Strona 1 z 1

Medium czy nie?

Post: 01 mar 2013, 23:04
autor: goska82
Strasznie nurtuje mnie pewna kwestia. Czy człowiek,do którego przychodzą duchy jedynie z grona rodziny jest medium? Czasami są to "wizyty" bardzo częste,czasami z dość długimi odstępami czasu. Jednak pojawia się KAŻDY zmarły z rodziny, od wielu już lat.Czasem jest to prośba,czasem ostrzeżenie lub po prostu pogawędka :) W większości przypadków duch jest zmaterializowany,komunikacja odbywa się na poziomie słów(nie myśli),czasem jest to silne wrażenie i świadomość obecności ducha.
Można by powiedzieć,że kontakty naszych bliskich zmarłych są czymś częstym i dość naturalnym. Jednak dzieje się tak,że masa ludzi nigdy takiego kontaktu nie miała,nawet jeśli strata dotyczyła najbliższej na świecie osoby. Mnóstwo ludzi w ogóle nie wierzy,ale to najmniej ważne. Więc jak to jest???

Re: Medium czy nie?

Post: 01 mar 2013, 23:06
autor: cthulhu87
Jasne, że jest medium :) , chociaż bardzo... jakby to określić... wyspecjalizowanym 8-)

Re: Medium czy nie?

Post: 01 mar 2013, 23:10
autor: goska82
Specjalizacja-sprawy rodzinne :lol:
Ciekawi Mnie czasem,czemu "obcy"się nie zgłaszają...

Re: Medium czy nie?

Post: 01 mar 2013, 23:17
autor: Voldo
goska82 pisze:W większości przypadków duch jest zmaterializowany,komunikacja odbywa się na poziomie słów(nie myśli),czasem jest to silne wrażenie i świadomość obecności ducha.

Wiesz, tutaj trzeba rozróżnić materializację od widzenia Ducha.
Do materializacji potrzeba bardzo silnego medium do efektów fizycznych, a i takie manifestacje długo nie potrwają - jednak wtedy jest możliwe fizyczne dotknięcie Ducha.
Jeśli po prostu je widać, to można mówić o byciu medium widzącym :)

Czemu inne nie przychodzą? Widać taki człowiek jeszcze nie jest na to gotowy.


I tak naprawdę to myślę, że większość, jak nie wszyscy, mieli kontakt z Duchami, chociaż swoich bliskich. A mówię tutaj o kontakcie we śnie. Jednak jak to zwykle bywa, mało kto pamięta to, z kim i o czym rozmawiał we śnie, a poza tym, większość uważać to będzie jedynie za wytwór wyobraźni (czym to zwykle jest, ale nie zawsze).

Re: Medium czy nie?

Post: 01 mar 2013, 23:27
autor: goska82
Zadałam to pytanie,ponieważ czytając Księgę Mediów natknęłam się na informację,że kontakt tylko z duchami naszych bliskich zmarłych nie czyni z człowieka medium. Połknęłam ją błyskawicznie,być może zbyt szybko :) i źle pewne kwestie zrozumiałam.
Jeżeli chodzi o zmaterializowanego ducha,rzeczywiście źle się wyraziłam.Chodzi o widzenie na jawie. A co z odczuciami fizycznymi? tj.pewnego rodzaju blokada ruchu. Jakby Cię ktoś chwycił za kołnierz i nie chciał puścić przez moment (w celu ostrzegawczym).

Re: Medium czy nie?

Post: 01 mar 2013, 23:32
autor: cthulhu87
goska82 pisze:Zadałam to pytanie,ponieważ czytając Księgę Mediów natknęłam się na informację,że kontakt tylko z duchami naszych bliskich zmarłych nie czyni z człowieka medium. Połknęłam ją błyskawicznie,być może zbyt szybko :) i źle pewne kwestie zrozumiałam.


Musimy rozróżnić dwa rodzaje przypadków:

1) Duchy ukazują się bliskim wyłącznie na krótko po śmierci.

2) Dochodzi do regularnych kontaktów między zmarłymi a żyjącymi.

W pierwszym przypadku faktycznie mamy do czynienia z krótkotrwałym kontaktem. Czasami jest to forma pożegnania ludzi z którymi byliśmy związani emocjonalnie; czasami jest to efekt zaburzeń związanych z porzuceniem ciała materialnego przez zmarłego. Grubo ponad sto lat temu brytyjskie Towarzystwo Badań Psychicznych zbadało i udokumentowało setki takich przypadków. Tysiące innych doświadczyło na własnej skórze bardzo wielu ludzi. Prostszych zjawisk, jak tłuczące się szklanki, talerze, pukania do drzwi po śmierci kogoś z rodziny - doświadczają miliony ludzi na całym świecie i i podejrzewam, że nawet w wielu naszych rodzinach wiele podobnych zdarzeń zapisało się w ludzkiej pamięci. Poza krótkim okresem następujacym po śmierci bliskiej osoby, człowiek wraca do normalności i jego zdolności medialne znów pozostają w uśpieniu :)

Jeśli natomiast idzie o drugi rodzaj kontaktów, moim zdaniem nie ma tu mowy o sporadycznie i przejściowo ujawniających się zdolnościach medianimicznych. Po prostu ktoś kontaktuje się wyłącznie z wybranymi duchami, ale nadal pozostaje medium.

Re: Medium czy nie?

Post: 01 mar 2013, 23:45
autor: goska82
Tak całkiem to nie pasuje ani pierwszy przypadek :) - kontakty nie mają miejsca jedynie tuż po śmierci,zdarza się,że po wielu,wielu latach.
Ani też drugi :) ponieważ nie są systematyczne.
W każdym razie trochę mi się rozjaśniło :)

Re: Medium czy nie?

Post: 01 mar 2013, 23:47
autor: cthulhu87
goska82 pisze:Tak całkiem to nie pasuje ani pierwszy przypadek - kontakty nie mają miejsca jedynie tuż po śmierci,zdarza się,że po wielu,wielu latach.
Ani też drugi ponieważ nie są systematyczne.
W każdym razie trochę mi się rozjaśniło Tak całkiem to nie pasuje ani pierwszy przypadek :) - kontakty nie mają miejsca jedynie tuż po śmierci,zdarza się,że po wielu,wielu latach.
Ani też drugi :) ponieważ nie są systematyczne.
W każdym razie trochę mi się rozjaśniło :)


goska82, a czy trzeba się koniecznie szufladkować jako medium albo niemedium? :)

Re: Medium czy nie?

Post: 01 mar 2013, 23:52
autor: goska82
Jasne,że nie trzeba,bo nie na tym rzecz polega. Jestem dociekliwa po prostu i chciałam wiedzieć jak to wygląda od strony "naukowej". Nic więcej :)

Re: Medium czy nie?

Post: 03 mar 2013, 15:13
autor: 000Lukas000
Należy tu napomnieć że każdy z nas w jakimś stopniu jest medium, choć nie każdy może wywołać spektakularne zjawiska.

Z tego co wiem istnieje również zjawisko zjaw niezwiązane z medialnością, ale to są niezmiernie rzadkie przypadki i dzieją się z woli i inicjatywy Boga. Tu raczej bym zakładał że będą to oznaki medialności.

Widzisz przeważnie od każdej reguły są jakieś wyjątki, i podobnie z tym co przeczytałaś

Jeśli widzimy raz za czasem swoich bliskich, nie świadczy to o medialności, jednak jeśli te zjawiska są częste, wtedy raczej musimy mieć do czynienia z medialnością, a ukazują się duchy które wiedzą że nas nie wystraszą bo rozpoznamy w nich swoich bliskich, albo ukażą nam się w wizerunku osoby bliskiej by nas nie wystraszyć. Tak też może być.