Strona 1 z 2

listopad miesiac myslenia o smierci..

Post: 08 lis 2012, 11:06
autor: Nikita
W listopadzie jestem zawsze tak nastrojona, ze chetnie mysle o smierci...ale nie boje sie jej...zglebiam ja.. A co mowi na temat smierci Tybetanska Ksiega Umarlych: http://www.youtube.com/watch?v=YOuUmkiQaGY

Re: listopad miesiac myslenia o smierci..

Post: 08 lis 2012, 15:08
autor: 000Lukas000
U mnie podobnie jak we wszystkich miesiącach, śmierć jest u mnie bardzo często tematem rozważań, ale nie jako coś strasznego, tylko jako proces wyzwolenia.

Re: listopad miesiac myslenia o smierci..

Post: 08 lis 2012, 16:41
autor: oran
Właśnie,co mówi Tybetański Buddyzm...to bardzo różniąca się koncepcja od innych i skąd możemy mieć jakąś pewność skoro i jedno i drugie w opisach, przedstawia zupełnie co innego.Czytałem przetłumaczone teksty starej Księgi Umarłych i również te które zostały napisane teraz...to wszystko bardzo,bardzo sie rózni od poglądów Chrześcijaństwa czy Islamu.A chyba nikt nie zaneguje duchowości Tybetu. (......)

Re: listopad miesiac myslenia o smierci..

Post: 08 lis 2012, 21:40
autor: 1asia11
a ja sie boje...
jestem bardzo świeżow temacie... niedawno zmarła bardzo bliska mi osoba na nowotwór...
i boję się jeszcze bardziej...
stoję nad grobem i wierzyć mi się nie chce...
przeraża mnie myśl że będę zakopana.... że zgniję....

Re: listopad miesiac myslenia o smierci..

Post: 08 lis 2012, 22:41
autor: atalia
Śmierci boisz się dopóty, dopóki nie uwierzysz w to, że tak naprawdę jesteś duchem nieśmiertelnym a Twoje ciało to tylko kokon, w którym ów duch chwilowo przebywa.
Ja też straciłam najbliższą mi osobę ( dziecko ) wskutek choroby nowotworowej , ale gdy przyjęłam do świadomosci swoją niesmiertelność , zaczęłam postrzegać smierć jako szansę ponownego spotkania mojego syna.
Stało się to po lekturze jednej z książek Allana Kardeca. Moze byś również przeczytała coś jego autorstwa? Na przykląd moze to być jego sztandarowe dzieło, tj. "Księga Duchów".

Re: listopad miesiac myslenia o smierci..

Post: 09 lis 2012, 00:10
autor: Krzysztoff
000Lukas000 pisze:U mnie podobnie jak we wszystkich miesiącach, śmierć jest u mnie bardzo często tematem rozważań, ale nie jako coś strasznego, tylko jako proces wyzwolenia.


Wyzwolenia od czego ? :) kochany ! jest robota do zrobienia :D nie ma się co za szybko wyzwalać :lol:
"kontemplacja śmierci" kojarzy mi się ze średniowiecznym "memento mori" i motywem "tańca śmierci" - generalnie bardzo ciekawy temat - w średniowieczu dużo było rozważań na temat marności życia materialnego i wartości materialnych , ja natomiast wolę maksymę "ora et labora" dewizę św. Benedykta która bardzo dobrze pasuje do wartości promowanych przez spirytyzm

pozdrawiam

Re: listopad miesiac myslenia o smierci..

Post: 09 lis 2012, 01:28
autor: Dobek
Jakby się dobrze zastanowić, ora et labora nie kłóci się tak bardzo z memento mori ;)

Re: listopad miesiac myslenia o smierci..

Post: 09 lis 2012, 11:00
autor: Nikita
Smierc moze nastapic w kazdej chwili dlatego przygotowanie sie do niej nie jest talkie zle..

Re: listopad miesiac myslenia o smierci..

Post: 09 lis 2012, 13:40
autor: Krzysztoff
Dobek pisze:Jakby się dobrze zastanowić, ora et labora nie kłóci się tak bardzo z memento mori ;)

to się zgadza, chodzi o tak zwane "rozłożenie akcentów"

Jesteśmy na tym świecie żeby się czegoś nauczyć i żeby realizować Plan Boży albo jak kto woli "misję"
Myślenie cały czas o śmierci można porównać do ucznia który siedzi na lekcji i cały czas myśli o dzwonku i o tym co będzie robił po lekcjach; taka postawa nie sprzyja nauce

wolę wschodnią postawę na skupianiu się na "tu i teraz" i analizowaniu nauk płynących z życia codziennego
ps. sigma dobry artykuł w kwartalniku :)

Re: listopad miesiac myslenia o smierci..

Post: 09 lis 2012, 13:42
autor: Krzysztoff
Nikita pisze:Smierc moze nastapic w kazdej chwili dlatego przygotowanie sie do niej nie jest talkie zle..


najlepiej przygotować się przez dobre życie - wypełnić swoją misję