Strona 1 z 2

Spirytyzm a"spoczynek"w Duchu Świętym

Post: 01 lut 2013, 22:36
autor: goska82
Jaki jest stosunek spirytystów do zjawiska"uśpienia" w Duchu Świętym? Strasznie mnie to nurtuje,a że jestem na etapie poszukiwań-kierunek spirytyzm :) muszę znać wasze opinie.Najlepiej jak najwięcej.

Re: Spirytyzm a"spoczynek"w Duchu Świętym

Post: 02 lut 2013, 11:09
autor: Nikita
Pierwszy raz slysze o takim zjawisku...takze nie mam zdania bo nie wiem co to jest "uspienie" w duchu swietym? chm...

Re: Spirytyzm a"spoczynek"w Duchu Świętym

Post: 02 lut 2013, 14:35
autor: juniperus
Ja również nie spotkałam się z terminem uśpienia. Może wyjaśnij dokładnie o co Ci chodzi, wówczas chętnie odpowiemy, co na to spirytyzm :)

Re: Spirytyzm a"spoczynek"w Duchu Świętym

Post: 02 lut 2013, 15:03
autor: goska82
Ktoś kiedyś ładnie powiedział,że jest to powiew Bożej łaski. Poniżej według Wikipedii:

Odpoczynek w Duchu, spoczynek w Duchu Świętym, padanie w Duchu, upadkiem w mocy, owładnięcie przez Ducha – termin opisujący doświadczenie religijne z zakresu chrześcijaństwa charyzmatycznego, obejmujące niekontrolowany i niezamierzony upadek osoby na podłogę, którego przyczynę tłumaczy się działaniem Ducha Świętego. Odpoczynek w Duchu następuje przeważnie w wyniku praktyki nałożenia rąk i prowadzi do upadku, zazwyczaj do tyłu, osoby na którą nakłada się ręce.
Jest trochę informacji w necie.
Od razu uprzedzę, że nie jestem żadną zagorzałą katoliczką, nie chadzam do kościoła ani w niedzielę ani w święta:)
Tak się stało,że pewnego dnia znalazłam się w miejscu takich Uśpień. Szczerze mówiąc czekałam na swoją kolejkę z ironicznym,powątpiewającym uśmieszkiem. Byłam pewna,że da się TO powstrzymać lub też ,że jest w tym jakiś trik hipnotyczny :) Długo nie pomyślałam,ponieważ tuż po nałożeniu rąk poleciałam jak piórko :lol:

Ciekawym jest to,że nie ma to nic wspólnego z omdleniem.Otóż człowiek nie blednie,nie poci się i nie jest mu słabo. Śpi sobie po prostu.Dłużej lub krócej. Później wstaje się z takim dziwnym odczuciem- jakby mu było łyso zwyczajnie głupio :D Ja tak miałam.
Gdzieś w necie jest artykuł pewnego sceptycznego lekarza medycyny,który obserwował to zjawisko kilka razy.

Podobno "spoczynek w Duchu Sw" wbrew pozorom nie dotyczy osób głęboko wierzących i religijnych,tj. te chyba nie "padają".
Doświadczyłam tego dlatego pytam. Co to może być. Zmian żadnych w sobie nie widzę od tego czasu ;)

Re: Spirytyzm a"spoczynek"w Duchu Świętym

Post: 02 lut 2013, 15:30
autor: oran
...bycie katolikiem to przecież ani żadne zło ani żadna ujma,jeśli oczywiście poza nazwaniem siebie takim,jest się nim naprawdę...
Ja to też widziałem i nie w kk a na takim spotkaniu,które nazywało sie-dni skupienia-i organizowane było przez zielonoświątkowców...
nie poddałem się wprawdzie temu "zabiegowi" ale widziałem,że nie tylko ludzie z grupy wyznawców,tak właśnie reagowali...
Pozdrawiam.

Re: Spirytyzm a"spoczynek"w Duchu Świętym

Post: 02 lut 2013, 15:40
autor: jario
Mnie osobiscie caloksztalt tego zjawiska bardzo przypomina hipnoze ,samo to ze osoby wiedza czego dokladnie sie spodziewac jest juz pewna sugestia hipnotyczna a haryzmatycy jak i hipnotyzerzy staja sie osobami dosc autorytatywnymi co ulatwia bardzo wprowadzanie w stan hipnozy.Podnioslosc stanu tego wydazenia podkresla sprowadzenie hipnozy do (dla przecietnego czlowieka nie znajacego tego zjawiska) wrecz cudu(laski)co jeszcze bardziej ulatwia wprowadzanie w stan hipnozy.
Jestem sam ciekawy jak odnosza sie do tego zawodowi hipnotyzerzy.

Re: Spirytyzm a"spoczynek"w Duchu Świętym

Post: 02 lut 2013, 16:53
autor: 000Lukas000
jario pisze:Mnie osobiscie caloksztalt tego zjawiska bardzo przypomina hipnoze ,samo to ze osoby wiedza czego dokladnie sie spodziewac jest juz pewna sugestia hipnotyczna a haryzmatycy jak i hipnotyzerzy staja sie osobami dosc autorytatywnymi co ulatwia bardzo wprowadzanie w stan hipnozy.Podnioslosc stanu tego wydazenia podkresla sprowadzenie hipnozy do (dla przecietnego czlowieka nie znajacego tego zjawiska) wrecz cudu(laski)co jeszcze bardziej ulatwia wprowadzanie w stan hipnozy.
Jestem sam ciekawy jak odnosza sie do tego zawodowi hipnotyzerzy.

Osobiście nie skojarzyłem tych dwóch zjawisk, ale faktycznie są podobieństwa.

Re: Spirytyzm a"spoczynek"w Duchu Świętym

Post: 02 lut 2013, 21:59
autor: atalia
Tak, przeczytałam wypowiedź pewnego zakonnika ( jezuity), w ktorej jest on zdania, ze chodzi tu o tzw. hipnozę magnetyczną i dość obszernie oraz przekonująco swoje zdanie uzasadnia. Uważa on, ze bezsensem byłoby oczekiwać, by ludzie na zyczenie Boga padali bez świadomosci na wznak - czemu niby mialoby to słuzyć?
Stanowisko KK wobec tego zjawiska jest zdecydowanie niejednoznaczne.

Re: Spirytyzm a"spoczynek"w Duchu Świętym

Post: 02 lut 2013, 22:14
autor: goska82
Ależ ja nie twierdzę,że bycie katolikiem to jakaś ujma, broń Boże! Zostałam wychowana w tej wierze jak pewnie większość z nas. Miałam na myśli tylko to,że daleko mi do prawdziwej,wiernej,praktykującej katoliczki. Jeżeli chodzi o łączenie "spoczynku" z hipnozą to jakoś mi to nie pasuje. Co byłoby tego celem? Całkowity bezsens,przecież kapłani to nie prywaciarze ściągający klientele. Nic na siłę,jak ktoś wierzy to nie musi oczekiwać niecodziennych dowodów. Jak nie wierzy to i "uśpienie"nie pomoże,więc jaki w tym sens :?:
Doświadczyłam tego kilkanaście tygodni temu,więc doskonale pamiętam swoje nastawienie. Byłam przekonana,że się nie dam,bo to jakiś myk ;) Nie udało się. Strasznie dziwne uczucie,do dziś nie wiem co o tym myśleć...

Re: Spirytyzm a"spoczynek"w Duchu Świętym

Post: 02 lut 2013, 22:26
autor: atalia
Ale zawsze trzeba tu brać pod uwagę psychologiczne oddziaływanie spektakularnego efektu, który później, dla PR-u moze zostać nazwany wplywem Ducha Św, czy jakiejkolwiek innej siły...
Prawdopodobnie sami charyzmatycy wierzą w to,że przez ich dłonie przepływa moc duchowa .