Śmierć kliniczna a Umbral

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Śmierć kliniczna a Umbral

Postautor: Xsenia » 03 gru 2014, 22:57

światowid pisze:Mam tu pytanie..czy kalendarz Np chiński, pokrywa sie z nam znanym? Jesli chodzi o znaki zodiaku? I taką numerologie jak w tym temacie.. Chyba nie..bo tam znak zodiaku zmienia się znacznie zadziej. [...]
Jesli baran i wodnik są chińską małpą? To jakie roznice byc mogą miedzy baranem i wodnikiem które powodują ze są małpą.

Horoskop chiński nie dokładnie pokrywa się z znakami zodiaku, które my znamy. Ale, ludzie rodzili się przez tysiąclecia. Zauważono, że ludzie, którzy urodzili się w podobnym terminie mają podobne cechy charakteru. Obojętnie więc czy nazwiesz kogoś koniem (horoskop chiński), jeleniem (horoskop indiański), klonem (horoskop celtycki). Ci wszyscy ludzie będą mieli podobne cechy.
Mnie natomiast zastanawia jedno. Łatwo mi się rozmawia z różnymi ludźmi, ale większość moich przyjaciół i bardzo dobrych znajomych jest albo z mojego znaku (baran) albo lwem. Według horoskopu oba te znaki należą do żywiołu ognia. Przyciąganie? :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Śmierć kliniczna a Umbral

Postautor: soldado » 04 gru 2014, 19:00

Numerologiczne 11, 22, 33, 44, to liczby mistrzowskie.
Osoby, które są takimi liczbami na bank tutaj już wielokrotnie reinkarnowały.
11 np. przekazują wieści z drugiej strony...
Jeśli chodzi o mnie, to istotnie tak jest.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Śmierć kliniczna a Umbral

Postautor: Mirek » 04 gru 2014, 20:37

Podaj przykład liczby mistrzowskiej 44.
Bo skoro mnie wyszło 10 i miałem jeszcze 1+ 0, to wyszło 1. Więcej niż 18 wyjść przy tym schemacie nie może. Więc jak ktoś Może mieć 44?
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Śmierć kliniczna a Umbral

Postautor: soldado » 04 gru 2014, 20:42

Mirek pisze:Podaj przykład liczby mistrzowskiej 44.
Bo skoro mnie wyszło 10 i miałem jeszcze 1+ 0, to wyszło 1. Więcej niż 18 wyjść przy tym schemacie nie może. Więc jak ktoś Może mieć 44?


ok, może 29.09. 1995
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Śmierć kliniczna a Umbral

Postautor: Mirek » 04 gru 2014, 20:59

Ale trzeba dodac jeszcze 4 + 4 = 8.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Śmierć kliniczna a Umbral

Postautor: soldado » 04 gru 2014, 21:03

Mirek pisze:Ale trzeba dodac jeszcze 4 + 4 = 8.


Właśnie tego się nie dodaje.
Gdy wychodzi 11, 22, 33, albo 44, to tego nie dodajemy.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Śmierć kliniczna a Umbral

Postautor: czarnyMag » 05 gru 2014, 21:44

Mirek pisze:Ponieważ to ma zwiazek z systemem przekonań. Ateista powie: spotkałem świetlistą postać, Katolik: spotkałem anioła.


Ja spotkałem świetlistą postać ale we śnie po traumatycznych przeżyciach - ale to nie na temat
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Śmierć kliniczna a Umbral

Postautor: Obserwator » 05 gru 2014, 22:45

czarnyMag pisze:
Mirek pisze:Ponieważ to ma zwiazek z systemem przekonań. Ateista powie: spotkałem świetlistą postać, Katolik: spotkałem anioła.


Ja spotkałem świetlistą postać ale we śnie po traumatycznych przeżyciach - ale to nie na temat



I tak odeszliśmy od tematu :)

Śmiało możesz nam o tym opowiedzieć :)
"Żeby zdobyć wiedzę, trzeba studiować. Żeby zdobyć mądrość, trzeba obserwować."
 Marilyn vos Savant
Awatar użytkownika
Obserwator
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 292
Rejestracja: 03 paź 2014, 22:48
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Śmierć kliniczna a Umbral

Postautor: Nikita » 06 gru 2014, 12:17

moze to Twoj aniol stroz, ktory chcial Cie pocieszyc po traumie...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Śmierć kliniczna a Umbral

Postautor: czarnyMag » 06 gru 2014, 23:01

Nikita pisze:moze to Twoj aniol stroz, ktory chcial Cie pocieszyc po traumie...
Może chciał mi pokazać że wrócił i że znów mnie prowadzi :) Wiem że w spirytyzmie sen nie odgrywa większej roli - jest traktowany jak przeczucia i takie tam banialuki ale to był sąd nad moją duszą pokazany mi we śnie - bardzo podobne to było do tego co opisują ludzie przeżywający śmierć kliniczną. Wy spirytyści nie wierzycie w tzw. cudy uzdrowienia (zwłaszcza jak kościół katolicki je przyjął jako uzdrowienie za pośrednictwem Jezusa - większość się z tego wyśmiewa lub wypiera poza siebie) - ale ten sen i inne tego typu przyszły po takim właśnie świadectwie jak nazywa to KK. A świadectwo dostałem trochę po seansie okultystycznym i nieudanej próbie opętania mnie przez pana "X" :) A ha jeszcze taka mała dygresja żeby mi nie sugerować że wychowano mnie w katolicyzmie to, to na mnie działa: Po tym "okultyzmie" gdy to coś atakowało mnie w nocy jak brałem do ręki pentagram z mosiądzu (nie krzyż - krzyża nie miałem!) i ściskałem jego rogi w dłoni że czasami nawet zaczynała krwawić i tak spałem to była to spokojna noc a jak budziłem się bez niego w dłoni to byłem cały podrapany do krwi, prześcieradło było podarte a śniłem o "polach krwi" rzeziach jakiś istot z koszmaru i trupach - zawsze lazłem przez te pola wśród tych trupów i nie miałem pojęcia z skąd się tam wziąłem i gdzie jest wyjście? Więc nie można powiedzieć że sugeruję się religią która mnie otacza i w której wyrosłem :) Wybaczcie ale gdzieś do końca musiałem się wygadać - już nie będę do tego wracał - zamknąłem ten rozdział swojego życia raz na zawsze.
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości