stefan12 pisze:Tu widzę hipokryzję w tej spirytystycznej doktrynie.
Spirytyzm głosi wszechobecność duchów, możliwość wywierania wpływu duchów na nas, a nawet leczenia przez duchy.Ale już takie działanie, jeśli miałoby odbywać się poprzez sakrament katolicki, gdzie za materialnym obrzędem miałby stać duch Jezusa, jest już deprecjonowane, to niemożliwe, katolickie gusła...
nie ma tu hipokryzji - bo to co sie tu liczy to "sposób" w jaki ta ingerencja nastepuje. to ze widziales ducha, ba nawet cie dotknał czy pogłogosławił niczego jeszcze nie zmienia. Ty sam musisz jeszcze dązyć w kierunku w ktorym zostałes "popchnięty", to samo z leczeniem. wyleczony mozesz szybko ponownie popasc w chorobę, jesli nei zmienisz postepowania.
spirytyzm odrzuca obrzedowosc i skaremnety w ogóle. nie dlatego ze nie maja prawa bytu, tylko ze sa wlasnie xle rozumiane. czlowiek sam musi dokonac zmiany z udzialem lub bez duchów. same duchy za niego tego nei zrobia. a skaremanty i obrzedy są wykonywane i przyjmowane wlasnie na takie zasadzie. Poza tym spirytyzm odrzuca cala ceremonialną otoczkę jak najzwyczajnie w swiecie zbędną.
Spirytyści podobno uznają Jezusa i jego nauki jako bardzo wartościowe i zgodne z duchem spirytystycznym, ale chyba trochę wybiórczo, nieprawda?
hmmm... bo ja wiem... jezeli cokolwiek uznaje to nauki i to tylko dlatego ze sa zbieżne z moimi poglądami ale to oczywiscie tylko moje zdanie, nie wiem jak na to patrzą Ci ktorzy w J lu/i jego nauki wierzą.
A co z przesłaniem Jezusa: "ja ciebie nie potępiam, idź i nie grzesz więcej" ?!
to bardzo madre przeslanie, dowodzi wlaśnie bezcelowosci wszelkiego rodzaju obrzadków. doslownie wskazuje jaka postawa jest tą dającą szansę na dalszy rozwoj moralny

No właśnie koncepcja "zawieszenia" spłaty długu karmicznego daje możliwość rozwoju. Bo skoro w poprzednim wcieleniu czyniłeś wiele zła, i teraz wiesz, że spotka cię to nieuchronnie zapłata, to jaką masz motywację do zmiany?

motywację powienienes czerpać z samego dazenie do poprawy. dlug karmiczny oczywiscie gdzies tam na ciebei czeka do splaty, ale mozesz tego dokonac tylko poprzez zmierzeniem się w tym.
slyszales napwno o koncepcji czakr. wiesz pewnie ze jesli czakry masz zamkniete, nie mozesz korzystac z pelni dobrodziejstw ich sily. wyobraz sobie wiec, ze ot tak pozostawisz sobie zmaknieta ktoras z czakr - bo nie ejstes gotowy sie z tym zmierzyc jeszcze. w kosekewncji nie mozesz korzystac z pozostalych czakr bo energia plynie od gory do dolu lub na odwrot (w zlaeznosci czy dajesz cyz beirzesz) jak zatem mozesz sie dalej rozwijac, majac zablokowane czakry?
spirytyzm uczy czegoś bardzo pdoobnego. jesli masz zle fluidy one i tak cie oblepiaja, duchy moga ci pomoc dostrzec sciezke, ale to tylko od ciebei zalezy czy na nia wejdziesz.
ps. oczywiscie nie neguje sakramentów w czambuł - czasem gdy człowiek jest swiadomy celu w jakim go rpzyjmuje (chce sie poprawic i potrzebuje zrobic sobie pranie mózgu zeby uwierzył ze moze tak zrobic) wtedy moze to przyniesc efekt... i tylko wtedy