Strona 1 z 1

Prośba (cieki wodne, żyły wodne)

Post: 30 maja 2012, 10:33
autor: kasiek7771
Witajcie
Mam gorącą prośbę o kontakt do osób, które mogą rzetelnie ustalić czy w domu moich rodziców nie występuje "zły wpływ cieków wodnych związany z lokalizacją budynku".
Rodzina jest bardzo chorowita - ja wyprowadzilam sie z domu ale jestem częstym gościem i też obserwuje spore pogorszenie zdrowia i nastroju kiedy tam przebywam.
Np. moje cisnienie krwi znacznie spada (84/52 :shock: ) po kawie :!: zaczynam chorować, ogolnie w innych miejscach jestem zdrowa i dobrze sie czuję.
Mieszkam w Bielsku Białej więc dobrze gdyby ktoś był z okolić śląska.
Bardzo z góry dziękuję.
Ps. Słyszałam, że można jakoś temu zaradzić.

Re: Prośba (cieki wodne, żyły wodne)

Post: 30 maja 2012, 21:22
autor: Luperci Faviani
Oj, chyba nie ten adres.

Re: Prośba (cieki wodne, żyły wodne)

Post: 30 maja 2012, 21:36
autor: kasiek7771
Wiem, ze to nie docelowy adres ;) ale może ktoś zna takie osoby.
Albo gdzie szukać żeby nie zostać oszukanym.

Re: Prośba (cieki wodne, żyły wodne)

Post: 31 maja 2012, 09:55
autor: konrad
Był kiedyś u nas jeden zwolennik teorii o żyłach wodnych, który był przy okazji skrajnym sceptykiem we wszystkim :)

Ja jednak myślę, że większy wpływ na miejsce zamieszkania mają nie tyle żyły wodne, co atmosfera i wpływ duchów, które towarzyszą danej rodzinie. Wiele problemów bierze się właśnie z tego, że w domu z jakiegoś powodu jest niezbyt dobrze (niekoniecznie musi chodzić o jakieś widoczne konflikty, patologie - może to wynikać po prostu ze złych zamiarów, negatywnych myśli itp.) Warto więc bardziej wspierać takie miejsce modlitwą i pozytywnymi myślami, prosić dobre Duchy, by otoczyły je opieką.

Re: Prośba (cieki wodne, żyły wodne)

Post: 03 cze 2012, 21:33
autor: kasiek7771
Właściwie o tym nie pomyslałam - ale jak się zastanowiłam to rzeczywiście "klimat" w mojej rodzinie zazwyczaj był ciężki - żale, pretensje, waśnie, złe decyzje i gorsze rzeczy jak cieżkie lub przewlekłe choroby, pech a nawet zgony.
Czasami nawt mówimy, ze ktoś chyba klątwą obarczył naszego przodka.
Może rzeczywiście coś w tym jest, ale te cieki też bym sprawdziła.
Słyszałam, że specjaliści którzy badają tzw. nawiedzone domy najpierw sprawdzają czy złe rzeczy, które dzieja się w takich budynkach nie są spowodowane bardziej banalnym wyjaśnieniem jakim jest wpływ żył wodnych.
Tak czy inaczej dobrze wszystkiego spróbować a modlitwa nigdy nie zaszkodzi:)
Dziekuję za odpowiedż i radę.