Strona 1 z 6

Stosunek do wywołań

Post: 23 paź 2011, 09:49
autor: 000Lukas000
Od dłuższego czasu się zastanawiam nad naszym stosunkiem do wywołań.

Zgadzam się w pełni z tym że jeśli ktoś chciałby wywołać ducha, to musi posiadać wiedzę by sobie poradzić z ewentualnymi problemami a i posiadać wystarczający poziom moralny.

Jednak zastanawia mnie inna sytuacja, gdy duchy same chcą się manifestować pewnej osobie chcąc nawiązać kontakt, z jej strony nie wyszła wcześniej żadna inicjatywa.
Czy w takim wypadku mądre jest odradzać komunikatu, może jednak trzeba wykorzystać wiedzę by pomóc takiej osobie nawiązać kontakt, skoro ktoś z drugiej strony tego chce.
Tu nie ma dużego zagrożenia niepowołanym duchem, a skoro sam już jest i chce komunikatu to czemu to utrudniać?

Re: Stosunek do wywołań

Post: 23 paź 2011, 22:16
autor: konrad
Na to pytanie odpowiada m.in. Divaldo w drugim numerze tegorocznego kwartalnika. Generalnie brazylijscy spirytyści czekają zazwyczaj na kontakt z tamtej strony. Czasem można do takiego kontaktu dążyć, ale zawsze lepiej jest pozostawić decyzję i wybór naszym duchowym opiekunom. Np. chcemy skontaktować się z duchem X (naszym bliskim albo duchem, który np. opętał kogoś, kogo znamy). Zwracamy się wówczas raczej do Duchów wyższych i naszego opiekuna z zaświatów, by wsparł taką prośbę i doprowadził do takiego spotkania, o ile jest ono możliwe i dobre dla nas i dla danego ducha. Nasza słabość polega na tym, że świata Duchów nie jesteśmy w stanie postrzegać w pełni i w każdej okoliczności. Druga strona nie ma już takich problemów, więc warto inicjatywę nawiązania kontaktu pozostawić właśnie jej.

Z drugiej strony praktyka pokazuje, że nawiązanie kontaktu z konkretnym duchem jest trudne, gdyż wymaga bardzo dużej synchronizacji z jego strony i ze strony medium. To dlatego np. Chico zaczął spisywać listy od zmarłych, a adresowane do członków ich rodzin, dopiero w ostatniej fazie swojego życia.

Re: Stosunek do wywołań

Post: 24 paź 2011, 17:03
autor: artur
konrad pisze:Na to pytanie odpowiada m.in. Divaldo w drugim numerze tegorocznego kwartalnika. Generalnie brazylijscy spirytyści czekają zazwyczaj na kontakt z tamtej strony. Czasem można do takiego kontaktu dążyć, ale zawsze lepiej jest pozostawić decyzję i wybór naszym duchowym opiekunom. Np. chcemy skontaktować się z duchem X (naszym bliskim albo duchem, który np. opętał kogoś, kogo znamy). Zwracamy się wówczas raczej do Duchów wyższych i naszego opiekuna z zaświatów, by wsparł taką prośbę i doprowadził do takiego spotkania, o ile jest ono możliwe i dobre dla nas i dla danego ducha. Nasza słabość polega na tym, że świata Duchów nie jesteśmy w stanie postrzegać w pełni i w każdej okoliczności. Druga strona nie ma już takich problemów, więc warto inicjatywę nawiązania kontaktu pozostawić właśnie jej.

Z drugiej strony praktyka pokazuje, że nawiązanie kontaktu z konkretnym duchem jest trudne, gdyż wymaga bardzo dużej synchronizacji z jego strony i ze strony medium. To dlatego np. Chico zaczął spisywać listy od zmarłych, a adresowane do członków ich rodzin, dopiero w ostatniej fazie swojego życia.


Bardzo przepraszam, że wychylam się poza ramy swojego tematu. Ale mam tu sprawę z zakresu tego tematu. Piszesz Konrad, że generalnie barzylijskie media czekają na kontakt z tamtej strony. No i mnie się przydarzyło. Chrześcijański Duch Święty wlał się we mnie przez moją głowę co fizycznie odczułem. Czy zatem jest wg Ciebie możliwe, że niejako mogę być teraz medium Ducha Świętego, tj mówić i czynić wg Jego Woli bądź zgodnie z Jego Wolą?

Re: Stosunek do wywołań

Post: 24 paź 2011, 17:54
autor: konrad
artur pisze:
konrad pisze:Na to pytanie odpowiada m.in. Divaldo w drugim numerze tegorocznego kwartalnika. Generalnie brazylijscy spirytyści czekają zazwyczaj na kontakt z tamtej strony. Czasem można do takiego kontaktu dążyć, ale zawsze lepiej jest pozostawić decyzję i wybór naszym duchowym opiekunom. Np. chcemy skontaktować się z duchem X (naszym bliskim albo duchem, który np. opętał kogoś, kogo znamy). Zwracamy się wówczas raczej do Duchów wyższych i naszego opiekuna z zaświatów, by wsparł taką prośbę i doprowadził do takiego spotkania, o ile jest ono możliwe i dobre dla nas i dla danego ducha. Nasza słabość polega na tym, że świata Duchów nie jesteśmy w stanie postrzegać w pełni i w każdej okoliczności. Druga strona nie ma już takich problemów, więc warto inicjatywę nawiązania kontaktu pozostawić właśnie jej.

Z drugiej strony praktyka pokazuje, że nawiązanie kontaktu z konkretnym duchem jest trudne, gdyż wymaga bardzo dużej synchronizacji z jego strony i ze strony medium. To dlatego np. Chico zaczął spisywać listy od zmarłych, a adresowane do członków ich rodzin, dopiero w ostatniej fazie swojego życia.


Bardzo przepraszam, że wychylam się poza ramy swojego tematu. Ale mam tu sprawę z zakresu tego tematu. Piszesz Konrad, że generalnie barzylijskie media czekają na kontakt z tamtej strony. No i mnie się przydarzyło. Chrześcijański Duch Święty wlał się we mnie przez moją głowę co fizycznie odczułem. Czy zatem jest wg Ciebie możliwe, że niejako mogę być teraz medium Ducha Świętego, tj mówić i czynić wg Jego Woli bądź zgodnie z Jego Wolą?


A skąd wiesz, czy to był Duch święty?

Re: Stosunek do wywołań

Post: 24 paź 2011, 18:07
autor: September518
artur pisze: Chrześcijański Duch Święty wlał się we mnie przez moją głowę co fizycznie odczułem. Czy zatem jest wg Ciebie możliwe, że niejako mogę być teraz medium Ducha Świętego, tj mówić i czynić wg Jego Woli bądź zgodnie z Jego Wolą?

A co na to księża z Twojej parafii?
Manifestowanie się tutaj może być źle widziane przez KK.
A może by tak prosto do Watykanu?

Re: Stosunek do wywołań

Post: 24 paź 2011, 18:22
autor: cthulhu87
konrad pisze:
artur pisze:
konrad pisze:Chrześcijański Duch Święty wlał się we mnie przez moją głowę co fizycznie odczułem. Czy zatem jest wg Ciebie możliwe, że niejako mogę być teraz medium Ducha Świętego, tj mówić i czynić wg Jego Woli bądź zgodnie z Jego Wolą?


A skąd wiesz, czy to był Duch święty?


Duch Święty, od zawsze przedstawiany pod postacią gołębicy... zazwyczaj wlewa się przez głowę.
Żeby nie być gołosłownym, oto dowód:
Obrazek

Re: Stosunek do wywołań

Post: 24 paź 2011, 20:31
autor: atalia
Jedyny komentarz,jaki przychodzi mi na mysl :lol:

Re: Stosunek do wywołań

Post: 24 paź 2011, 20:43
autor: atalia
A tak całkiem powaznie ;)wstyd mi za nas wszystkich :oops: -biedny Artur dwoi się i troi,byśmy zapłonęli ogniem jego głebokiego ( acz nieco neofickiego) doswiadczenia duchowego,a my nic,tylko racjonalizm,logika,dowody naukowe,niczym jakowes bezduszne cyborgi.
Porzućmy wreszcie to zimne,iście nieludzkie podejście i pójdźmy na żywioł,to znaczy pozwólmy by Duch Św. wlał sie nam przez głowy i zostanmy jego mediami(na marginesie-czy Ty,Arturze nie popadłes aby w mania grandiosa?)
A co tam!

Re: Stosunek do wywołań

Post: 24 paź 2011, 22:23
autor: 000Lukas000
Mówisz że wstąpił na ciebie duch święty, czyli musisz umieć uzdrawiać, wskrzeszać zmarłych, mówić językami i wypędzać demony - no to gratulację.

A jeśli tego nie potrafisz, to jest to tylko farsa i kupa sugestii

Re: Stosunek do wywołań

Post: 25 paź 2011, 07:26
autor: artur
konrad pisze:
artur pisze:
konrad pisze:Na to pytanie odpowiada m.in. Divaldo w drugim numerze tegorocznego kwartalnika. Generalnie brazylijscy spirytyści czekają zazwyczaj na kontakt z tamtej strony. Czasem można do takiego kontaktu dążyć, ale zawsze lepiej jest pozostawić decyzję i wybór naszym duchowym opiekunom. Np. chcemy skontaktować się z duchem X (naszym bliskim albo duchem, który np. opętał kogoś, kogo znamy). Zwracamy się wówczas raczej do Duchów wyższych i naszego opiekuna z zaświatów, by wsparł taką prośbę i doprowadził do takiego spotkania, o ile jest ono możliwe i dobre dla nas i dla danego ducha. Nasza słabość polega na tym, że świata Duchów nie jesteśmy w stanie postrzegać w pełni i w każdej okoliczności. Druga strona nie ma już takich problemów, więc warto inicjatywę nawiązania kontaktu pozostawić właśnie jej.

Z drugiej strony praktyka pokazuje, że nawiązanie kontaktu z konkretnym duchem jest trudne, gdyż wymaga bardzo dużej synchronizacji z jego strony i ze strony medium. To dlatego np. Chico zaczął spisywać listy od zmarłych, a adresowane do członków ich rodzin, dopiero w ostatniej fazie swojego życia.


Bardzo przepraszam, że wychylam się poza ramy swojego tematu. Ale mam tu sprawę z zakresu tego tematu. Piszesz Konrad, że generalnie barzylijskie media czekają na kontakt z tamtej strony. No i mnie się przydarzyło. Chrześcijański Duch Święty wlał się we mnie przez moją głowę co fizycznie odczułem. Czy zatem jest wg Ciebie możliwe, że niejako mogę być teraz medium Ducha Świętego, tj mówić i czynić wg Jego Woli bądź zgodnie z Jego Wolą?


A skąd wiesz, czy to był Duch święty?


Właśnie Konradzie, bardzo dobre pytanie. Skąd ja wiem, przecież jest niewidoczny. Jak przychodzi człowiek można go rozpoznać po wyglądzie, rozpytać wśród ludzi, sprawdzić w internecie. A skąd Ty wiesz jaki duch przychodzi do Ciebie w czasie seansu?
Bazujesz tylko na swoich odczuciach i tym co on powie. Nikt z Was nie jest w stanie ocenić na 100 % co za duch do Was przychodzi. Przyjmujecie na wiarę, że to przychodzi dobry duch. Oczywiście jest weryfikacja tego co mówi. Ale jeżeli prawdą jest, że są Aniołowie. To chyba nie masz wątpliwości, że Anioł jest wielokrotnie inteligentniejszy od Ciebie. A jeżeli istnieją upadłe Anioły to są one tak samo inteligentne jak te święte. Jesteś w stanie inteligencją rozpracować Anioła?