Co do tematu zycie ludzi w innych swiatach mialam mozliwosc pare lat temu goscic w takim swiecie. Nie widzialam wszystkiego, nie widzialam jak ten swiat jest zorganizowany od podstaw, czyli jak dzialaja relacje, rodziny, jak jest zorganizowane dokladnie te spoleczenstwo.
Bylo to niesamowite miejsce , nie byla to planeta tylko miejsce tak bym to okreslila. Byla to olbrzymia kopula w ktorej znajdowaly sie domy jak by cale miasto...? ,Budowle skladaly sie ze swiatla,niesamowite kolory i piekno,bardzo jasno mimo ze nie widzialam nigdzie slonca,czy zrodla swiatla, po prostu cale to miejsce bylo swiatlem...przepraszam ale ciezko mi jest to opisac,gdy patrzyles na taki powiedzmy bydynek wydawal sie przezroczysty na wylot i nie widziales w nim nikogo mimo ze w srodku przebywaly tam istoty, w swiecie tym byla hmm jednomyslnosc to znaczy byly tam istoty wyzsze a raczej duzo bardziej rozwiniete duchowo od ziemian ,bardzo zorganizowane, pracujace grupowo, ja bylam tam jak by to ujac na zaproszenie paru istot. Czulo sie ich "doskonalosc" tak bym to nazwala, te istoty nie wiem kim sa ale dostalam informacje ze one nigdy nie inkarnowaly na ziemi.
Czulam w wiekszosci meska energie od tych istot , nazwala bym ich nawet jakimis wyzszymi przywodcami duchowymi , naprawde ciezko mi to okreslic, ja bylam tam po prostu po nauke, rade

Wiem jedno tak pieknego miejsca nie widzialam jeszcze nigdy, ziemia mimo calego jej piekna i uroku wydaje sie byc przy tym swiecie ktory odwiedzilam brudna, ciemna masa....
