ostatnia chwila

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

ostatnia chwila

Postautor: oran » 13 wrz 2012, 18:50

Wiecie kochani,właśnie wróciłem ze szpitala,byłem u przyjaciela chorego na raka i po raz pierwszy widziałem ostatnią chwilę,ostatni oddech.Mam mnóstwo myśli,pytań,nadziei i wątpliwości a nawet lęk,bo obserwacja umierającego nie daje widocznych znaków,że życie się dopiero zaczyna. (.........................)
Pozdrawiam i może coś ktoś napisze
oran
 
Posty: 210
Rejestracja: 22 sty 2011, 12:58

Re: ostatnia chwila

Postautor: 000Lukas000 » 13 wrz 2012, 18:54

Ale oranie, przecież nie zobaczysz jak dusza uchodzi z ciała, a rzadko się zdarza by ktoś jeszcze przed wyzionięciem ducha zobaczył co go czeka. Więc nie dziw się że nic nie widziałeś.

I współczuje oraz przekazuje kondolencję
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: ostatnia chwila

Postautor: sigma » 13 wrz 2012, 19:31

oran pisze: ... obserwacja umierającego nie daje widocznych znaków,że życie się dopiero zaczyna ...


Ja towarzysząc moim umierającym rodzicom widziałem właśnie życie kończące się, nie zaczynające. Te wydarzenia w znacznej mierze skłoniły mnie do refleksji nad życiem i śmiercią, to są ciężkie przeżycia.
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: ostatnia chwila

Postautor: atalia » 13 wrz 2012, 21:04

Cóż, widziałam ostatnie chwile życia mojego dziecka i do dzis te straszne momenty wracają do mnie z całą wyrazistością , na nowo przeżywam każdą tamtą minutę, zwłaszcza w długa bezsenną noc.
Takie wydarzenia zmieniają człowieka na zawsze, choć może kryje to pod maską pozornej wesołkowatości...
Nie użalam się bynajmniej nad sobą, co to to nie.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: ostatnia chwila

Postautor: Krzysztoff » 13 wrz 2012, 21:19

Oran, jesteśmy z Tobą ! najważniejsze teraz to pomodlić się za Twojego przyjaciela aby jego oddzielenie od materialnego ciała przebiegło szybko, bez wielkich wstrząsów, żeby znalazł pomoc wśród dobrych Duchów ...

nawet na tym forum są relacje o osobach które w trakcie umierania widzą już tamten świat
http://www.forum.spirytyzm.pl/viewtopic.php?f=6&t=1225&hilit=duchy+przy+umieraniu
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: ostatnia chwila

Postautor: oran » 14 wrz 2012, 10:34

Dziękuję Wam za tych słow kilka.To ważne.
Pozdrawiam wszystkich.
oran
 
Posty: 210
Rejestracja: 22 sty 2011, 12:58

Re: ostatnia chwila

Postautor: Nikita » 14 wrz 2012, 11:15

Moja kolezanka, ktora pracuje w domu starcow i jest na codzien przy umierajacych tez nie zauwazyla oznakow zaczynajacego sie zycia...

Ale sa tez inne relacje. Wiec miejmy nadzieje, ze jednak cos po smierci jest....

Inaczej to wsyzstko nie mialoby sensu..
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: ostatnia chwila

Postautor: oran » 14 wrz 2012, 18:04

Tak Nikito, było by to totalnie bezsensu.
Dziś, w krematorium ksiądz powiedział kilka słów, kilka obrzędów a potem specjalna trumienka wjechała do pieca i tyle..
Z jednej strony wydaje się to końcem dla tego człowieka z drugiej, aż niemożliwe,że wszystko sie kończy..............
Ale jak to sprawdzić?czy jest taka 100% możliwość?
Myślę,że ślepe podążanie za jakąkolwiek opcją nie jest właściwe.
Jedynie co wiem na pewno,to to,że bez względu na wynik powyższych pytań,człowiek zawsze powinien strać się powodować dobro.
Pozdrawiam.
oran
 
Posty: 210
Rejestracja: 22 sty 2011, 12:58

Re: ostatnia chwila

Postautor: Hilary » 15 wrz 2012, 03:25

Siostra mojej babci była późnym dzieckiem. Kto nie wie jakie jest prawdopodobieństwo na "nierozklejenie" się chromosomów przy spłodzeniu dziecka mając około czterdziestki, niech mi wierzy, że wystarczająco duże, by się zastanowić... Miała zespół Downa, jak to się objawia chyba wszyscy wiemy. Podczas rozmowy ma się wrażenie, że rozmówca ma kilka lat, a nie kilkadziesiąt jak we wspomnianym przypadku. Jak na osobę z tą chorobą dożyła wręcz sędziwego wieku, jednak do rzeczy.
Zaczęła się kończyć, wiedzieli to lekarze, rodzina, jak i każdy kto widział jej mlecznobiałą aurę. Wygląda mi to trochę na to, że zaczęła się oddzielać od ciała na jakieś trzy dni przed śmiercią, bo wtedy ostatni raz u niej byłem i usłyszałem i zobaczyłem to właśnie jakoś na 2-3 dni przed końcem.
Dlaczego przytaczam ten przykład i skąd w ogóle kwestia oddzielenia? Stąd, że wedle przekazów Duch w ciele osoby z chorobą psychiczną, upośledzeniem, czy czymkolwiek innym jest zdrów... a to ciało jest chore.
Aura świadczyła o tym, że śmierć może nastąpić w zasadzie w każdej chwili, stan zdrowotny również, a ona - choć o mentalności dziecka kilkuletniego - co jakiś czas zaczynała mówić normalnie, nawet głos jej się trochę zmieniał na skutek poważniejszego i dojrzalszego intonowania... mówiła, że widzi rodziców. Widziała tych, co nie żyją, również tych, o których śmierci nie wiedziała (bo po co informować i martwić). Nie wspomniała o nikim, kto by żył. Widziała "w powietrzu" tych, którzy nie żyli i opisywała ich na moją prośbę tak dokładnie, że babcia potwierdzając wzrokiem każde jej słowo, choć wierząca katoliczka- była w szoku.
Dla mnie jest to bardzo wiarygodny dowód, ponieważ:
-choroba czyniła z Kryśki osobę o mentalności dziecka, co uniemożliwiało tak doskonałe kłamanie
-przedstawiała informacje w sposób dojrzały, jakby przestawało jej myślenie być ograniczone przez ciało
-wspominała o nieżyjących, o których śmierci nie została poinformowana z oczywistych względów

To są tylko moje doświadczenia z sytuacji, która przyszła mi do głowy... było ich więcej.

Co do metody sprawdzenia, czy istnieje życie po śmierci... możemy to rozważać na wiele stron. Jeśli istnieje Bóg (którego atrybutami są przecież miłość, dobro, miłosierdzie...), to nie ulega wątpliwości, że tak- istnieje życie wieczne. Bo przecież jakim cudem logika i dobro ludzkie byłoby wyższe od najwyższego, tego od Boga?
A co do empiryki- zachęcam do przeczytania dzieł Kardeca, osobiście proponuję "Niebo i piekło", jednak bez wątpienia każda pozycja jest dobra, a każdy uważa inną za bardziej przekonującą. Faktem jest, że spirytyzm jest nauką, a nie religią, toteż opiera się na dowodach... życie po śmierci zostało już dowiedzione.

Kiedy umiera ciało fizyczne- Duch nie ulatuje (z zasady?) natychmiast. By ujrzeć w umierającym kogoś, kto się na nowo rodzi, musielibyśmy widzieć Duszę... a skoro tego nie widzimy, to skupiamy się na tym, co dostrzegamy- materii i wspomnieniach, które przechodzą w przeszłość.

Współczuję straty, jednak... proszę pamiętać- jest ona złudna. W istocie tracimy możliwość materialnej interakcji z człowiekiem i tylko to- on dalej jest i smuci się widząc, jak jego wyzwolenie z okowów cielesności odbiera wiarę, zamiast jej dodawać. "Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać- takie jest prawo." Allan Kardec
Hilary
 

Re: ostatnia chwila

Postautor: nuta » 15 wrz 2012, 06:23

Ja też byłam przy śmierci bliskiej osoby i podobnie jak Oran nie zauważyłam żadnych oznak życia wiecznego.To była walka o każdy oddech,a potem cisza i żadnych znaków pomimo obietnicy,że odezwie się z tamtej strony.Od tego czasu dopadają mnie wątpliwości,że to co ktoś opisał w książce może być tylko wytworem jego umysłu,iluzją. Jak to możliwe,że czyta się o manifestacjach duchów,o tym jak pocieszają bliskich na ziemi,ale to wszystko jest gdzieś z boku,tylko się o tym słyszy....Mnie żaden zmarły nie odwiedził..A co jeśli wraz ze śmiercią kończy się wszystko i każde cierpienie jest dziełem przypadku ? Bezsens ...
nuta
 
Posty: 83
Rejestracja: 23 sty 2011, 13:10

Następna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 3 gości