Strona 1 z 4

Dzieci indygo

Post: 03 maja 2013, 16:58
autor: kalatala
Po prostu roznosi mnie ostatnio, to pewnie dlatego, że powinnam skupić się na pisaniu pracy magisterskiej :-P

Słyszeliście o dzieciach indygo? Jest sporo na YouTubie, wystarczy poszukać. Właśnie trafiłam na test p.t. czy jesteś dorosłym indygo? I wyszło mi, że jestem! Test jest po angielsku: http://metagifted.org/topics/metagifted ... ndigo.html

No dobrze, całe życie czułam, że jestem inna itd, ale od razu indygo...? Komuś jeszcze wyszedł pozytywny wynik?

Czy ja za bardzo spamuję tymi pytaniami?

Re: Dzieci indygo

Post: 03 maja 2013, 17:14
autor: Voldo

Re: Dzieci indygo

Post: 03 maja 2013, 18:20
autor: kalatala
Dzięki Vodo! Szukałam, ale nie znalazłam :-)

Re: Dzieci indygo

Post: 03 maja 2013, 21:54
autor: Nikita
przypomnialy mi sie stare dyskusje z sigma...sigma gdzie sie podziewasz? wroc na forum!!!

Re: Dzieci indygo

Post: 04 maja 2013, 20:47
autor: juniperus
Jakiś czas temu tłumaczyłam tekst Divaldo Franco o dzieciach indygo i kryształowych. Okazuje się, że pierwsze takie pokolenie pojawiło się około 20 / 30 lat temu. Dzieci te charakteryzują się właśnie poczuciem "niepasowania" do otaczającego świata i nierozumienia go. Nie potrafią usiedzieć dłużej na jednym miejscu, są bardzo ciekawe i spontaniczne. Zachowaniem przypominają dzieci z ADD lub ADHD, jednak nie wolno ich w ten sposób traktować. Posiadają specyficzne cechy fizyczne np. wyjątkowo duże oczy, oraz nieco inną budowę mózgu. Różnica polega tu na specyficznej rozbudowanej uczuciowej części tego organu. Naukowcy, którzy przeprowadzali wiele badań udowodnili, że nie trudno wyodrębnić te dzieci spośród pozostałych. Nazwa tychże dzieci bierze się z wyglądu ich aury, tj. indygo posiadają aurę w kolorze niebieskim, natomiast kryształowe silnie świecą. Oczywiście wielu ludzi nie jest w stanie dostrzec tego gołym okiem.
Dzieci indygo i kryształowe wymagają specyficznego sposobu wychowania, który jest bardzo trudny dla rodziców. Wpojenie zasad tym dzieciom na stałe wiąże się z bardzo mozolnym powtarzaniem i tłumaczeniem, o wiele częstszym niż w przypadku pozostałych dzieci. One bowiem postrzegają świat je otaczający inaczej niż pozostali ludzie. Każda najmniejsza rzecz bardzo je ciekawi. Wracając jednak do sposobu wychowania, trudności nastręcza również fakt, iż system kar stosowanych wobec tych dzieci prowadzi do rozwoju w nich agresji. Musi zatem opierać się na tłumaczeniu i wsparciu. Divaldo Franco twierdzi, że te dzieci trzeba po prostu kochać takimi, jakimi są. Potrzeba ogromu cierpliwości, przytulania i rozwagi w toku ich wychowania. Niewątpliwie jest to wielkie wyzwanie dla każdego rodzica.
Dzieci te pojawiły się na świecie w konkretnym celu. Pochodzą ze świata wyższego od Ziemi i są jakby łącznikiem obu. Mają za zadanie przygotować Ziemię na przemianę. To dzieci bez wątpienia wyjątkowe. Ich ciekawość wobec przedmiotów materialnych, uwarunkowana brakiem poznania ich na świecie wyższym, skutkuje bardzo wnikliwym badaniem ich, oglądaniem z każdej strony. Dlatego też uznaje się te dzieci często za bardzo "ciekawskie". Należy jednak zrozumieć sens takiego zachowania. Dzieci te w większości posiadają wyjątkowe zdolności w jakiejś sferze, przeważnie opierającej się na wrażliwości. I mogą to być talenty do śpiewu, gry na instrumentach, komponowania muzyki. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że są tak zdolne od urodzenia, a umiejętności ich nie opierają się o naukę, ale wiedzę posiadaną z okresu duchowego. Znany jest przypadek chłopaka, który komponował symfonie w wieku 4 lat. Potrafi grać na wszystkich instrumentach bez nauki, twierdząc, że wiedzę tę ma po prostu w głowie. Inne dzieci z tej grupy posiadają np. wyjątkowo rozwinięte poczucie humanizmu. Nierzadko dzieci te nie potrafią odnaleźć się nie tylko w świecie, ale również we własnym ciele, zupełnie tak, jakby cały czas czuły się bardzo skrępowane. Owe niewygody potrafią być na tyle silne, że dochodzi do pewnego rodzaju drgawek, zupełnie tak, jakby duch chciał uwolnić się z ciała, które nie znajdują żadnego medycznego wyjaśnienia.
Potrzeba wiele ciepła i silnej miłości, by dzieci te rozwijały swe piękno i niesamowitość, a nie stały się w przyszłości katami.

Re: Dzieci indygo

Post: 04 maja 2013, 21:10
autor: konrad
Tu jest wywiad z Divaldo na ten temat: http://www.portal.spirytyzm.pl/index.ph ... o&Itemid=1

Re: Dzieci indygo

Post: 05 maja 2013, 17:36
autor: Nikita
Nie rozumiem jednego: skoro te dzieci pochodza z wyzszego swiata to dlaczego tak latwo wyzwolic w nich agresje? Myslac o wyzszym siwiecie mam na mysli dusze, ktore nawet w obliczu kar i agresji emanuja miloscia...na tym walsnie polega molosc...aby klochac kazdego nawet swoich wrogow...skoro dusze z wyzszych swiatow tego nie potrafia to dlaczego wymaga sie to od nas?

Re: Dzieci indygo

Post: 06 maja 2013, 10:04
autor: konrad
Nikita pisze:Nie rozumiem jednego: skoro te dzieci pochodza z wyzszego swiata


Wyższego intelektualnie, ale niekoniecznie moralnie.

Re: Dzieci indygo

Post: 06 maja 2013, 12:08
autor: kalatala
Opowiem Wam o mojej fantazji :-) Sporo takich róznych mam, łączę ze sobą różne fakty i wychodzą mi ciekawe rzeczy :-) Ale od razu mówię - nie bierzcie tego na serio :-D Lubię się wgłębiać w "teorie spiskowe".

Jak pewnie wiecie USA ma potężną broń - jest to HAARP. Kto nie wie niech poczyta. Wiele jest też przesłanek dotyczących tego, że Kosmici się w taki czy inny sposób z nami kontaktują, a starożytne cywilizacje rozwinęły sie dzięki ich pomocy. I teraz wyobraźcie sobie (tylko teoretycznie, to część mojej fantazji), że Amerykanie mają głębokie dowody, by wierzyć, że Obca Cywilizacja wkrótce pojawi się na Ziemi i w stosunkowo niedługim czasie przejmie władzę nad planetą.

Jasne, że HAARP może być rozwijany tylko w celach wojennych na planecie. Ale jest to tak potężny system, że aż trudno mi uwierzyć, że tylko do tego chcą się ograniczyć. Może właśnie chcą bronić swej władzy przed Kosmitami? Przeszukują niebo i gotują się do zestrzelenia statku Obcych?

I teraz sobie pomyślcie, że ci Kosmici wcale nie przylecą tu swoimi statkami ani nie przybęda przez wrota 3 wymiaru, tylko narodzą się z łona kobiety. Właśnie Dzieci Indygo.

Re: Dzieci indygo

Post: 06 maja 2013, 13:01
autor: Nikita
O tym Haarpie slyszalam w polskim radio...

Mnie takze dzis natchnelo...sluchalam fajnego reportazu o ciekawym czlowieku, ktory poczatkowo zbuntowany i problemowy wspaniale sie rozwinal i robi cos co sprawia, ze ten swiat jest lepszym miejscem...to byc moze indygo: http://www.polskieradio.pl/9/1363/Artyk ... -go-swiatu