Bog

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Bog

Postautor: juniperus » 28 lut 2013, 22:17

cthulhu87 zwierzęta nie posiadają duszy, po co zatem mają rozwijać się moralnie?
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: Bog

Postautor: Voldo » 28 lut 2013, 22:21

cthulhu87 pisze:Powiedzmy sobie szczerze - Bóg smaga nas chorobami i katastrofami naturalnymi

Jednak czy nie my jesteśmy odpowiedzialni za owe (przynajmniej niektóre) katastrofy naturalne?
Masowe wycinanie lasów i ogólny brak szacunku dla przyrody - czy to wina Boga, że my tak postępujemy? Natura się broni, tak samo, jak by się bronimy przed kimś, kto chce nam zrobić krzywdę.
Owszem, nie mówię, że należałoby nadal żyć w jaskiniach, bo nie tędy droga.
Jednak weźmy za przykład samochody i inne takie - z tego co wiem, był jakiś tam projekt samochodu na wodę czy inne takie - coś, co raczej nie zagraża zdrowiu ani naszemu, ani przyrody - jednak to nigdy nie wejdzie w życie, bo koncerny upadną.
Jeśli chodzi o nowotwory - czy nie ma jakichś cudownych roślin głęboko w dżungli, które by były w stanie uleczyć nowotwory? Pewno jakby się poszukało, to by się znalazło. Jednak się nie odszuka, bo by koncerny upadły.
To człowiek człowiekowi zgotował taki los. Sami jesteśmy sobie winni tak na prawdę. Ta cała chciwość, zazdrość itd. - przez to jest na świecie tak, jak jest, a nie przez to, że Bóg nas nie lubi.

Piszesz też o chorobach - wiele chorób jest spowodowane przez nas samych, przez brak szacunku do własnego ciała.

cthulhu87 pisze:A na czym polega rozwój moralny karalucha zgniatanego ręką gospodyni? Na czym polega rozwój moralny myszy polnej ginącej przypadkowo pod kombajnem? To są problemy, których jak nie umiem rozwiązać. NIE ROZUMIEM

Z tego co wiem, to jest powiedziane, że jako zwierzęta to Duch się nie rozwija ani moralnie (działa instynktownie) ani intelektualnie (no, chyba, że mówimy tutaj o bardziej rozwiniętych zwierzętach, ale to inna sprawa). W stadium zwierzęcia to Duch się "uczy" materii.

kakofonia myśli pisze:Więc dlaczego nie mógł nas stworzyć po prostu perfekcyjnymi? Bo może wtedy nie bylibyśmy mu do niczego potrzebni?

Dlatego, że gdyby stworzył wszystkich doskonałymi, każdy byłby taki sam - ergo wszyscy moglibyśmy się stopić w jednego Ducha, ponieważ mniej więcej tym byśmy byli - kopiami.
Poprzez wcielania kształtujemy własną osobowość.

juniperus pisze:cthulhu87 zwierzęta nie posiadają duszy, po co zatem mają rozwijać się moralnie?

Spirytyzm mówi, że zwierzęta mają duszę, bo gdyby nie miały, to znowu - Bóg przestałby być Bogiem (jest sprawiedliwy).
Jako że jedne istoty byłyby uprzywilejowane (ludzie) a drugie miałyby jedno życie i tyle, i to życie polegające na instynktach.
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Bog

Postautor: atalia » 28 lut 2013, 22:26

Czy Bóg jest istotą ( bytem osobowym )?
Coraz mniej wydaje mi się to prawdopodobne.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Bog

Postautor: cthulhu87 » 28 lut 2013, 22:28

juniperus pisze:cthulhu87 zwierzęta nie posiadają duszy, po co zatem mają rozwijać się moralnie?


Jeśli wszyscy wychodzimy ze stanowiska spirytystycznego w tej dyskusji, to muszę zaznaczyć, że zgodnie ze spirytyzmem zwierzęta duszę mają, o czym jasno świadczą odpowiedzi na pytania 597-600 z KD
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Bog

Postautor: Voldo » 28 lut 2013, 22:35

atalia pisze:Czy Bóg jest istotą ( bytem osobowym )?


Ostatnio na kursie miałem opisać dwa atrybuty Boga, pisałem o tym, że Bóg jest niematerialny jak i dobry i sprawiedliwy.
Jednak chodzi to odpowiedź, którą otrzymałem:

"(...) I guess this is our difficulty with words and with the attempt to define God which is - almost by definition - undefinable. We know that God exists, God is, therefore, God needs to be something. Since we only know matter - and Spirit as a concept - we have no words (other than matter and Spirit) to define something that exists. I think that is the main reason for our difficulty in understanding ourselves when defining God."

Na polski:
"(...) Myślę więc, że jest to problem słownictwa i tego, że próbujemy zdefiniować (opisać) Boga - który jest z definicji - nieopisywalny. Wiemy, że Bóg istnieje, więc, co za tym idzie, musi być czymś. Jednak my znamy tylko materię - i Ducha - więc nie mamy innych słów (innych niż Duch i materia) by opisać cokolwiek, co istnieje. Co za tym idzie, jest to główna przyczyna naszego problemu ze zrozumieniem samych siebie przy definiowaniu Boga."


Co za tym idzie, możemy sobie go próbować definiować, czy jest bytem osobowym, czy nie - ale i tak nam z tego nic nie przyjdzie :)
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Bog

Postautor: kakofonia myśli » 28 lut 2013, 22:37

Voldo pisze:Jednak czy nie my jesteśmy odpowiedzialni za owe (przynajmniej niektóre) katastrofy naturalne?


Owszem, właściwie to jesteśmy odpowiedzialni za większość sytuacji, które nas doświadczają. Wszystko wynika z naszej pychy, arogancji, niedoskonałości.
Z drugiej jednak strony wciąż umyka mi odpowiedź na pytanie 'po co to wszystko'? Chodzi mi o to, że z całej tej dyskusji wynika, że Bóg stworzył nas po to, by obserwować nasz postęp moralny, duchowy, intelektualny. Ale skoro tak, skoro z premedytacją stworzył nas niedoskonałymi, pełnymi słabości, z którymi musimy walczyć, pełnymi sprzeczności i ułomności, czyż nie oznacza to, że w jakimś tam stopniu jest okrutny? Po prostu obserwuje ze stoickim spokojem nasze życiowe potyczki przyznając punkty za to, jak akurat uda nam się rozwiązać konkretne sytuacje i jak daleko uda nam się posunąć w rozwoju moralnym?
Pelo Amor ou Pela Dor... (By love or by pain)

„What is mind? No matter. What is matter. Never mind.” Thomas Hewitt Key

sbitara77@gmail.com
Awatar użytkownika
kakofonia myśli
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 386
Rejestracja: 15 lut 2013, 04:26
Lokalizacja: The space-time continuum...

Re: Bog

Postautor: kakofonia myśli » 28 lut 2013, 22:42

atalia pisze:Czy Bóg jest istotą ( bytem osobowym )?


Dlaczego miałby być osobowy? Powiadają, że to wyższa inteligencja, po prostu, jakkolwiek nasze zaszufladkowane umysły mogłyby to zinterpretować (a może nie mogłyby). Tu nie chodzi o Jego formę, a o przypisywane Mu atrybuty takie jak miłosierdzie, dobro, wszechmoc.

kakofonia myśli pisze:We know that God exists, God is, therefore, God needs to be something.


Ale, czy naprawdę to wiemy, czy po prostu boimy się myśleć, że jest inaczej?
Pelo Amor ou Pela Dor... (By love or by pain)

„What is mind? No matter. What is matter. Never mind.” Thomas Hewitt Key

sbitara77@gmail.com
Awatar użytkownika
kakofonia myśli
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 386
Rejestracja: 15 lut 2013, 04:26
Lokalizacja: The space-time continuum...

Re: Bog

Postautor: atalia » 28 lut 2013, 22:52

Oczywiscie nie sposób przeniknąć natury Boga, jednak dualistyczne postrzeganie my-Bóg determinuje nasze o Nim myslenie, jakkolwiek byśmy zaprzeczali osobowemu pojmowaniu istoty boskości.
Czy stawianie sie w kontrze do Boga, traktowanie siebie samych jako'jednostki odrębne" ma podstawy?
Tryb takiego myslenia jest charakterystyczny dla judeochrześcijanstwa, jednak religie wschodu zasadzaja się na całkiem innych podstawach.
" Ja i Ojciec jedno jestesmy".
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Bog

Postautor: Voldo » 28 lut 2013, 22:56

kakofonia myśli pisze:Z drugiej jednak strony wciąż umyka mi odpowiedź na pytanie 'po co to wszystko'?

Teraz nie będziemy w stanie tego zrozumieć.
Jesteśmy za mało rozwinięci.

kakofonia myśli pisze:Ale, czy naprawdę to wiemy, czy po prostu boimy się myśleć, że jest inaczej?

W sensie - czy wiemy, że Bóg istnieje?

atalia pisze:" Ja i Ojciec jedno jestesmy".

I tak przechodzimy do panteizmu.
I tutaj polecam pytania 14-16 z KD :)
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Bog

Postautor: kakofonia myśli » 28 lut 2013, 23:02

atalia pisze:Czy stawianie sie w kontrze do Boga, traktowanie siebie samych jako'jednostki odrębne" ma podstawy?


A czy my naprawdę stawiamy się w kontrze do Boga? Czy po prostu staramy się Go zgłębić, żeby lepiej zrozumieć, to co stało się naszym udziałem? W końcu to Bóg dał nam racjonalizm, więc szukamy odpowiedzi jedyną dostępną nam drogą. Jedyną, gdyż mamy też intuicję, lecz intuicja nie szuka, intuicja 'wie' :)

Voldo pisze:Teraz nie będziemy w stanie tego zrozumieć.
Jesteśmy za mało rozwinięci.


Właśnie, problem polega na tym, że istnienie Boga wyjaśnia wszelkie pytania, na które brak nam odpowiedzi :) Nie jest to trochę pójście na łatwiznę? Nie wiem, ale zawsze mam Boga, którego istnienie wszystko tłumaczy :)

Voldo pisze:W sensie - czy wiemy, że Bóg istnieje?


Właśnie, czy nasza wiara wynika z czystego, niczym niezmąconego wewnętrznego przekonania, czy po prostu ze strachu, że gdyby Bóg nie istniał wszystko straciłoby sens? :)
Pelo Amor ou Pela Dor... (By love or by pain)

„What is mind? No matter. What is matter. Never mind.” Thomas Hewitt Key

sbitara77@gmail.com
Awatar użytkownika
kakofonia myśli
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 386
Rejestracja: 15 lut 2013, 04:26
Lokalizacja: The space-time continuum...

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości