś karmicznych powiązań czy też ingerencji złych duchów ale mnie to bardziej wygląda na to co Ci powyżej w skróconej formie opisałem.Pozdrawiam.

Oranie ale czy te omamy nie pojawiają się w stanie transu? Czy mogą pojawiać się w stanie Beta?
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Następna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości