Od dłuższego czasu się zastanawiam nad naszym stosunkiem do wywołań.
Zgadzam się w pełni z tym że jeśli ktoś chciałby wywołać ducha, to musi posiadać wiedzę by sobie poradzić z ewentualnymi problemami a i posiadać wystarczający poziom moralny.
Jednak zastanawia mnie inna sytuacja, gdy duchy same chcą się manifestować pewnej osobie chcąc nawiązać kontakt, z jej strony nie wyszła wcześniej żadna inicjatywa.
Czy w takim wypadku mądre jest odradzać komunikatu, może jednak trzeba wykorzystać wiedzę by pomóc takiej osobie nawiązać kontakt, skoro ktoś z drugiej strony tego chce.
Tu nie ma dużego zagrożenia niepowołanym duchem, a skoro sam już jest i chce komunikatu to czemu to utrudniać?


