Allan Kardec i współczesny spirytyzm - paradoks?
Dziś się sceptyk we mnie odezwał 
Kardec (1804-1869) twierdzi: duchy można wywołać.
Współcześnie (np. Chico Xavier [1910-2002]) spirytyści zwykli powtarzać: telefon dzwoni tylko z drugiej strony.
W związku z powyższym nasunęły mi się dwa pytania:
- kto ma rację? Te twierdzenia wydają się stawać w sprzeczności między sobą. Przecież mamy do czynienia z obiektywną rzeczywistością, niezależną od nas, zarówno w XIX wieku, jak i w XXI. Prawa przyrody - o ile nie są tylko konstruktem ludzkiego umysłu - nie mogą się przecież zmieniać.
Pewnym rozwiązaniem jest założenie, że inna sytuacja - biorąc pod uwagę świadomość badaczy - panowała w XIX wieku, tj. za czasów Kardeca, który mógł mieć pewnego rodzaju misję, a inna obecnie. Wobec tego od razu nasuwa się kolejne pytanie:
- Dlaczego w XIX wieku można było wywołać konkretnego ducha, a dziś muszę się zdać na inicjatywę samego zainteresowanego?
Czym dziewiętnastowieczni naukowcy przewyższali tych współczesnych?
Kardec (1804-1869) twierdzi: duchy można wywołać.
Współcześnie (np. Chico Xavier [1910-2002]) spirytyści zwykli powtarzać: telefon dzwoni tylko z drugiej strony.
W związku z powyższym nasunęły mi się dwa pytania:
- kto ma rację? Te twierdzenia wydają się stawać w sprzeczności między sobą. Przecież mamy do czynienia z obiektywną rzeczywistością, niezależną od nas, zarówno w XIX wieku, jak i w XXI. Prawa przyrody - o ile nie są tylko konstruktem ludzkiego umysłu - nie mogą się przecież zmieniać.
Pewnym rozwiązaniem jest założenie, że inna sytuacja - biorąc pod uwagę świadomość badaczy - panowała w XIX wieku, tj. za czasów Kardeca, który mógł mieć pewnego rodzaju misję, a inna obecnie. Wobec tego od razu nasuwa się kolejne pytanie:
- Dlaczego w XIX wieku można było wywołać konkretnego ducha, a dziś muszę się zdać na inicjatywę samego zainteresowanego?
Czym dziewiętnastowieczni naukowcy przewyższali tych współczesnych?