Czy ze mną jest wszytko w porządku?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Czy ze mną jest wszytko w porządku?

Postautor: cthulhu87 » 10 lis 2013, 16:19

kochani, trochę delikatniej spamujcie, bo bije po oczach :D
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Czy ze mną jest wszytko w porządku?

Postautor: Krzysztoff » 10 lis 2013, 17:46

cthulhu87 pisze:kochani, trochę delikatniej spamujcie, bo bije po oczach :D

Spam to może nie jest, bo tematyka się zgadza z naszą - ogólnie, natomiast nie sądzę żeby Adamowi byli potrzebni teraz "łapacze duchów"

zastanawia mnie że na swojej stronie używacie słowa "klient" , świadczycie usługi odpłatnie ?
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Czy ze mną jest wszytko w porządku?

Postautor: adam69691 » 11 lis 2013, 10:02

Dziś mi się wstawało dosyć ciężko z łózka do tej pory czuje senność. Położyłem się o 23.00 a wstałem o 8.30 więc teoretycznie powinienem się wyspać. Czuję się tak jak by ktoś odebrał mi dużo mojej energii. Pewnie teraz dopiero napięcia i stres odpuszczają. Kiedyś miałem sen o tym że jestem na forum założyłem temat i nagle przestałem pisać. Bo zainteresowałem się innym tematem ale chciałbym tutaj pisać o każdym śnie który mi się przyśni. Niedawno miałem sny o znaczeniu że kryzys, choroba , pogłębienie problemów i myślę że właśnie ten czas powoli mi już mija. Dziś miałem dość nie przyjemny sen. Nie udało mi się uchwycić wszystkich szczegółów bo ich za bardzo nie pamiętałem ale wiem że miałem jeszcze jakiś wcześniejszy sen którego nie pamiętam. To było jak by wprowadzenie do tego snu. Oto jego treść:



To jest dzień. Dziś znajduje się na pustkowiu. Widzę na przodzie wielki budynek blaszany. Wchodzę do środka to jest jakby magazyn z korytarzami. Spotykam kobietę z którą wychodzimy na zewnątrz rozmawiamy o czymś jesteśmy na lewo od budynku. Wsiadamy jedziemy w kierunku komisariatu widzę wypadek mnóstwo policji. Samochód widzę jakiś a obok nie go jak by policja pakowała jakieś zwłoki jeszcze obok widzę tak jakby drewniana skrzynie i chyba wystaje ciało. Tak jak by mnie nie widzieli poruszam się jako duch. Znajduję się koło komisariatu on się znajduje w jakimś podwórzu . Widzę na parkingu przed komisariatem około 4 samochodów. Chyba Mama mi daje w jakimś pudełku jak po butach małe pająki i robaki na karmienie w plastikowym pudełku. W pewnym chcą żebym jechał ale się boje i mówię że nie potrafię. Wsiadam do Forda Mondeo kombi wiśniowy razem z mamą i Rafałem prawdopodobnie to samochód kogoś z policji.Jadę samochodem i toczę się wyjeżdżam przez bardzo wąski wyjazd ledwo się mieszczę orientuje się ze samochód nie reaguje na pedał hamulca. Wyjeżdżamy i widzę zbliżającą się ścianę na skrzyżowaniu. Nie udało mi się go zatrzymać i uderzamy w ścianę nic nikomu się nie stało. Wracamy na miejsce wypadku jest tam jest szwadron policji.To było jak na jakimś placu podobne do miejsca gdzie chodzimy na ryby Olechowska. Wysiadam widzę że przy lewej stronie leży to ciało w jakieś drewnianej skrzyni wypełnionym wodą. To jest człowiek starszy łysy podobny do taty Filipa. Koło 2-3 metrów znajduje się ten samochód koloru czarnego. Widzę swoje pudełko z pająkami ktoś mnie szturcha i wypada na ziemi. Karmówka i pająki się łącza bardzo szybo rosną i wychodzą z pudełka na cały plac.Gdy widzę za każdym razem miejsce wypadku to jest noc.



2013-11-11
Dziennik Snów.
Adam Woźniak.
adam69691
 
Posty: 54
Rejestracja: 09 sie 2013, 13:58
Lokalizacja: Łódź

Re: Czy ze mną jest wszytko w porządku?

Postautor: kalatala » 11 lis 2013, 21:51

Może ja też powinnam zacząc opisywac moje sny...? Niektóre to mam takie, że hoho! Ostatnio sporo podróżuję po innych krajach, parę dni temu miałam jakiś sen o podróży chyba na wschód. Miałam jakiegoś wypasionego sponsora, brylanty prawie że kapały dookoła mnie, jak się obudziłam to aż przez dłuższy czas nie mogłam uwierzyć, że to był tylko sen.
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 914
Rejestracja: 28 cze 2012, 19:05
Lokalizacja: Białystok

Re: Czy ze mną jest wszytko w porządku?

Postautor: Signus » 11 lis 2013, 22:05

Fajnie masz bo ja to nie podrozuje nawet w snach :)
"Pomagać innym to rozwijać się samemu." Marie-Louise Morton
Awatar użytkownika
Signus
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 99
Rejestracja: 18 wrz 2013, 13:06
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.

Re: Czy ze mną jest wszytko w porządku?

Postautor: kalatala » 11 lis 2013, 22:26

Normanie założę osobny wątek i zacznę Wam opowiadać :D
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 914
Rejestracja: 28 cze 2012, 19:05
Lokalizacja: Białystok

Re: Czy ze mną jest wszytko w porządku?

Postautor: adam69691 » 12 lis 2013, 16:20

Wczoraj się położyłem około godziny 1.00 i wstałem o 8.00. Co wpłynęło na zapamiętanie snu i jego jakość. Wiele szczegółów mi uciekło dlatego też będzie to krótki sen. Zdecydowanie lepiej już się czuje niż było wcześniej.

Jestem w jakieś kamienicy na ostatnim piętrze. Wszystkie ściany są koloru słabego pomarańczowego, korytarze są dosyć szerokie. widzę Klaudie wyszła za mąż i urodziła dziecko. Z początku bardzo z tego powodu rozpaczałem oraz przeżywałem bo chciałem się z nią się związać na szczęście znalazła odpowiedniego partnera to teraz niech będzie szczęśliwa. Zaprosiła mnie chyba na chrzest lub na imprezę. Dziecko było ubrane w biały kombinezon. Mąż to starszy człowiek miał siwe włosy, biała koszule i dżinsy. Jego wiek oceniam na 35-50. Klaudia była ubrana na biało pięknie wyglądała.Po tem przeniosłem się na nowoczesną piaskownice. Po środku był wstawiony wielki blok w kształcie prostokąta. Wokół niego bawiły się dzieci ale obawiałem się o to że jak się skończy piasek i dojdą do podstawy to blok przewróci się na bok.


2013-11-12
Dziennik Snów.
Adam Woźniak
adam69691
 
Posty: 54
Rejestracja: 09 sie 2013, 13:58
Lokalizacja: Łódź

Re: Czy ze mną jest wszytko w porządku?

Postautor: Nikita » 12 lis 2013, 18:16

Kalatala...ciekawe ciekawe...opisuj Twoje sny ...ja chetnie poczytam..
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Czy ze mną jest wszytko w porządku?

Postautor: adam69691 » 13 lis 2013, 09:36

Zrób temat o snach ja również chętnie o nich poczytam.:) Wczoraj położyłem się około 22.00 i nie mogłem spać z 1 godzinę. Wstałem o 9.00 jeszcze nie jadłem śniadania tylko spisywałem sen. Lepiej go zapamiętałem niż wczoraj oraz jest więcej szczegółów. Doskonale go pamiętam. Oto treść snu:

Jadę na rowerze a Matrix samochodem w kierunku jakiegoś mieszkania. Marcin parkuje na parkingu. Na wprost jest jego samochód reno stare po lewej ulica(blokowisko, palące się latarnie i po prawej też. Krajobraz podobny do Teofilów). Przed samochodem znajduje się murek około 40-50 cm podobny do tego co się znajduje przy Uniwersyteckiej w parku. W pewnym momencie widzę że policja pochodzi (Kobieta Blond i mężczyzna ). Widać że są z drogówki Matrixowi(Marcin-Kuzyn) wlepiają mandat za złe parkowanie. Widać że Matrix jest trochę wkurzony. Policja odeszła a my ruszyliśmy do mieszkania nagle znajduje się w mieszkaniu. Rozkład mieszkania jest podobny do tego co Marcin mieszka ale widzę pewne różnice. Dokładnie nie wiem po co przyszliśmy bo początku nie pamiętam. W mieszkaniu są (Matrix, Cioca Ela, Ania , Andrzej) Rozmawiają o tym co zrobić z mieszkaniem po Mariuszu. Czy sprzedać żeby każdy dostał po 15 tyś czy żeby zachowali tylko dla siebie . W pewnym momencie chce sobie już jechać. Zauważam że mój rower jest na górze poskładany. Rower jest podobny do tego co miał Mariusz i Matrix zaczyna mi go składać. Jak go złożył i pyta mnie się jak ustawić siodełko. Ja mówię żeby ustawił żeby było dobrze a on "Do góry czy na dół? Jeśli do góry to możesz zjeżdżać jeśli do dołu to też" Ja na to : Daj sam sobie ustawie wysokość i udało mi się. Ktoś mi dał ciasto to jest kremówka papieska w białym pudełku jak podają w cukierniach. Zaczynam jechać widzę że mijają mnie samochody. Ja trzymam jedną ręka kierownice widzę na ulicy mnóstwo dziur próbuje hamować przednim hamulcem ale boje się że przegibne do przodu. Wjeżdżam na podwórko, widzę po prawej stronie ogromny wir około 10-20 metrów średnicy , drewniane budynki widziałem je kiedyś. Po lewej stronie mur około 2-4 metrów. Wszędzie jest woda około 10-15 centymetrów.Na przodzie widzę jakby szkolę i siatkę. Próbuje ominąć wir z lewej strony. Widzę jakieś cześć jachtu, człowieka który trzyma za line a drugi koniec jej jest w wirze. Ten wir jest podobny do portalu między wymiarowego. Jadę po wodzie strasznie się boje że mnie wciągnie bo od krawędzi wiru jestem około 30cm. Udało mi się przejechać na pewno jechałem tą sama drogą do Marcina. Podchodzi do mnie starszy człowiek( czerwony sweter, brązowe spodnie, siwe włosy mieszane z czarnymi) Pyta się "Czy może ciastko" Mówię że to dla mojej Mamy" To chyba on mnie spycha i ciastka się rozwaliły na ziemi. Podniósł to pudełko i zaczyna uciekać przy szkole. W pewnym momencie dobiega do niego następny i chyba chcą mi zrobić jakąś krzywdę więc ja uciekam.

2013-11-13
Dziennik Snów.
Adam Woźniak
adam69691
 
Posty: 54
Rejestracja: 09 sie 2013, 13:58
Lokalizacja: Łódź

Re: Czy ze mną jest wszytko w porządku?

Postautor: adam69691 » 14 lis 2013, 11:19

Huberta Szulca z Pierwszej miłości spotkałem osobiście. Mariusz mi się przyśnił dzisiaj na pewno chciał coś mi przekazać. Dzisiaj przyszła do Nas sąsiadka Anna która nie przychodziła dłuższy czas a dzisiaj po moim śnie przyszła. Klaudia się nie odzywa do mnie od wczoraj. Umawialiśmy się na telefon wieczorem wczoraj. Moja rodzina ma pretensje do Marcina bo pogrzeb nie był godny Mariusza. Ktoś z uczestników powiedział że dziadowski. Od znalezienia Mariusza, Marcin się do nas w ogóle nie odzywa i nie informuje o niczym nawet nie prosił o pomoc. Oczywiście prosiłem go żeby nas informował o wszystkim ale niestety nie odzywa się. Wczoraj jak mi się przyśnił Marcin tego samego dnia pojawił się w domu dosłownie na 2 minuty dać mi pewne rzeczy po Mariuszu. Czasami się wydaje że sny które mam sprawdzają się w jakimś % na następny dzień i po pewnym okresie się sprawdza znaczenie snu oraz po kilku latach cały sen jaki mi się śni. Chyba w ten sposób mogę to sobie wytłumaczyć. Oto mój dzisiejszy sen:


Wchodzę na górę razem z Mariuszem i Anią(kuzynka). Już byłem na tej górze w wcześniejszych snach. Strasznie kamienista droga po lewej stronie las a po prawej drewniany płotek. Powoli dotarliśmy na szczyt. Na szczycie jest zamek (może ruina ale niewiele zniszczona) oraz grupa ludzi. Zamek ma około 30-40 metrów wysokości jest zbudowany z czerwonej cegły. Wchodzimy do środka przeciskamy się przez wąskie korytarze które doprowadzają nas do wielkiej komnaty. I widzimy mnóstwo korytarzy w jednym z tych korytarzy jest też duże pomieszczenie które ma wysokość kilku pięter. Widzę ludzi po ustawianych przy balustradach. W czerwonej , zielonej i niebieskiej kurtce(Prawdopodobnie moi wykładowcy z Turystyki) są ustawieni na 1 pietrze od góry w sumie jest 8 pięter na każdym są ludzie. To pomieszczenie jest okrągłe jak w tym miejscu była kiedyś wieża zamkowa. Zaczynamy wychodzić w kierunku wyjścia. Podchodzimy do krawędzi widzę chmury pod nami.Zaczynamy schodzić w dół powoli ukazuje się nam piękna wioska nad oceanem. Po prawej widzę budynki mieszkalne najczęściej białe bloki oraz domki. Schodzimy w pewnym momencie widzę wędkarzy którzy łowią ryby i jednocześnie blokują nam drogę bo ustawili się. Na przodzie widzę 3 wędkarzy po lewej dok i wiele statków białych typowo rybackich. Schodzimy do wękarzy dają nam żebyśmy łowili ja nie chce.Mają wędki typowo do morza. Ktoś z nas złowił duże ryby około 30-40 cm. Ktoś się odzywa: "Zróbmy zdjęcie bo nie uwierzą nam że złowiliśmy taką rybę". Jeszcze złowiliśmy kilka ryb. To chyba było zagranicą. Nagle przeniosłem się z nimi do domu Babci. Jesteśmy w środku i zaczynamy wychodzić przez okno drugie od lewej w elewacji. Ja wyszedłem i Ania też, Mariusz został na parapecie i mówi " Zobacz jakie wielkie ślimaki większe niż ma Leszek". Faktycznie wokół okna było mnóstwo ślimaków winniczków co najmniej 100.


2013-11-14
Dziennik Snów.
Adam Woźniak
adam69691
 
Posty: 54
Rejestracja: 09 sie 2013, 13:58
Lokalizacja: Łódź

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości