Strona 1 z 2
doswiadczenia w czasie smierci klinicznej

:
30 lis 2011, 20:24
autor: Nikita
Mam takie oto pytanie: czytajac relacje osob, ktore doswiadczyly smierci klinicznej czesto ma sie wrazenie, ze sa to same dobre osoby. Natomiast rozgladajac sie wokol widzi sie ludzi pelnych wad i nienawisci, glupote itd. Czy w czasie tych doswiadczen nie czuje sie wlasnych slabych stron?
Re: doswiadczenia w czasie smierci klinicznej

:
30 lis 2011, 23:13
autor: 000Lukas000
Ja bym z wielką dozą sceptycyzmu podchodził do tych doświadczeń, ponieważ wiele z nich są obrazami tego czego sami oczekujemy po śmierci.
Czytałem kilka takich sprawozdań, niektóre osoby widzą demony, smołę, cały tłum potępionych wyjących w katuszach, Jezusa który odprawia sąd itp.
Osoby z innych kultur pewnie widzą co innego
Czy to są prawdziwe wizję? Raczej wątpię.
Re: doswiadczenia w czasie smierci klinicznej

:
01 gru 2011, 21:21
autor: Nikita
chm...jezeli tak jest to kazdy widzi siebie jako dobrego a innych jako tych "zlych". Czyli nie ma w ty zadnej obiektywnosci...takze w zaswiatach...
Re: doswiadczenia w czasie smierci klinicznej

:
01 gru 2011, 22:50
autor: atalia
Ostatnio ukazało się na naszym rynku sporo ksiażek traktujących o przezyciach ludzi różnych ras,wyznan,kultury czy tradycji,jak również dzieci w różnym wieku-cecha charakterystyczna tych przezyć jest ich zadziwiająca spójnosć-pojawia się tam przynajmniej jeden element z nastepujacych:tunel,przeglad życia,spotkanie bliskich zmarłych,świetlista postać nazywana w zależnosci od wyznania aniołem,Jezusem,Buddą,etc..W niektórych relacjach wszystkie te elementy wystepuja łącznie.Nieodłączne jest tu też uczucie spokoju,szczęscia,wszechogarniającej miłosci oraz niechęć do powrotu do ciala fizycznego.
Re: doswiadczenia w czasie smierci klinicznej

:
02 gru 2011, 14:56
autor: Nikita
Przeczytalam troche takich ksiazek o zyciu po smierci klinicznej ale wlasnie wszelkie przezycia sa nad wyraz subiektywne...a przeciez gdyby wszyscy byli tacy dfobrzy to nie musieliby sie tutaj rodzic,...wiec dziwi mnie to, ze ludzie wogole nie sa samoikrytyczni nawet w zaswiatach...
Re: doswiadczenia w czasie smierci klinicznej

:
02 gru 2011, 15:18
autor: atalia
heh...tak jest "na wejściu",ale obawiam się,zę później moze już nie być tak różowo...ale na ten temat to już badań nie prowadzono z powodu braku danych...
Re: doswiadczenia w czasie smierci klinicznej

:
02 gru 2011, 15:27
autor: cthulhu87
Chyba nie jest tak super. Jeśli dobrze pamiętam, to czytałem o tym w książce Roberta Kastenbauma, psychologa klinicznego (Po tamtej stronie życia). Ludzie doświadczają często i złych NDE, ale po prostu z natury rzeczy rzadziej o nich mówią niż ci, którzy doświadczyli pozytywnych wrażeń.
Re: doswiadczenia w czasie smierci klinicznej

:
02 gru 2011, 21:48
autor: atalia
Przeczytałam wiele ksiażek na ten temat-wszystkie były napisane przez lekarzy róznych specjalnosci zajmujacych się tym problemem,m.in są to:Pim van Lommel,Melvin Morse,Jeffrey Long,Paul Perry,Kenneth Ring .Stwierdzili oni,ze wsród tysiecy zbadanych przypadków tzw. czarne NDE to zaledwie nikly odsetek przebadanych spraw.warto wspomnieć,ze badacze ci posługiwali się metodologią naukową i byli bardzo dokałdni i ścisli w swych badaniach-jak jeden mąż podkreslaja też,ze wyniki badan NIE DOWODZĄ istnienia życia po śmierci,jedynie pragną odnotować wystepowanie tego niewytłumaczalnego oficjalną nauką zjawiska.
Re: doswiadczenia w czasie smierci klinicznej

:
02 gru 2011, 21:55
autor: cthulhu87
To dobrze, wygląda na to, że większość ludzi nie zasługuje na ognie piekielne

Re: doswiadczenia w czasie smierci klinicznej

:
03 gru 2011, 19:57
autor: Nikita
No wsumie to pozytywne, ze po tamtej stronie jest milo. Dla wszystkich nas. Dobrych i zlych...
Ale z tym wybieraniem sobie nastepnych wcielen to chyba naciagana sprawa....czy miliony ludzi wybrali by sobie pobyt w lagrach i obozach a inni role oprawcow? Raczej dostajemy wedlug naszej karmy z pewnym procentem dla naszej wlasnej inwencji...