Strona 1 z 2

Wspominanie, rozpamietywanie Zmarlego.

Post: 21 paź 2012, 08:43
autor: charondas
Spotkalem sie z pogladem, ze \ciągle wspominanie, rozpamiętywanie Zmarlego jest czyms zlym, co przeszkadza Duchowi odejsc. Jak to wyglada w Spirytyzmie ? czy pielegnowanie pamieci oZmarlym jest czyms zlym, czy jest na odwrot, jest czyms wyczekiwanym ?

Re: Wspominanie, rozpamietywanie Zmarlego.

Post: 21 paź 2012, 09:25
autor: 000Lukas000
Zdrowy żal który pokazuje nasze uczucia wobec zmarłego nie jest zły. Ale jeśli ten żal jest chorobliwy, bardzo długotrwały i intensywny, jest szkodliwy, ponieważ duch widzi że osoba nie radzi sobie z jego śmiercią, i to z kolei przykuwa go do ziemskich spraw oraz hamuje postęp, cierpi też na widok przeżyć tej osoby.

Re: Wspominanie, rozpamietywanie Zmarlego.

Post: 24 paź 2012, 14:39
autor: Belial71
Nie nazwałbym żalem chorobliwym długotrwałego i intensywnego żalu po stracie bliskiej osoby , dziecka czy współmałżonka czy kogoś z rodzeństwa. Wiadomo że taki żal trwa w sumie do końca życia i nie jeden człowiek nie jest w stanie długo się otrząsnąć . To chyba naturalne nic chorobliwego w tym nie widzę. Uczuć miłości czy żalu nie jesteśmy w stanie zmierzyć czy zbadać za pomocą współczesnej medycyny .

Re: Wspominanie, rozpamietywanie Zmarlego.

Post: 25 paź 2012, 07:23
autor: 000Lukas000
Hamuje postęp i powoduje cierpienie. A to jest szkodliwe

Re: Wspominanie, rozpamietywanie Zmarlego.

Post: 25 paź 2012, 08:06
autor: Belial71
Ale to jest naturalna reakcja . Tracę kogoś bliskiego to cierpię , ludzie czasami cierpią przez całe życie , nie jesteśmy skorupami bez uczuć.

Re: Wspominanie, rozpamietywanie Zmarlego.

Post: 25 paź 2012, 08:09
autor: 000Lukas000
cierpisz ale musisz nauczyć się żyć dalej, jeśli jednak ktoś to rozpamiętuje całe życie i ma pretensje że ta osoba odeszła, nie potrafi sobie poradzić z życiem codziennym wtedy ten żal jest szkodliwy, i nie jest to wtedy naturalne.

Re: Wspominanie, rozpamietywanie Zmarlego.

Post: 25 paź 2012, 08:12
autor: Belial71
Źle zrozumiałem Twój poprzedni post .Tu się zgodzę . W sumie chyba do końca życia się pamięta i cierpi z powodu śmierci kogoś bliskiego , ale jeśli nauczymy się z tym żyć normalnie to nie jest to szkodliwe co innego patologiczny żal , który opisałeś tu masz rację.

Re: Wspominanie, rozpamietywanie Zmarlego.

Post: 25 paź 2012, 08:14
autor: 000Lukas000
dlatego mówiłem o długotrwałym chorobliwym żalu :)

Re: Wspominanie, rozpamietywanie Zmarlego.

Post: 25 paź 2012, 08:19
autor: Belial71
Tak bliska nam osoba , która umiera na pewno też nie czuję się dobrze jak widzi że cierpienie odbiera nam całą resztę życia i pogrążamy się w nim.

Re: Wspominanie, rozpamietywanie Zmarlego.

Post: 27 paź 2012, 12:15
autor: sigma
charondas pisze:Spotkalem sie z pogladem, ze \ciągle wspominanie, rozpamiętywanie Zmarlego jest czyms zlym, co przeszkadza Duchowi odejsc. Jak to wyglada w Spirytyzmie ? czy pielegnowanie pamieci oZmarlym jest czyms zlym, czy jest na odwrot, jest czyms wyczekiwanym ?


Mam świadomość, że nie odpowiadam wprost na Twoje pytanie, ale coś napiszę. Można otóż postawić sprawę odwrotnie. Czy rozpamiętywanie zmarłego nie utrudnia żyjącemu odejścia od niego ? Przecież każdy ma swoje życie, z buddyjskiego punktu widzenia strumień życia. To, w jakich okolicznościach przychodzimy na świat jest konsekwencją poprzednich wcieleń ale czy pielęgnowanie tych akurat wspomnień, dotyczących relacji ze zmarłym, ma sens ?

ps.: Może to trochę brutalne co napisałem ale, z drugiej strony, może warte przemyślenia.