nawiedzony dom

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

nawiedzony dom

Postautor: mikaska » 25 lis 2012, 11:08

witam Was wszystkich bardzo serdecznie, szkoda, że dopiero teraz wpadłam na pomysł, żeby poszukać takiego forum....
Mój problem zaczął się, a w zasadzie cała masa niekończących sie problemów od zakupu domu.
W 2007 roku kupiłam nowy domek jednorodzinny, za ścianą mam sąsiadów, wcześniej nikt tam nie mieszkał.
W 2008 r.tam sie wprowadziłam z córką i uwczesnym partnerem.
Dom ma 2 kondygnacje u góry jest sypialnia, już podczas pierwszych 2ch miesięcy spałam sama w sypialni, po godz.24.00 otworzyłam oczy i widzę białapostać nad moim łóżkiem, nie powiem wystraszyłam sie okropnie...., 4 miesiące później umiera nagle mój tato.
Do domu wprowadziliśmy się w czerwcu, a w sierpniu nie byłam juz z ojcem mego dziecka, wcześniej żyliśmy razem 13 lat.
W sierpniu zaczełam spotykać się z człowiekiem, którego znałam kilkanaście lat wcześniej, wówczas nie było nam dane być razem, dla niego zostawiłam ojca mojego dziecka( rozstanie z ojcem mego dziecka nie było jednak tragicznym aspektem mego życia, nie był to człowiek dla mnie,,,,zdradzał mnie całe życie....zresztą nie będę was zanudzała.Dodam tylko, nie wiem czy to istotne,że ojciec mego dziecka i ja jesteśmy numerologicznymi 33).
Praktycznie od momentu wprowadzenia do tego domu i rozstania z ojcem mego dziecka w moim życiu zaczął sie koszmar trwający do dziś.
Duchy co jakiś czas lub sama nie wiem jak mam te zjawiaska nazwać odwiedzaja mój dom.Widze jasne postacie, plamy.Raz widziałam mężczyznę ok 50-60 lat stał w ubraniu odświętnym, wiem, że go widziałm leżałam z mężem w łóżku w sypialni( dodam, że w 2009 r.wyszłam za mąż), wiem, że nie był to sen bo widziałm tapetę na ścianie.W nocy budzę się z krzykiem bardzo często , mówię sama do siebie mąż się ze mnie na początku śmiał....teraz widzi, że bardzo mnie to męczy.
Widziałam postać u dziecka na łóżku siedzącą, one wyglądaja jak dym, chmury....
to nic ja je czuje, czasmi wydaje mi sie, że przechodzą obok mnie, stoją, siedzą.
Moja siostra, która też je widzi, nie chce do mnie przychodzić, nawet mój mąż sceptyk mówi, że widział biały bark postaci.
Nadmienię, że od kiedy mieszkam w tym domu, i jestem z moim mężem i mnie i jemu nic nie wychodzi, nic totalnie nic na każdej płaszczyźnie życia.Praca, życie...moja firma jest na skraju bankructwa, nic nie mogę załatwić, kiedyś czego bym się nie chwyciła mi wychodziło, nie wszystko oczywiście , ale większość, podczas tych 4 lat mieszkania tam pozbyłam sie praktycznie całego majątku jaki zgromadziłam w życiu, nieruchomości, sklepów, samochodów.
Do tego doszło, że w ubiegłym roku będą c w 3cim miesiącu ciąży poroniłam, nigdy nie piłam nie paliłam.Diagnoza umarło łożysko....
Pojechałam z mężem na oczyszczanie do znanaj pani z Warszawy, zapłaciliśmy kupę kasy-nadmienię, że pożyczonej, nic oczyszczanie nie dało.Ksiądz święcił mieszkanie, mówiłam mu o tym, i nic,paliłam agihorty, świece,,,,,i nic.Boże kiedy ten koszmar sie skończy.
Wczoraj znalazłam to forum, poczytałam trochę, po czym wieczorem słyszałam jak ktoś chodził po strychu, bardzo wyraxnie dużo osób.Pies zaczął szczekać, wystraszył się...powiem Wam nie mam juz siły, te wszystkie okoliczności sa bardzo dziwne, dziwne sploty nieszczęśliwych nieszczęść.
Wczoraj mówię do mężą, że chyba nie jesteśmy sobie pisani, on też mi mówi, że od kiedy ze mną jest nic mu w zyciu nie wychodzi.Nie wiem o co chodzi z tym domem, nadmieniam, że moi sąsiedzi z bliźniaka za ściana wprowadzili sie tylko i za rok nie byli już małżeństwem.Rozmawiałam z sasiadem mówi, że nie wie czemu wszystko było piekne, domek, dziecko,,,,i tak szybko sie rozpadło.Teraz widzę ktos sie wprowadza nowy za ścianę.....słuchajcie ja nie oszlałam, ale nie wiem co mam robić jak mam nam pomóc.
Moja 8 letna córka jest bardzo nerwowa, mąż też nie wspomnę o mnie.....jestem agresywna jak "steryd".Do tego dochodza wachania mojej wagi, potrafie przytyc nagle 10 kilo, przysięgam nie kłamię.W nocy na jawie widzę non stop pająki, i czuję ta dziwną obecność dziwnych postaci.Moja córka mówi, że w nocy mamo gadasz do ściany.Prosze o pomoc....pozdrawiam serdecznie
mikaska
 
Posty: 6
Rejestracja: 25 lis 2012, 10:20

Re: nawiedzony dom

Postautor: 000Lukas000 » 25 lis 2012, 15:38

Przede wszystkim bądź pewna że nie masz do czynienia z żadnymi nadnaturalnymi zjawiskami, nie musisz się więc ich bać. Numerologia nie ma nic do rzeczy, jesteś na forum spirytystycznym a nie ezoterycznym ;) Jeśli to co mówisz jest prawdą są podstawy by stwierdzić że macie do czynienia z duchami, możliwe że z niskimi i stąd zła atmosfera i problemy. Sytuacja nie jest łatwa, wkroczyliście na ich teren, nie jest więc to raczej zależne bezpośrednio od waszych działań, więc trudno będzie tu coś zaradzić. Tu żadni egzorcyści nic nie dadzą, jedyną według mnie opcją jest wzmocnienie wibracji waszego domu, i jedynie wy możecie to zrobić. Duchy niskie ogranicza obecność duchów dobrych, jeśli wy zaczniecie dbać mocno o swój rozwój, zacząć myśleć o sprawach duszy, moralności. Po prostu zacząć nad sobą pracować, modlić się, czytać jakieś wartościowe moralnie teksty, przyciągniecie duchy dobre do siebie, tym samym wzbogacicie sferę w której mieszkacie i zaczniecie przeciwdziałać wpływom duchów niskich w tym domu, które po czasie się odsuną z tego miejsca. Jedynie to może wam pomóc oczyścić ten dom z takich bytów, żadne czary mary, świeczki czy innego tego typu bzdury nic nie dadzą, bo te rekwizyty nie wpływają na duchy.
Jest jeszcze oczywiście możliwość łatwiejsza, zostawić ten dom, mając nadzieje że żaden z tych bytów nie zainteresował się wami.

Jeśli chcesz bardziej zrozumieć działanie tych zjawisk, proponuje poczytać ci "Księgę Mediów" Allana Kardeca, zrozumienie ich działania pozwoli ci choć trochę opanować strach, a i podejmiesz odpowiednie działania.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: nawiedzony dom

Postautor: Nikita » 25 lis 2012, 19:41

Najlepiej byloby abyscie sie stamtad wyprowadzili bo jesli tych dusz jest tam wiecej a wy nie posiadacie odpowiedniej sily psychicznej i pomocy to raczej sie wam nie uda tego opanowac...wyprowadzcie sie i tyle...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: nawiedzony dom

Postautor: Zbyszek » 25 lis 2012, 20:45

Nic nie dzieje się bez określonej przyczyny. Masz obecnie okazje do twojego rozwoju osobistego.
Tak jak ci proponuje 000Lukas000 poczytaj na ten temat. Ja osobiście zalecam ci modlitwę, do twojego opiekuna duchowego. Zmiana swojego postępowania na lepsze, wpływa w dużej mierze na odsuniecie tego typu problemu. Jesteś religijna, dlatego polecam ci, byś wybrała sobie, jeden dzień i godzinę w tygodniu i zaczęła czytać Ewangelie. Dobrze by było gdyby to była Ewangelia Według Spirytyzmu. Starczy krotki fragment wybrany, przez otwarcie książki na “chybił trafił” Można porozmawiać na temat przeczytanego fragmentu. Czytanie to zacznij i zakończ modlitwa, o ochronę i pomoc, najlepiej własnymi słowami, nie formułkami ułożonymi. Możesz postawić szklankę wody, która później wypij, zostanie podczas czytania na magnetyzowana, pomoże ona podnieś twoje wibracje. Dobrze by było gdyby cala rodzina uczestniczyła w tym czytaniu, wpłynęło by to pozytywnie na wszystkich.
Powodzenia
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 642
Rejestracja: 19 lis 2010, 00:01
Lokalizacja: Madryt

Re: nawiedzony dom

Postautor: mikaska » 25 lis 2012, 21:54

Dziękuję Wam bardzo, ja nie wymyślam tego...do tego wszystkiego doszły jeszcze moje bardzo złe stany psychiczne,zakończyło sie to wizyta u psychiatry.Dla mnie to dziwny stan, nie moge za bardzo nikomu o tym powiedzieć sami wiecie jacy są ludzie.
Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz.Krótko przed tym jak się tu wprowadziam koleżanka namówiła mnie, żeby iść na oczyszczanie do bioenergo terapeuty, tu gdzie mieszkam jest mistrz reiki, i sama nie wiem czy mogło to jakoś demonicznie wpłynąć na mnie i może ja od niego te duchy przyciągnęłam.On nic nie mówił przeciwko Bogu, ja nie zgodziłabym się nigdy na jakies kontakty demoniczne.Sama juz nie wiem co mam myśleć, wiem jedno, że muszę coś pilnie zrobić.Dziękuję za radę zacznę czytać Pismo Święte. Kupię też książkę o której piszecie.
Nie okłamuję Was i bzdur nie piszę, dla mnie to naprawdę ciężka sytuacja.Nie jestem też złym , podłym człowiekiem.Ile mogę zawsze komus pomogę, robię imprezy charytatywne dla dzieci z domów dziecka, robię im paczki pod choinkę....nie chciałabym,nikomu zrobić krzywdy, to raczej zawsze mnie krzywdzono,miałam ciężkie dzieciństwo, Matka alkoholiczka odeszła w 2004r.wychowywała nas Babcia.
przepraszam zasmiecam watek, ale chce Wam jakoś przybliżyć całą sytuację.jeszcze raz bardzo dziękuję
mikaska
 
Posty: 6
Rejestracja: 25 lis 2012, 10:20

Re: nawiedzony dom

Postautor: mikaska » 25 lis 2012, 21:57

Nikita pisze:Najlepiej byloby abyscie sie stamtad wyprowadzili bo jesli tych dusz jest tam wiecej a wy nie posiadacie odpowiedniej sily psychicznej i pomocy to raczej sie wam nie uda tego opanowac...wyprowadzcie sie i tyle...

Nikita, wyprowadzic nie mamy się gdzie, dom kupiony na raty, nawet gdybysmy go sprzedali tylko bank dostanie kase , my nie mamy pieniędzy na nowy dom :|
mikaska
 
Posty: 6
Rejestracja: 25 lis 2012, 10:20

Re: nawiedzony dom

Postautor: Zbyszek » 25 lis 2012, 23:46

mikaska pisze: Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz.Krótko przed tym jak się tu wprowadziam koleżanka namówiła mnie, żeby iść na oczyszczanie do bioenergo terapeuty, tu gdzie mieszkam jest mistrz reiki, i sama nie wiem czy mogło to jakoś demonicznie wpłynąć na mnie i może ja od niego te duchy przyciągnęłam.On nic nie mówił przeciwko Bogu, ja nie zgodziłabym się nigdy na jakies kontakty demoniczne.

Mam znajomych co dawniej zajmowali się Reiki, obecnie udzielają Fluidoterapii/Pases/Mogę cie zapewnić ze to nie jest przyczyna,obecnych twoich problemów.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 642
Rejestracja: 19 lis 2010, 00:01
Lokalizacja: Madryt

Re: nawiedzony dom

Postautor: mikaska » 26 lis 2012, 09:43

Zbyszek pisze:
mikaska pisze: Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz.Krótko przed tym jak się tu wprowadziam koleżanka namówiła mnie, żeby iść na oczyszczanie do bioenergo terapeuty, tu gdzie mieszkam jest mistrz reiki, i sama nie wiem czy mogło to jakoś demonicznie wpłynąć na mnie i może ja od niego te duchy przyciągnęłam.On nic nie mówił przeciwko Bogu, ja nie zgodziłabym się nigdy na jakies kontakty demoniczne.

Mam znajomych co dawniej zajmowali się Reiki, obecnie udzielają Fluidoterapii/Pases/Mogę cie zapewnić ze to nie jest przyczyna,obecnych twoich problemów.

Dzięki Zbyszek, przynajmniej ta opcja odpada
mikaska
 
Posty: 6
Rejestracja: 25 lis 2012, 10:20

Re: nawiedzony dom

Postautor: 000Lukas000 » 26 lis 2012, 12:58

Zbyszek ma rację, to nie sprawa Reiki. Nie ty jesteś przyczyną tych problemów, chodzi raczej o miejsce. Dlatego ja i Zbyszek polecamy ci zabiegi mające wzmocnić wibrację tego domu.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: nawiedzony dom

Postautor: Nikita » 26 lis 2012, 15:43

Jak nie mozesz sie wyprowadzic to poszukaj kogos doswiadczonego kto ci pomoze. Tutaj na tym forum kazdy poradzi ci jedynie modlitwe oraz czytanie ksiazek Kardeca...sorry ale w obliczu czegos takiego to nie wystarczy. Sytuacja jest powazna...Moze znajdz jakiegos egzorcyste lub medium. Nie wiem...Modlitwa oczywiscie jest wskazana , moze jakies rytualy oczyszczajace ale jesli duchy sa cwane to nie wystarczy.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Następna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości