Jeśli chodzi o moje porównanie spirytyzmu z ezoteryką, myślę, że warto zacząć od małego pytania. Skąd zdobywamy naszą wiedzę? Moim zdaniem drogi są dwie: 1) korzystamy z własnego doświadczenia; 2) korzystamy z doświadczenia innych i akceptujemy te doświadczenia, za którymi stoi autorytet. Np. twierdzimy, że Ziemia ma kształt kulisty. Astronauci, którzy widzieli Ziemię z kosmosu, wiedzą to, bo sami ten fakt dostrzegli. Korzystają z własnego doświadczenia. Ja niestety nigdy nie widziałem Ziemi z kosmosu, ale ufam naukowcom, którzy zebrali tyle dowodów na ten temat, że inaczej być nie może

Porównując więc spirytyzm i ezoterykę, myślę, że pokrywa się w obu dziedzinach naprawdę wiele spraw, ale różnica jest właśnie, jeśli chodzi o te dwa źródła wiedzy.
Jeśli chodzi o doświadczenie innych i autorytety, mam wrażenie, że ezoterycy akceptują często zbyt łatwo wypowiedzi rozmaitych mistrzów i guru, tylko dlatego, że uznają je za ciekawe albo piękne. Nie zwracają większej uwagi na to, czy te wypowiedzi są wiarygodne, weryfikowalne, a co za tym idzie - zgodne z prawdą. Spirytyzm prezentuje tutaj bardziej podejście naukowe tzn. spirytyści akceptują tylko to, co jest weryfikowalne, powtarzalne itp. Nie wszyscy spirytyści oczywiście, ale ci, którzy tego nie robią, oddalają się od myśli Allana Kardeca.
Co do własnego doświadczenia, myślę, że w ezoteryce z jednej strony to ważny punkt - ludzie wierzą np. we wróżby, bo jakaś im się kiedyś sprawdziła. Brak jednak tutaj chęci weryfikowania własnych doświadczeń, czasami zbyt dużo łatwowierności. Z drugiej strony często ezoterycy wchodzą w świat zbyt wielkiej iluzji, odrzucając własne doświadczenie... Robi się taki misz-masz. Spirytyzm idzie tu ramię w ramię z nauką i rozsądkiem. Spirytyści uznają za prawdziwe to, co jest jakoś weryfikowalne, spójne z tym, czego doświadczają inni. Np. jeśli dziś wieczorem zobaczę jakąś sylwetkę w pokoju, to jako spirytysta nie uznam od razu, że chodzi o ducha, ale przyjmę, że to jest jakaś halucynacja, wynik przemęczenia itp. Gdy jednak tego typu wizje zaczną się powtarzać, zachęci mnie to do pójścia dalej w badaniu tego, co się dzieje.
Nie twierdzę, że ezoteryka jest całkowicie w błędzie. Myślę, że wręcz przeciwnie. Ezoterycy są świadomi wielu prawd, które nam spirytystom są jeszcze obce. Ale z drugiej strony przyjmują wiele rzeczy, które prawdami nie są. Przekonałem się jednak, że zazwyczaj są to wspaniali, wrażliwi i świadomi ludzie, a to chyba najważniejsze. Tu często prześcigają sceptycznych i niekiedy wyrachowanych spirytystów.