Nikita pisze:Calkowicie zgadzam sie z Atalia...ja takze tenduje w te strone aby nie uosabiac Boga ze starszym panem z broda ale jako Cos ukrytego, cos co jest istota rzeczy...niesamowita inteligencja, ktora stoi za kazdym mozliwym zdarzeniem, zyciem i dzialaniem....niesamowita Milosc itd. My naszym rozumem nie ogarniemy Boga ale sa na Ziemi i byli oswieceni lub mistycy, ktorzy wlasnie w ten sposob Boga opisuja...jako ocean milosci, swiatlosci....
Czyli jest to "ocean" materii wykazującej pewne tendencje do organizowania się, a nie Istota myśląca? Nie jestem fizykiem, ale widziałem parę skrajnych absurdów, w całości będących ezoterycznym bełkotem – chyba najbardziej modnym od pewnego czasu jest film z króliczą norą w tytule. Z uporem będę powtarzał – jeżeli ktoś chce zrozumieć podstawy mechaniki kwantowej, to niech dokładnie prześledzi tok rozumowania zawarty w trzech tomach "Lectures on quantum mechanics" Englerta. Ta książka nie jest wolna od błędów – wiem to od pewnego fizyka z IFT na Hożej – ale jest bardzo przystępnie napisana (nawet ja jestem w stanie zrozumieć, o co w niej chodzi). No i – w przeciwieństwie do wspomnianego filmu – nie ma w niej majaczenia... .

