autor: tadyszka » 18 mar 2011, 15:00
ja sie zastanawiam czy juz krokiem naprzód nie jest powiedzenie sobie
"jestem zły, bo to JA skrzywdziłem, zraniłem drugiego człowieka". nie mówię o przeprosinach , ale powolnemu rozumieniu w końcu konsenkwencji swoich czynów, chociaz nie mając na tyle jeszcze siły by walczyc z złym postepowaniem?
... Może wojny wciąż wybuchają dlatego, że jeden nigdy w całej pełni nie chce czuć tego, co cierpi drugi...
Bycie empatycznym to widzenie świata oczami drugiego, a nie widzenie własnego odbitego w jego
oczach...
spirytystka na emigracjii