To duchy mają zęby? Jeśli tak, to pewnie zaświaty mają też swoich dentystów

- czyli piekło jednak istnieje. A tak serio: Myślę, że bardziej logicznym wytłumaczeniem "ugryzień" opętanych jest psychiczne realizowanie wyobrażeń przez organizm samego poszkodowanego - czyli ideoplastia

. To dlatego stygmatycy mają rany wewnątrz dłoni, mimo że - patrząc na rzecz w kontekście historycznym - przy krzyżowaniu gwoździe wbijano niżej, na wysokości nadgarstków. Po prostu pod wpływem wyobrażeń, ikonografii chrześcijańskiej, zasłyszanych opowieści, z dodatkiem silnej wiary religijnej, osoby w pewnym stanie psychicznym (w transie mediumicznym albo pod hipnozą) w sposób nieświadomy kojarzą pewien stan organiczny (obrzęk, zaczerwienienie, zmiana temperatury, rana) z towarzyszącą mu, bardzo mocno napierającą ideą. Mówię o specyficznym stanie, bowiem wymaga on tzw. monoideizmu - czyli silnego skupienia wyłącznie na jednym wyobrażeniu. Zazwyczaj bowiem funkcjonujemy tak, że przez nasz umysł przewijają się ciągle setki rozmaitych myśli o znacznie mniejszej intensywności. Zobaczcie jednak, co się dzieje, kiedy niespodziewanie dowiadujemy się o czymś, co wywołuje w nas wielkie emocje i wzburzenie (np. wypadek, śmierć bliskiej osoby, ale też np. wygrana w lotto

).. Nagle wszystko skupia się wokół jednej myśli, tętno podskakuje, skóra może się czerwienić, bywa że skacze adrenalina, źrenice się rozszerzają, pod wpływem wrażenia może pojawić się bezsenność, ogólne rozbudzenie - organizm funkcjonuje zdecydowanie inaczej. Każdego dnia obserwujemy podobne fenomeny, chociaż na znacznie mniejszą skalę. Tutaj natomiast mówimy o czymś, co zdarza się znacznie rzadziej i dlatego uchodzi za zjawiska parapsychiczne.
Jest to w istocie ten sam fenomen, który tutaj poruszamy w aspekcie negatywnym (zranienia, "ukąszenia", gorączka, stygmaty - czyli zdrowie podupada), a jednak w wymiarze pozytywnym może doprowadzać do "cudownego" wyleczenia organizmu.
Wiem, że czasami przynudzam z tą ideoplastią, ale wydaje mi się, że naprawdę w wielu przypadkach prostsze jest wytłumaczenie pewnych zjawisk działaniem własnego ducha, niż innych.
