Dobro

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Dobro

Postautor: cthulhu87 » 21 wrz 2012, 10:07

Pytanie na (drugie) śniadanie:

Czy dobre jest to co jest miłe Bogu? Czy może dobro jest wartością samą w sobie i dlatego coś jest miłe Bogu bo jest dobre?

Co sądzicie?
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Dobro

Postautor: Nikita » 21 wrz 2012, 12:28

Pytanie postawione w sposob filozoficzny...

Dobro wedlug Dalaj Lamy to to, co daje dlugoterminowe skutki a zlo to to, co tylko na krotka mete daje radosc....mi sie to spodobalo, wiec podaje dalej...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Dobro

Postautor: Jaskier » 21 wrz 2012, 13:14

Według mnie dobro wprowadza harmonię i równowagę tam gdzie występuje dlatego jest miłe Bogu. Zło jest jego zaprzeczeniem i niszczy porządek do którego dąży wszechświat zgodnie z prawem postępu. Bóg chce żebyśmy czynili dobro by kształtować wszechświat zgodnie z jego wizją, czyli jako piękne i cudowne miejsce. Co do twierdzenia Dalaj Lamy to można się z tym zgodzić, tam gdzie występuje harmonia zawsze pojawia się też szczęście i radość (oczywiście dla tych którzy są na nie otwarci).
Jaskier
 
Posty: 27
Rejestracja: 25 maja 2012, 10:10

Re: Dobro

Postautor: Hilary » 21 wrz 2012, 20:51

Dobra, to ja polecę też po innej tematyce i na koniec dojdę do meritum... troszkę "przy okazji" wyjdzie. Minister zdrowia ostrzega, czytanie rozkmin nieprzetrawionych przez noc grozi podjęciem działań mających na celu wyprowadzenie rozkminiającego z błędu! :D

Bogiem nie nazywalibyśmy innej istoty jak: nieśmiertelny, wszechmogącej, wszystkowiedzącej, doskonale sprawiedliwej, nieskończenie miłosiernej i bezgranicznie dobrej.
Czy to słuszne założenie?
Pytanie na które staramy sobie odpowiedzieć podważa sprawiedliwość, miłosierdzie i dobro Boga. Troszkę jakbyśmy się zastanawiali (w chrześcijańskim ujęciu) "a może to diabeł jest Bogiem, a nie odwrotnie? Może Bóg nas oszukał, bowiem był tym, kto zdradził szatana?". Pomińmy więc te fakty, pozostańmy przy tym, iż Bóg jest "wszechmocny i wszystkowiedzący". Czy jest doskonale sprawiedliwy czy mściwy i tak dalej i tak dalej- będę się starał wydedukować.

Nieśmiertelny Bóg musiałby żyć sam ze sobą przez całą wieczność. Jako wszystkowiedzący nie zmienia zdania, jako wszechmogący kiedy "ma jakieś przekonanie i wolę realizacji"- robi to co chce nie ograniczając się ani przez nic nie będąc ograniczonym. Pojawia się pytanie dlaczego ten świat nie jest w 100% nieszczęśliwy, albo szczęśliwy. Złowieszczy Bóg uczyniłby nasz świat całkowicie złym jednocześnie utrzymując nas możliwie długo w stanie cierpienia. Wieczne katusze po życiu na pół gwizdka, życiowe ból/radość? Bez sensu, tracimy przecież w nieskończoności poczucie jednego szczęśliwego dnia, a ból jest większy gdy znasz szczęście.
Jest to plan niedoskonały, a Bóg takich nie realizuje!
W rezultacie musi "lubić dobro".
Tutaj z kolei przechodzimy do meritum.

Czym jest cnota? //Nie, nie mam tutaj na myśli "przypowieści o jabłonce" :P
To stosowana wiedza moralna.
Musimy sobie więc odpowiedzieć na pytanie, czy prawo powszechnego postępu jest dobre. Wyżej przedstawiłem nieśmiałą sugestię, jakoby Bóg nie był zły, toteż prawo powszechnego postępu będące jednym z praw natury również było dobre. Skoro to prawo jest dobre, to również to do czego prowadzi musi być dobre, a skoro prowadzi do mądrości intelektualnej i moralnej, to one również muszą być dobre.
Nie przeczy to jednak temu, iż dla Boga miłe jest podążanie za Jego prawami... Osobiście widzę Boga jako "byt" nie rozumujący, ani nie odczuwający emocji, a Jego działaniami i reakcjami są prawa natury, na których opierają się choćby zasady rządzące reinkarnacją.
Niezależnie od tego, czy uznamy, że nie jest sprzeczne z istotą Boga to, iż "cieszy się po ludzku" widząc nasze dobre uczynki, czy też widzimy Go siłą nieanalizującą (ponieważ jest wszystkowiedzący)- cnota jest wartością samą w sobie.
Hilary
 

Re: Dobro

Postautor: Nikita » 28 wrz 2012, 10:44

Ciekawy watek ale nie przyciaglnal rozmowcow...jednak zlo bardziej nas pociaga niz dobro...dobro wydaje sie nudne....Ale ja ostatnio doszlam do punktu , w ktorym dobro jest wazne i lepsze od zla...a zlo jest nudne i wsciekle...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Dobro

Postautor: Hilary » 28 wrz 2012, 11:54

Prosty przykład- nauka vs opierniczanie się przy przysłowiowych demotach.

Radość z nauki będzie później, to inwestycja a sam proces uczenia się przeważnie jest nudny... a demoty dają mniejszą przyjemność, niż nauka później, ale jest ona natychmiastowa.

Bezdomny dostał ofertę. Za darmo hotel na tydzień od dzisiaj, albo na dwa tygodnie licząc od przyszłego tygodnia. Full wyżywienie, kasa na jazdę taksówką i szukanie pracy, by żyć na swoim... W 2 tygodnie masz większą szansę, niż w 1 tydzień, by znaleźć pracę, nie mówiąc o tym, że zawsze jest to dłuższy czas życia w "luksusie". Wybierze jednak tydzień, byle natychmiast- bo jest głodny TERAZ a jutro się pomyśli.
Hilary
 

Re: Dobro

Postautor: cthulhu87 » 28 wrz 2012, 18:51

Hilary pisze:Prosty przykład- nauka vs opierniczanie się przy przysłowiowych demotach.


o jakie przysłowie Ci chodzi? 8-)

Przy okazji - zachęcam, aby więcej forumowiczów wyraziło swój pogląd. Jestem ciekaw waszych opinii i codziennie zaglądam do tego wątku :)
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Dobro

Postautor: sigma » 29 wrz 2012, 17:47

Nikita pisze: ... Dobro wedlug Dalaj Lamy to to, co daje dlugoterminowe skutki a zlo to to, co tylko na krotka mete daje radosc ...


Dokładnie tak. Trzeba tylko dojrzeć do tego żeby to zrozumieć. Mnie to zajęło wiele lat.
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Dobro

Postautor: sigma » 29 wrz 2012, 18:10

Hilary pisze:Dobra, to ja polecę też po innej tematyce i na koniec dojdę do meritum... troszkę "przy okazji" wyjdzie. Minister zdrowia ostrzega, czytanie rozkmin nieprzetrawionych przez noc grozi podjęciem działań mających na celu wyprowadzenie rozkminiającego z błędu! ...


Tobie to już chyba [cenzura] całkiem. Masz dobry psychiatryk niedaleko, w Tworkach w Pruszkowie, proponuję skorzystać zamiast podejmować próby projekcji Twoich problemów na nas na tym forum.
Ostatnio zmieniony 29 wrz 2012, 22:59 przez Voldo, łącznie zmieniany 1 raz
Powód: Sigma, serio. Bo będę pisał do Konrada o bana dla Ciebie, za nieposzanowanie drugiego człowieka i wulgarny język... - Voldo
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Dobro

Postautor: Hilary » 29 wrz 2012, 19:18

sigma pisze:
Nikita pisze: ... Dobro wedlug Dalaj Lamy to to, co daje dlugoterminowe skutki a zlo to to, co tylko na krotka mete daje radosc ...


Dokładnie tak. Trzeba tylko dojrzeć do tego żeby to zrozumieć. Mnie to zajęło wiele lat.

Własnymi słowami napisałem dokładnie to samo, trzeba tylko być troszkę bardziej błyskotliwym. Na złapanie analogii nie potrzebujesz wielu lat, wierzę w Ciebie.
Odnoszę się w ten sposób do następnej Twojej wiadomości:
sigma pisze:
Hilary pisze:Dobra, to ja polecę też po innej tematyce i na koniec dojdę do meritum... troszkę "przy okazji" wyjdzie. Minister zdrowia ostrzega, czytanie rozkmin nieprzetrawionych przez noc grozi podjęciem działań mających na celu wyprowadzenie rozkminiającego z błędu! ...


Tobie to już chyba [cenzura] całkiem. Masz dobry psychiatryk niedaleko, w Tworkach w Pruszkowie, proponuję skorzystać zamiast podejmować próby projekcji Twoich problemów na nas na tym forum.

Podaliśmy sobie ręce... bardzo nie lubię fałszywych ludzi. Zdaje się poza wszystkim, że jeśli ktokolwiek ma tutaj doświadczenie jako pensjonariusz, to jesteś to Ty, a nie ja, więc nie popadaj w hipokryzję i nie podejmuj prób obrażenia mnie w ten sposób. Zdajesz się być ciekawym jak to jest mnie wkurzyć...
wiedz, że nie jesteś tego ciekaw i nie jest głupim pomysłem szanować ludzi.

Wiesz, że brak szacunku do drugiego człowieka nie jest objawem wysokiego rozwoju moralnego, lub intelektualnego i w konsekwencji czyni jej słowa bezwartościowymi?
Hilary
 

Następna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości