Strona 1 z 3

Egzystencja Duchów Opiekunów

Post: 22 sie 2012, 22:04
autor: Sebastian
Każdy z nas ma swojego Ducha Opiekuna. Jest przy nas podobno zawsze i ma nam pomagać. I w tym momencie robi mi się go trochę szkoda. Nie nudzi mu się? Wykonujemy wieele rutynowych czynności, podczas których nie zawsze kontemplujemy o filozofii życia czy podejmujemy ważne decyzje. Czyszcząc zęby nićmi dentystycznymi np. zastanawiamy się jak delikatnie pociągnąć nitką, żeby nie zarżnąć sobie dziąseł (jak ktoś ma wrażliwe). To tylko taki przykład. Z punktu widzenia Ducha Opiekuna takie czynności są raczej (tak mi się wydaje) dla niego mało ekscytujące czy absorbujące.

Takie refleksje mnie nachodzą, gdyż aktualnie męczę bardzo żmudne (aczkolwiek wartościowe dla mnie) zadanie.

Re: Egzystencja Duchów Opiekunów

Post: 22 sie 2012, 23:40
autor: cthulhu87
Na początek dokładnie zdefiniujmy, czym jest nuda.

Jaśnie oświecona wikipedia podaje:

Nuda – negatywny stan emocjonalny, polegający na uczuciu wewnętrznej pustki, zwykle spowodowany jednostajnością, brakiem zmiany otoczenia, brakiem bodźców, a czasami chorobą.

Nuda to stan obojętności i braku zainteresowania. Jest traktowana jako odmiana frustracji lub stresu. Czasami może doprowadzić do innych stanów emocjonalnych, jak np. agresji.


Czy duchy wyższe (a takie, jak mi się wydaje, opiekują się nami) cierpią na jednostajność? Raczej nie - mogą robić wszystko, bo myśl nie natrafia na ograniczenia materii. Sama kontemplacja przy ogromie wiedzy nagromadzonym przez tysiące wcieleń byłaby już ciekawym zajęciem. :D
Brak zmiany otoczenia? Duch, który może mieć dostęp do każdego miejsca i poruszać się w przestrzeni z szybkością myśli na pewno nie ma prawa narzekać.
Brak bodźców, choroba - typowe ograniczenia materii, z którą takie duchy nie powinny mieć problemów.

A więc moim zdaniem się nie nudzą : )

Re: Egzystencja Duchów Opiekunów

Post: 23 sie 2012, 07:12
autor: atalia
Jednak ani w "Naszym Domu" ani w Błękitnej Wyspie" nie ma wzmianek o osobistych duchach opiekunczych, czyli przewodnikach duchowych.
Zastanawiam się dlaczego...

Re: Egzystencja Duchów Opiekunów

Post: 23 sie 2012, 09:14
autor: Nikita
A moze duchy opiekuncze pojawiaja sie przy czlowieku tylko w waznych dla niego momentach? np w chwili smierci?

Re: Egzystencja Duchów Opiekunów

Post: 23 sie 2012, 11:06
autor: cthulhu87
atalia pisze:Jednak ani w "Naszym Domu" ani w Błękitnej Wyspie" nie ma wzmianek o osobistych duchach opiekunczych, czyli przewodnikach duchowych.
Zastanawiam się dlaczego...


Mnie się wydaje, że duchy opiekuńcze są znacznie wyżej rozwinięte niż mieszkańcy tych miejsc. Widać, że mieszkańcy kolonii duchowych raczej nie potrafią mentalnie uwolnić się od form i kształtów znanych z ziemi i tworzą wokół siebie coś, co wygląda na zmodyfikowaną, ulepszoną modyfikację ziemskich warunków. Moim zdaniem duchy wyższe potrafią wyjść myślą ponad te wszystkie kategorie, więc dziwne, aby się tam znajdowały...

Re: Egzystencja Duchów Opiekunów

Post: 23 sie 2012, 12:55
autor: Voldo
A czy matka Andre nie mogła by być jego Duchem opiekuńczym?

Re: Egzystencja Duchów Opiekunów

Post: 23 sie 2012, 13:00
autor: cthulhu87
A czy matka Andre nie mogła by być jego Duchem opiekuńczym?


Moim zdaniem mogłaby być raczej przynudzającą zakonnicą, diakonisą z zacięciem do prawienia kazań, albo pielęgniarką w szpitalu na Karowej w Warszawie :)

Re: Egzystencja Duchów Opiekunów

Post: 23 sie 2012, 15:00
autor: Voldo
A no to chyba że tak :lol:

Re: Egzystencja Duchów Opiekunów

Post: 23 sie 2012, 18:58
autor: atalia
:lol:

Re: Egzystencja Duchów Opiekunów

Post: 24 sie 2012, 15:33
autor: 000Lukas000
O tym pisało albo w KD albo KM, dokładnie nie pamiętam gdzie.
Ale duch opiekun nie musi być ciągle przy nas obecny, gdy stoi nam na drodze poważne zagrożenie on zjawia się poinformowany o tym, gdy go wzywamy również się zjawia.
W końcu podróżuje szybkością myśli, co nie ogranicza go na czas podróży.

Ponad to Duch Opiekun nie ma tylko nas pod opieką, może mieć kilku podopiecznych.