Czy biologia udowodni istnienie ciała duchowego?
Wszystkich, którzy znają badania dr Geleya nad materializacjami i hipotezę ciała eterycznego Ochorowicza (swego czasu publikowaliśmy je w kwartalniku spirytystycznym), na pewno uderzy ten fragment z książki Jamesa Le Fanu (Niezwykła istota. Zmagania nauki z tajemnicami człowieka, wyd. 2010):

"Jeszcze większym wyzwaniem byłby powrót do wielu zlekceważonych bądź zarzuconych obserwacji i eksperymentów z ostatnich stu lat, które wskazują na istnienie niepoznanych jeszcze przez biologię sił, takich jak niezwykła zdolność organizmów do regenerowania swojego ciała. Zakłada to działanie jakiegoś "pola", jak twierdzi biolog Rupert Sheldrake, dzięki któremu organizm zna siebie i części swojego ciała jako całość. Jak inaczej wyjaśnić łatwość, z jaką złamane kończyny goją się i zrastają, albo zdolność mózgu do rekompensowania ślepoty znacznym wyostrzeniem czułości innych zmysłów, takich jak słuch i dotyk? Jak inaczej niepozorny płaziniec, przecięty na pol, mógłby się zregenerować w postaci dwóch oddzielnych organizmów: głowie wyrasta nowy ogon ogonowi głowa? Te ukryte biologiczne siły widać także w sugestywnym pięknie i harmonii geometrycznych praw proporcji ludzkiego ciała, którego części - głowa, kończyny i tułów - rosną w synchronii ze sobą nawzajem i z ciałem jako całością. Ten synchroniczny rozwój od zarodka do dorosłości pokazuje, że w "całej konstrukcji wszystkie części są ze sobą powiązane i do siebie dopasowane" - jak to ujął biolog D' Arcy Wentworth Thompson." - s. 319-320.
http://www.proszynski.pl/Niezwykla_isto ... 0477-.html

"Jeszcze większym wyzwaniem byłby powrót do wielu zlekceważonych bądź zarzuconych obserwacji i eksperymentów z ostatnich stu lat, które wskazują na istnienie niepoznanych jeszcze przez biologię sił, takich jak niezwykła zdolność organizmów do regenerowania swojego ciała. Zakłada to działanie jakiegoś "pola", jak twierdzi biolog Rupert Sheldrake, dzięki któremu organizm zna siebie i części swojego ciała jako całość. Jak inaczej wyjaśnić łatwość, z jaką złamane kończyny goją się i zrastają, albo zdolność mózgu do rekompensowania ślepoty znacznym wyostrzeniem czułości innych zmysłów, takich jak słuch i dotyk? Jak inaczej niepozorny płaziniec, przecięty na pol, mógłby się zregenerować w postaci dwóch oddzielnych organizmów: głowie wyrasta nowy ogon ogonowi głowa? Te ukryte biologiczne siły widać także w sugestywnym pięknie i harmonii geometrycznych praw proporcji ludzkiego ciała, którego części - głowa, kończyny i tułów - rosną w synchronii ze sobą nawzajem i z ciałem jako całością. Ten synchroniczny rozwój od zarodka do dorosłości pokazuje, że w "całej konstrukcji wszystkie części są ze sobą powiązane i do siebie dopasowane" - jak to ujął biolog D' Arcy Wentworth Thompson." - s. 319-320.
http://www.proszynski.pl/Niezwykla_isto ... 0477-.html