Choroba, śmierć, kara

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: methyl » 07 gru 2010, 09:02

Zbyszek pisze:Ludzie z natury lubią się dzielić i łączyć w grupy które im bardziej odpowiadają .

Właśnie dlatego Duchy - ze względu na różne stopnie rozwoju - tworzą takie "narodowe" podziały - celem uniknięcia wiekszego rozgariaszu niz ten absolutnie konieczny :P .
Wystarczy poobserwować cechy charakteru ludzi tworzących dany naród, i tak np.

- Polacy - kłótliwi co niemiara bałaganiarze, potrafiący zjednoczyć się najczęściej tylko w obliczu zagrożenia, obiboki straszliwe (generalizuję - to oczywiście nie o Nas :lol: ), kombinatorzy, miłujący przekręty finansowe, fatalni inżynierzy i technicy, serdeczni, bardzo otwarci i skorzy do tańców i zabawy pijacy z olbrzyyyymimmm poczuciem humoru, z tendencją do religijnego fanatyzmu,

- Holendrzy - jednomyślni, doskonale zorganizowani i przedsiebiorczy, baaardzo chłodni w kontaktach towarzyskich osobnicy o bardzo dobrym (czasami aż do przesady) zmyśle inżynieryjnym i konstruktorskim, średnio uduchowieni, ani do tańca ani do różańca, z tendencją do przekonania o swej wyższości kulturalnej i technologicznej nad innymi rasami, poszczególne osobniki od czasu do czasu wykazują szątkowe poczucie humoru,

- Francuzi - całkiem serdeczni i weseli ludzie, z luzackim podejściem do wszystkiego, spore poczucie humoru i dość duża swoboda organizacyjna w kwestiach technicznych (czyt. bałagan), panikarze,

- Rosjanie - patrz Polacy - jedyna różnica to chyba tylko język :mrgreen:
arecki

"Wiedza to jedyny skarb podążający za swym właścicielem" - przysłowie chińskie
Awatar użytkownika
methyl
 
Posty: 347
Rejestracja: 02 mar 2010, 20:20
Lokalizacja: Pabianice

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: atalia » 07 gru 2010, 09:27

Voldo,mówiłam o ksiażce Chico Xaviera "Nosso Lar"(obecnie w tłumaczeniu u Konrada) i filmie na niej opartym.
Miejmy nadzieję,że wkrótce wszyscy bedziemy mogli się z nimi bliżej zapoznac. :)
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: konrad » 07 gru 2010, 15:05

Bez wątpienia Duchy łączą się w grupy i dlatego np. miasta w zaświatach zamieszkują bardzo często przedstawiciele jednego narodu. Nie chodzi jednak tu o to, że tam flaga np. brazylijska powiewa, ale po prostu o to, że zbliżają ich do siebie ich cechy charakteru. Coś w stylu tego, co opisał Methyl.

Luperci Faviani pisze:Jestem pacyfistą ale:

Gdyby ludzie w imię miłosierdzia nie bronili się podczas konfliktów zbrojnych, zawsze górowałoby zło, ponieważ agresor z definicji jest zły. Wojna to nie jest walka dobra ze złem, tylko niszczenie zła mniejszym złem. Walka na wojnie jest poświęceniem siebie. Podczas wojny wszyscy są przegranymi, z wyjątkiem pokoleń, które mogą później cieszyć się pokojem, wolnością i miłością.

Brutalnie mówiąc, strzelanie do Niemców uratowało kilkadziesiąt milionów istnień ludzkich, których potomkowie są dzisiaj wśród nas.

Ja, np. nie wiem jak zachowałbym się, gdyby napadło na nas inne państwo...


Ja akurat nie zgadzam się z tym podejściem. Jezus wspominał, by nadstawiać drugi policzek i nie reagować agresją na agresję. To dla mnie jest najważniejszy wyznacznik, bo bezwzględnie nauki Jezusa są pod względem moralnym najdoskonalsze spośród tych, które mamy. "Zło dobrem zwyciężaj" - powiadał ks. Popiełuszko i coś w tym jest.

Jeśli chodzi o samą wojnę, nie zgadzam się też z tym, że walczymy o wolność dla kolejnych pokoleń. Pamiętajmy, że wojna jest walką ludzi, czyli Duchów obecnie wcielonych w dany naród. To, że w 1939 r. naród niemiecki reprezentowało mnóstwo Duchów agresywnych i nieludzkich, nie oznacza, że będą one w nim dominować nieco później. Gdy więc walczymy z naszym przeciwnikiem, walczymy bardziej nie o przyszłość, ale o teraźniejszość. Owszem możemy mieć na myśli los przyszłych pokoleń, naszych dzieci, ale któż może wiedzieć, co dla tych dzieci jest lepsze? Najlepiej wziąć sobie takie porównanie: gdybym mój ojciec brał udział w wojnie i miał powiedzieć, która z jego postaw była lepsza:
1) był żołnierzem patriotą, walczył o Polskę, podrzynał gardła Niemcom, zabijał ich w ukryciu itp., bym mógł żyć w wolnym kraju
2) był osobą, która przede wszystkim widziała w innych drugiego człowieka, nikogo nie zabił, nie wdawał się w bitwę, żył trochę na uboczu od wojny, ale pomagał innym, ratował Żydów, ale też pomagał rannym niemieckim żołnierzom itp.

to chyba wybrałbym tę drugą opcję. To dla mnie dużo właściwsza postawa.

I na koniec zacytuję kontrowersyjnego posła Palikota, który powiedział na swoim kongresie bardzo mądre słowa. Proponował, by zamiast finansowania armii, dofinansowywać kulturę, twierdząc, że żadna armia jeszcze nas nie obroniła, a to co utrzymało nasz naród, to nasza kultura, język itp. I miał tu moim zdaniem całkowitą rację...

Pamiętajmy, że nasz kraj był okupowany wielokrotnie, ludzie umierali za wolność, ale bezskutecznie, bo przez ponad 100 lat, nie było nas na mapie... Czy ich walka miała sens? Przecież po każdym nieudanym powstaniu, Rosja odbierała nam kolejne skrawki wolności...
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: atalia » 07 gru 2010, 16:18

Wydaje mi się,że jest tu jednak trochę niekonsekwencji,bowiem gdybyśmy nie bronili się przed najeźdzcami,żadne pieniadze na sztukę,język,historię itp.nośniki kultury narodowej nie byłyby już potrzebne z tej prostej przyczyny,że owa kultura juz by po prostu nie istniała.
Zamiast tego ładnie byśmy szprechali po niemiecku czy też gawarili pa ruski. :shock:
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: Voldo » 07 gru 2010, 18:43

methyl pisze:- Polacy - fatalni inżynierzy i technicy

Czy ja wiem... Za granicą chwalą naszych specjalistów więc...
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: methyl » 07 gru 2010, 20:57

Nie przejmuj się Voldo, w naszym narodzie nie brakuje zdolnych osobników, ale w szranki z Niemcami czy Holendrami na polu budowy choćby dróg jeszcze długo nie mamy co stawać 8-). Zachód chwali przede wszystkim naszą pracowitość - w porównaniu ze standardami zachodniego świata jesteśmy baaardzo pracowici.
Jeśli zaś chodzi o poziom myśli technicznej naszego narodu to hm...no cóż tutaj kwestia finansowania różnego typu badań jaka jest każdy wie. Nie ma pieniędzy prawie na nic. Poza tym kolejni ministrowie oświaty - animowani chyba przez duchy niższych klas, jeśli nie samego Belzebuba włącznie :twisted: - skutecznie zniszczyły system starej dobrej edukacji, jaki pamiętają nasi rodzice.
Edukacja ogólna powinna kończyć się w 8 klasie podstawówki a potem już tylko specjalizacja - zamiast uczyć wszystkiego (i niczego) lepiej jest uczyć czegoś konkretnego ale za to porządnie :)
arecki

"Wiedza to jedyny skarb podążający za swym właścicielem" - przysłowie chińskie
Awatar użytkownika
methyl
 
Posty: 347
Rejestracja: 02 mar 2010, 20:20
Lokalizacja: Pabianice

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: atalia » 07 gru 2010, 21:17

W sprawie edukacji zgadzam się z Tobą-nie ma to jak dobry,stary system,bez tej wylęgarni zła wszelkiego,jaką są gimnazja,ale jeśli chodzi o nasze zapóźnienia na polu nauki i techniki,zastanów się jakie są tego przyczyny.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: konrad » 07 gru 2010, 22:20

atalia pisze:Zamiast tego ładnie byśmy szprechali po niemiecku czy też gawarili pa ruski. :shock:


A jaka byłaby różnica, gdybyśmy mówili po rosyjsku czy po niemiecku? Czy bylibyśmy gorszymi ludźmi? Czy mielibyśmy mniej szans na rozwijanie się, pomaganie innym?
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: Luperci Faviani » 07 gru 2010, 23:35

Konradzie, łatwo być pacyfistą, gdy inni chwytają za broń. Gdyby w 39 roku w Polsce nie było ani jednego karabinu, a alianci zrzucaliby na Niemców kwiaty zamiast bomb, podczas całej wojny nie zginęłoby 50 mln ludzi tylko z miliard - bez grama przesady.

Ludzkość nie dorosła jeszcze do tego, aby nadstawiać drugi policzek.

Policzek mogę nadstawić, gdy kolega odbija mi dziewczynę, ale nie jestem przekonany (i jestem w tej chwili całkowicie szczery) czy nie chwyciłbym za broń, gdyby obca armia zaczęła mordować mi rodzinę, przyjaciół i sąsiadów. Nie wiem, co bym zrobił, jak bym się zachował.

Kiedyś miałem pistolet i regularnie udawałem się na strzelnicę, ale od jakiegoś czasu brzydzę się bronią.

Spirytyzm nie może powodować u nas znieczulicy, bo w którymś momencie zaczniemy akceptować zło.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: Voldo » 07 gru 2010, 23:45

methyl pisze:Nie ma pieniędzy prawie na nic.

Ano, na nic nie ma kasy, ale na samochody, premie i Bóg wie co jeszcze już jest... To jest smutne...

Ogólnie w tym kraju talent się dusi w człowieku, zamiast go rozwijać, więc jeśli ktoś chce być dobrym naukowcem lub innym tam inżynierem, to bez bogatych rodziców to wiadomo... Albo wyjechać albo to w sobie zdusić.

I ciekawi mnie, kiedy w końcu wycofają te gimnazja... Ja tam ogólnie widzę miałem szczęście, bo jak ja byłem w gim trochę ponad 3 lata temu, to nie wyglądało to tak, jak się słyszy, że wygląda teraz... Wtedy to była w miarę normalna szkoła.
Może to kwestia pokolenia, które jak coś zrobiło to dostawało przysłowiowym pasem?
Bo w końcu teraz dzieciaka tknąć to jest prawie przestępstwo...
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 4 gości