Belial71 pisze:Najbardziej nie lubię twierdzenia "Żyjemy w najlepszym ze światów" to trąci zarozumialstwem skąd możemy to wiedzieć ?
Żyjemy w jednym z najniższych światów, jesteśmy dziećmi we wszechświecie.
I tutaj podobnie, dziecko nie rozumie wszystkiego i nie raz może na siebie sprowadzić ból i cierpienie, mimo ostrzeżeń rodziców.
Ludzie myślą egoistycznie, mają różne możliwości i też ich egoizm ma różną siłę rażenia. Hitler miał duże znaczenie tu na ziemi, więc sprowadził cierpienie na bardzo wielu ludzi, przeciętny kowalski jednak nie ma takiego pola rażenia. Zdarzali się ludzie którzy też mieli duże pole rażenia ale byli dobrzy, i wnieśli duży postęp, jednak takich jest o wiele mniej, co jest normalne na świecie niższym.
A zło wokół nas? Też ma tu znaczenie egoizm, ale ten mniejszy, ten który jest w nas, sami może nie krzywdzimy ale ilu z nas nie poda ręki potrzebującemu albo nie zareaguje gdy ktoś kogoś atakuje lub kradnie? Sami więc jesteśmy winni tej sytuacji, i gdybyśmy reagowali inaczej świat by diametralnie inaczej wyglądał.
Żaden rodzic nie upilnuje dziecka jeśli to mu ucieknie spod opieki, podobnie i człowiek odrzucił Boskie prawo zapisane w sumieniu, nie może więc mieszać Boga w konsekwencję swoich własnych działań, prawo przyczyny i skutku jest nieubłagane, gdy wsadzisz rękę do ognia to zawsze się poparzysz i będzie bolało, czy to Bóg jest temu winny? Nie, ty, bo mogłeś nie pchać ręki w ogień.