"OPĘTANIE" w oczach spirytyzmu

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

"OPĘTANIE" w oczach spirytyzmu

Postautor: Takuyori » 28 sty 2012, 23:44

Witam. Prawdę mówiąc zarejestrowałem się tu specjalnie dla tego tematu. Od kilku lat fascynuję się diabłem, demonami, złem. Zgłębiałem demonologie. Czytałem wiele książek, aż znudziło mi się czytanie i zacząłem zajmować się czarami na podstawie książek Edwarda Alexandra Crowleya. Jeśli chodzi o spirytyzm to światopogląd mnie przekonuje, ale za wywoływanie duchów nie zamierzam się zabierać. Wracając do tematu. Po upływie jakiegoś miesiąca od tych praktyk zacząłem czuć jakby "coś" wypierało "mnie" z mojego ciała i chciało nim zawładnąć. Wyglądało to tak jakbym przyglądał się co "ktoś" robi z moim ciałem. Zacząłem poszukiwać nazwy dla mojej dolegliwości. Znalazłem treści o opętaniach, a gdy o nich czytałem znalazłem w odnośnikach sesje spirytystyczne (podobno są one główną przyczyną opętań). Czy ktoś obeznany mógł by mi wyjaśnić "opętanie" w oczach spirytyzmu? Jeśli wiecie jak się ono objawia to był bym wdzięczny za rozwinięcie.
Takuyori
 
Posty: 1
Rejestracja: 28 sty 2012, 22:53

Re: "OPĘTANIE" w oczach spirytyzmu

Postautor: Zbyszek » 29 sty 2012, 00:32

W pierwszej kolejności błędem jest mówić sesje spirytystyczne, gdyż spotkania spirytystyczne są organizowane tylko i wyłącznie dla naszego rozwoju moralnego i intelektualnego i nie należy łączyć ich z seansem mediumicznym. Twoje problemy wynikają z zainteresowania się magia i jej praktykowaniem. Zainteresowałeś sobą duchy, o tych samych skłonnościach i dla tego teraz nie dają ci spokoju. Prosta rada będzie to zostawienie magii i szczera modlitwa do twojego ducha opiekuna by oddalił, te byty które cie napastują. Więcej na temat spirytyzmu, proszę poczytaj sobie na forum i w wielu książkach takich jak Księga duchów, Księga mediów, czy Niebo i Piekło Allana Kardeca
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 642
Rejestracja: 19 lis 2010, 00:01
Lokalizacja: Madryt

Re: "OPĘTANIE" w oczach spirytyzmu

Postautor: 000Lukas000 » 29 sty 2012, 14:19

Opętanie w Spirytyzmie to zjawisko kiedy duch chce zdominować osobę, łamie jej wtedy wole, zestraja się z jej fluidami a następnie kontroluje jej ciało za pomocą medialności, nie może jednak wejść w twoje ciało.

Niestety ale tak jak pisze Zbyszek, swoimi działaniami i intencjami przyciągnąłeś duchy które mają podobne skłonności, i teraz będą cię dręczyły. Musisz się od nich skutecznie odciąć, poprzez odrzucenie tego czym się zajmowałeś, pracę nad sobą i swoją moralnością i modlitwę. Nie będzie to jednak proste i będzie wymagało siły woli i wytrzymałości bo wątpię czy one tak od razu ci odpuszczą.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: "OPĘTANIE" w oczach spirytyzmu

Postautor: Melys » 29 sty 2012, 14:45

Witaj... ten temat również mnie zajmuje. Oczywiście z czysto naukowego podejścia. Lecz mimo przeczytanych wielu pozycji nie wyczerpałam tematu, nie ogarnęłam, nie przerobiłam go , wiele nadal nie dociera do mnie, wiele wątpi we mnie w tym temacie. Gdzieś nawet jest wątek na tym forum . I jak dla mnie schemat opętania i stwiedzenie gdzie opętanie, gdzie fobia umysłu, gdzie przypadłość ,gdzie zbieg okoliczności jest bardzo nie jasne.
Nie śmierć rozdziela ludzi , lecz brak miłości
Jim Morrison
Awatar użytkownika
Melys
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 376
Rejestracja: 08 gru 2009, 13:13
Lokalizacja: Łódź

Re: "OPĘTANIE" w oczach spirytyzmu

Postautor: cthulhu87 » 29 sty 2012, 16:30

Zgadzam się z Melys.
Od siebie powiem, że doszukiwanie się ingerencji duchów na każdym kroku w moim przekonaniu może wywołać tylko nieuzasadnione lęki i w konsekwencji szkody psychiczne. Bezpieczniej jest zakładać, że problemy tkwią w nas, a nie na zewnątrz.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: "OPĘTANIE" w oczach spirytyzmu

Postautor: Melys » 29 sty 2012, 16:57

dokładnie cthulhu87 i zauważ, że nikt nigdzietego dokładnie nie umie rozgraniczyć. A stricte spirytystycznych opracowańna ten temat nie ma. Fragmenty, rozdziały które jednak dokładnie - łopatologicznie - tego tematu nie tłumaczą. Konrad zna kilka opracować, obiecał , że przetłumaczy. :D Chwała mu za to.
Póki co przyjmuje podobne do Twojego stanowisko. Tym bardziej, że wiem iż psyche ludzkie to potężna moc.
Nie śmierć rozdziela ludzi , lecz brak miłości
Jim Morrison
Awatar użytkownika
Melys
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 376
Rejestracja: 08 gru 2009, 13:13
Lokalizacja: Łódź


Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości