Strona 1 z 5

Z Nowym Rokiem nowym krokiem..

Post: 01 sty 2012, 13:20
autor: Nikita
No i jak tam sie bawiliscie na Sylwestrze? a swoja droga ten rok moze byc przelomowy bo tak sie slyszy z roznych zrodel...

Re: Z Nowym Rokiem nowym krokiem..

Post: 01 sty 2012, 14:12
autor: 000Lukas000
Ja go przywitałem poduszką i kołdrą :lol:

Re: Z Nowym Rokiem nowym krokiem..

Post: 01 sty 2012, 14:36
autor: atalia
Dość nieprzystojnie-przy nalewkach i składankach muzycznych-wszystko własnego wyrobu! :)

Re: Z Nowym Rokiem nowym krokiem..

Post: 01 sty 2012, 18:26
autor: Nikita
Lucas czyli przespales? ja o malo co nie zaspalam..ale generalnie podobnie jak Atalia przy trunkach i muzyce...

Re: Z Nowym Rokiem nowym krokiem..

Post: 01 sty 2012, 20:27
autor: 000Lukas000
eee tam dzień jak każdy inny, co się mam męczyć z czekaniem do północy, raz kiedyś byłem na imprezie, domówce, wszyscy się schlali i na dodatek pożarli a o północy się zmyłem, na co mi to ;)

Re: Z Nowym Rokiem nowym krokiem..

Post: 04 sty 2012, 02:45
autor: NATAŁ
Witam sory ze tu pisze ale zalezy mi na dotarciu do kogo kolwiek a wy juz pisaliscie na forum w tym roku.Nie wiem jak to napisac zeby mnie nie odebrano zle i zarazem zrozumiano i zebym mógł osiagnać cel. Pochodze z niewielkiej lecz starej miejscowości i ciezko o kontakt bezpośredni dla tego pozostaja mi tylko takie fora jak wasze.Przechodze do tematu szukam osoby naj lepiej z wojewódctwa Świętokrzyskiego lub granicznych która jest medium , powaznie traktuje temat i zna sie na wywoływaniu duchów przeprowadza seanse spirytystyczne itd .Ja jestem juz powaznym człowiekiem 27 na karku poczytałem sporo o tym i nie traktuje tego jak zabawy. Nie uwazam sie tez za strachliwego chociaz sa granice wiadomo ( bo strach to tylko mysl a odwaga polega na pokonywaniu tej mysli ) chodzi mi o to ze znam siebie i potrafie zdusic stach i na pewno jak przyjdzie co do czego to nie zwieje z wrzaskiem.Po za tym jestem zołnierzem zawodowym skacze ze spadochronem ,lubie adrenaline itd . Nie bede tu pisał niewiadomo czego o sobie bo nie o to tu chodzi i nie jestem niewiadomo kim chce tylko pokazac ze zalezy mi na tym bo ze zwgledu na szacunek dla zmarłych i spore rozyko nie podejne sie tego na własna reke. Z moim doswiadczeniem :) .Ale chce zobaczyc i przekonac sie na własnej skórze jak to jest uczestniczyc w udanym seansie.Poza tym zawsze mnie pasjonował tamten swiat wszystkie te zjawiska zawsze suchałem z ciekawoscia takich histori i chciałem od zawsze móc sie przekonac ile to w tym prawdy.Wierze w duchy choc nigdy nie spotkałem zadnego znam ludzi którzy mieli z nimi kontakt ale osobiscie ja nigdy nie spotkałem i powiem szczerze troche im zazdrosciłem choc ponoc to nic przyjemnego?
Mieszkam zaraz obok cmetarza wiele razy sam noca wedrowałem po nim byłem w paru miejcach gdzie ponoc straszy ale nigdy nic nie widziałem i mnie nic nie spotkało moze za pewny siebie jestem nie wiem moze nie moge ich dostrzec? I to mnie własnie nurtuje a zarazem pociaga i dla tego prosze o pomoc w nawiazanu kontaktu lub odzew takiej osoby która jest w stanie pokazac mi chociaz czastke tamtego swiata.Pozdrawiam i czekam na odpowiedz. Michał

Re: Z Nowym Rokiem nowym krokiem..

Post: 04 sty 2012, 04:01
autor: Voldo
NATAŁ pisze:szukam osoby naj lepiej z wojewódctwa Świętokrzyskiego lub granicznych która jest medium

Niestety w naszym kraju jest niewiele prawdziwych i godnych zaufania mediów.
Więc bardzo trudne będzie jakiekolwiek znaleźć.

NATAŁ pisze:Ale chce zobaczyc i przekonac sie na własnej skórze jak to jest uczestniczyc w udanym seansie.

Bum. Mamy kłopot. Chcesz zobaczyć i się przekonać = ciekawość. Udany seans będzie wtedy, gdy wszyscy w nim uczestniczący będą przekonani o tym, że Duchy mogą się z nami kontaktować, że istnieją i że CHCEMY SIĘ CZEGOŚ NAUCZYĆ, a nie robimy to, by się o czymś przekonać.

NATAŁ pisze:Wierze w duchy choc nigdy nie spotkałem zadnego znam ludzi którzy mieli z nimi kontakt ale osobiscie ja nigdy nie spotkałem i powiem szczerze troche im zazdrosciłem choc ponoc to nic przyjemnego?

Przytoczę tutaj zakończenie pewnej rozmowy wykładowcy z Einsteinem...
Czy aby uwierzyć w to, że ma się mózg, trzeba go zobaczyć?
Tak samo, czy aby móc w pełni uwierzyć w istnienie Duchów trzeba je zobaczyć czy spotkać?

Nie jest to przyjemne wtedy, kiedy mamy do czynienia z Duchami niedoskonałymi. A takie między innymi lubią ciekawość na seansach.

NATAŁ pisze:moze nie moge ich dostrzec

Niewiele osób może dostrzec Duchy.
Ci, którzy mogą, nazywani są mediami widzącymi.

NATAŁ pisze:I to mnie własnie nurtuje a zarazem pociaga

Odsyłam do odpowiedzi nr. 2.

Re: Z Nowym Rokiem nowym krokiem..

Post: 04 sty 2012, 09:41
autor: NATAŁ
Bum. Mamy kłopot. Chcesz zobaczyć i się przekonać = ciekawość. Udany seans będzie wtedy, gdy wszyscy w nim uczestniczący będą przekonani o tym, że Duchy mogą się z nami kontaktować, że istnieją i że CHCEMY SIĘ CZEGOŚ NAUCZYĆ, a nie robimy to, by się o czymś przekonać.

:) A czy nie od ciekawości się to zaczyna?Co innego moze pchać człowieka( laika) w te tematy. Poza tym tak jak juz pisałem ja w nie wierze i gdybym nie był przekonany nie prosiłbym o pomoc :) Mysle ze chce dowodu bardziej bo sama wiara mi nie starczy.


Przytoczę tutaj zakończenie pewnej rozmowy wykładowcy z Einsteinem...
Czy aby uwierzyć w to, że ma się mózg, trzeba go zobaczyć?
Tak samo, czy aby móc w pełni uwierzyć w istnienie Duchów trzeba je zobaczyć czy spotkać?




W moim przypadku tak bo narazie wiara moja bazuje na opowiesciach mitach niektórym taka wiedza wystarcza nie chca isc dalej jedni ze strachu inni wiary czy poprostu nie maja potrzeby drazenia tematu .No ja sie do takowych nie zaliczam ja chce wiecej.Daze do prawdy i nie chce dalej polegac na słowach innych tylko sam sie przekonac ze w to co wierze istnieje :) A co do mózgu człowiek wie ze go ma bo kiedy potrzasne głowa da sie wyczuc ze tam cos sie znajduje no czyms myslisz ale moge sobie TYLKO WYOBRAZIĆ co tak?Jak mózg wyglada naprawde.Bo nie mozna powiedziec ze jest nie odczuwalny w srodku naszej głowy a jesli było by mi mało dowodów chciałbym wiecej zawsze moge pójsc na sekcje zwłok i zobaczyc go w realu i upewnic sie ze on tam jest naprawde i zobaczyc nawet dotknąć czy nie tak jest? I mimo ze wiem ze tam sie znajduje jest tylko moim wyobrazeniem dopóki go nie zobacze o i tu mozna porównac moja wiare w duchy wiem ze sa ale chce je zobaczyć czy usłyszec ich działalność bo samo to ze teoretycznie sa mi nie wystarcza. :)
ps byłem tak miedzy nami na takiej sekcji i jest tam :) widziałem wszyscy go mamy a ile go kto uzywa to inna historia.


Niewiele osób może dostrzec Duchy.
Ci, którzy mogą, nazywani są mediami widzącymi.


Tak słyszałem ze sa tacy ludzie no ja naj wyrazniej sie do nich nie zaliczam ale nie mozna miec wszystkiego na poczatek seans mi wystarczy reszte czas pokaze ;)

Widze kolega dał kontakt więc moze jest szansa na to ze ktoś mi pomoze dzieki odezwe sie na pewno :)Dzięki za uwagi .
Pozdrawiam

Re: Z Nowym Rokiem nowym krokiem..

Post: 04 sty 2012, 13:34
autor: Voldo
NATAŁ pisze:A czy nie od ciekawości się to zaczyna?Co innego moze pchać człowieka( laika) w te tematy.

Cóż, mnie do spirytyzmu popchała chęć dowiedzenia się co jest po śmierci, jaki jest sens cierpienia, bla bla bla.
Jestem spirytystą już prawie 2 lata, a ciągle uważam, że bardzo daleko mi do tego, bym mógł uczestniczyć w seansie (tak, aby go nie "zawalić" czyli, żeby przeze mnie nie przyszły jakieś Duchy niedoskonałe).



NATAŁ pisze:W moim przypadku tak bo narazie wiara moja bazuje na opowiesciach mitach niektórym taka wiedza wystarcza nie chca isc dalej jedni ze strachu inni wiary czy poprostu nie maja potrzeby drazenia tematu .

Cóż, to, że słońce krąży wokół Ziemi to też jest mit dla większości ludzi... Bo przecież nie są w stanie tego sami zobaczyć i zweryfikować. Muszą wierzyć naukowcom.
A co z wiatrem? Widzimy go? Jedyne co możemy, to poczuć... A to, że go nie widzimy nie znaczy, że go tam nie ma.
Czy choćby postać Chico Xaviera lub Divaldo Franco nie są wystarczającymi dowodami na istnienie Duchów?

No ale, jak kto lubi.

Ostrzegam Cię tylko przed jednym - staraj się unikać płatnych mediów. Takie rzadko kiedy są wiarygodne.
No i staraj się unikać właśnie ciekawości. Bo to tylko przyniesie kłopoty.

Pozdrawiam :)

Re: Z Nowym Rokiem nowym krokiem..

Post: 04 sty 2012, 15:51
autor: 000Lukas000
Może nie do końca trzeba wierzyć ale udział w seansie dla zwykłej ciekawości może sprowadzić duchy niższe a takie mogą zacząć działać nawet niekoniecznie się manifestując. A nawet udany seans to nie są wirujące stoliki, to należy do medialności fizycznej, a dziś używa się innych rodzajów, nie ma naocznych wirujących stolików, a łatwa i szybka komunikacja i jej treść świadczy o źródle i prawdziwości komunikatu.

Mówisz że masz wiedzę na ten temat, mógłbyś podać jaką wiedzę, jakieś stwierdzenie lub fakt który uważasz za prawdziwy, w świecie można spotkać wiele fałszywych informacji, a ci którzy się na to nabiorą uważają że poznali temat, co spotkałem nie jeden raz.