xgolox pisze:Po pierwsze nie wierzę w duchy i nigdy żadnego nie wiedziałem.
Potrzebuję tylko weryfikacji tego co mi powiedział dobry kumpel a to chyba odpowiednie miejsce żeby zapytać o pojawianie się duchów dobrych, złych demonów protekcji i innych zjawisk, których nie rozumiem i chyba nie chcę rozumieć.
Jeśli nie trafiłem tu gdzie trzeba możecie od razu zamknąć temat ;D
Teraz do rzecz, mieszkam w Świnoujściu w zachodniopomorskim ostatnio grupka moich znajomych wybrała się do opuszczonego dworku w nocy i zobaczyło tam duchy...
W pierwszej chwili uznałem to za wkręt i ich wyśmiałem ;D
Ale po około tygodniu od tego zdarzenia jest z nimi coraz gorzej i zacząłem się martwić. Pogadałem szczerze z dobrym kumplem i on opowiedział mi co i jak i chciałbym was prosić o ocenienie tego co mi powiedział i ewentualne sprostowania.
Więc tak,
dworek zamieszkuje kilka duchów i kilka demonów,
Gdy poszli oni tamtej nocy pierwsze co zobaczyli to dziewczynka która zginęła w pożarze domu razem z resztą rodziny.
Duch dziewczynki kontroluje pozostałe duchy bo został przechwycony przez demony
Gdy tam weszli za każdym z nich poszedł jeden duch
Jedna z dziewczyn, która z nimi była jest wampirem (pije krew partnerów/partnerek i jeśli by tego nie robiła duchy mogłyby ją zabić)
Niektórzy mogą "brać innych pod protekcję" by ochronić ich przed złymi duchami
Ja nie widzę duchów bo nie wierzę w nie i świadomie oraz podświadomie nie chcę ich widzieć i dlatego nie grozi mi nic z ich strony
Niektórzy ( w tym kolega który mi to wszystko opowiedział) mogą rozmawiać z duchami innych osób
Są ludzie mogący "wchłaniać" dusze/cząstki dusz
starożytna łacina i dziwne symbole mają jakiś wpływ na dusze i połączenia między nimi
krucyfiksy/kościoły i modlitwy chronią przed złymi duchami
To chyba tyle teraz proszę was odpowiedzcie czy to stek bzdur czy prawda ewentualnie poprawcie mnie bo może coś źle zrozumiałem w razie gdybyście potrzebowali dodatkowych informacji dopytam i napiszę ;D
"wybrała się do opuszczonego dworku w nocy i zobaczyło tam duchy..."
Tutaj już budzi to wątpliwości, często stare, ciemne, wilgotne budowle w ludziach powodują strach, i tylko tyle, ludzie resztę sobie dopowiadają albo wyobrażają.
Wszelkie przyrządy którymi to mierzą niby obecność duchów w takich miejscach reagują na całkiem prozaiczne zjawiska, nie związane z duchami.
Duchy nie potrzebują też do ujawniania się takich miejsc ani odpowiedniego czasu, mogą się pojawiać w pięknej zadbanej willi z basenem w samo południe, o ile kotary są zasłonięte by ciało duchowe mogło być widoczne.
Jeśli chodzi o stare budynki, kilkuset letnie jak zamki, to równocześnie duchowi lokatorzy którzy tam mogli być. Mogli też dawno opuścić to miejsce, ich kara mogła się zakończyć i poszli drogą postępu.
"Ale po około tygodniu od tego zdarzenia jest z nimi coraz gorzej i zacząłem się martwić."
Zapytał bym się czy nie robili czegoś jeszcze, jak próba wywołania ducha albo coś takiego, jakie intencję przyświecały im udając się do tego miejsca. To może mieć znaczenie choć nie musi wcale wskazywać na powiązania ze światem duchowym.
Najpewniej po nafaszerowaniu sobie mózgu takimi bzdetami (tymi poniżej) i wybraniu się do miejsca które przywodzi na myśl najróżniejsze oglądnięte horrory, ich psychika zaczęła szwankować, radził bym więc po prostu wybrać się do psychologa a jeśli i to nie pomorze to do psychiatry. O ile nie ma czynnika o którym nie mówią, to jest to najpewniejsza kuracja.
"dworek zamieszkuje kilka duchów i kilka demonów"
Nie mówiąc o tym że to stwierdzenie jest baaaaardzo pochopne to jeszcze nie istnieje coś takiego jak demon, mając na myśli oczywiście pojęcie religijne, istnieją złośliwe duchy które będą mogły chcieć zdominować ofiarę co może prowadzić do opanowania jej ciała za pomocą medialności fizycznej, to się nazywa wtedy opętaniem, oczywiście to że duch wchodzi w to ciało jest bzdurą, to bardziej działa na zasadzie lalki na sznurkach.
"Gdy poszli oni tamtej nocy pierwsze co zobaczyli to dziewczynka która zginęła w pożarze domu razem z resztą rodziny.
Duch dziewczynki kontroluje pozostałe duchy bo został przechwycony przez demony
Gdy tam weszli za każdym z nich poszedł jeden duch"
Tak jak mówiłem, demony nie istnieją, a po za tym motyw z przechwyceniem ducha przez "demony" jest mocno naciągany, choć przypuszczalnie możliwe jest wyrobienie w duchu dziewczynki przez jakiegoś złego ducha fałszywego przeświadczenia że jej wola jest ograniczana, ale to tylko przypuszczenia, niech się tu wypowie ktoś kto może ma tu większa wiedzę.
"Jedna z dziewczyn, która z nimi była jest wampirem (pije krew partnerów/partnerek i jeśli by tego nie robiła duchy mogłyby ją zabić)"
Słowem jedna z dziewczyn z ich grupy pilnie potrzebuje psychiatry.
"Niektórzy mogą "brać innych pod protekcję" by ochronić ich przed złymi duchami"
Tak to jest realne, ale nie w tej sytuacji, taka protekcja wymaga człowieka o bardzo dużym poziomie moralnym, jedynie on jest w stanie trzymać z daleka duchy niższe.
"Ja nie widzę duchów bo nie wierzę w nie i świadomie oraz podświadomie nie chcę ich widzieć i dlatego nie grozi mi nic z ich strony"
I duchy dobre to szanują i nie zmieniają tego, a duchy złe nie interesują się tobą bo nie zrobiłeś nic co by to zainteresowanie przyciągnęło.
"Niektórzy ( w tym kolega który mi to wszystko opowiedział) mogą rozmawiać z duchami innych osób" W przypadku akurat twojego kolegi wygląda mi to bardziej na rozmawianie z własna psychą jak już coś, ale porozumiewanie się jak najbardziej jest realne, np. medialność słysząca, kiedy można słyszeć ducha jak do ciebie mówi. Jest możliwość albo słyszenia z zewnątrz albo z wewnątrz. Oczywiście jest wiele rodzajów medialności ludzkiej.
"Są ludzie mogący "wchłaniać" dusze/cząstki dusz" A to akurat można włożyć miedzy bajki o czosnku, osikowych kołkach itp.
"starożytna łacina i dziwne symbole mają jakiś wpływ na dusze i połączenia między nimi
krucyfiksy/kościoły i modlitwy chronią przed złymi duchami" Szczera modlitwa i rozwój moralny, to najlepiej chroni przed niższymi duchami. Materia nie wpływa jednak na duchy, więc ani krucyfiksy ani napisane symbole nie mają znaczenia, a co do łaciny to jest to tylko język, choć tu przypuszczalnie mogło by wyniknąć przeświadczenie jeśli by użył go człowiek nowożytny, przeświadczenie o sile, i w ten sposób mógłby jakoś wpłynąć własnym duchem, ale nie mowa.
Co do wody święconej, o której nie było mowy, tutaj nie do końca rozumiem, ale są pewne mechanizmy, prawdopodobnie woda działa jak akumulator, ale o to ot się pytaj innych z tego forum, którzy mają pewną wiedzę w tej kwestii.
"To chyba tyle teraz proszę was odpowiedzcie czy to stek bzdur czy prawda ewentualnie poprawcie mnie bo może coś źle zrozumiałem w razie gdybyście potrzebowali dodatkowych informacji dopytam i napiszę"
Jak na te bieżące informacje, to ta dziewczyna wampir potrzebuje psychiatry, radze ją tam skierować, on jej pomoże, a co do reszty i ich kondycji psychicznej, jeśli nie zwrócili w jakiś sposób na siebie uwagi niższych duchów, jakimiś pustymi rytuałami które były odprawiane z nieodpowiednimi intencjami, lub wywołaniem duchów i tego typu rzeczami nie ma powodu by twierdzić by mógł by tu być wpływ świata duchowego, najpewniej oni potrzebują też porady u lekarza.
Oczywiście, jak im zaczęła szwankować psychika, to mogą tak w to wierzyć że za pewne nie dadzą ci się przekonać.