Zawiłości spirytyzmu

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 15 kwie 2010, 05:55

cthulhu87 pisze:Otóż, ktoś może rozumieć to tak: "Woda w kształcie lodu jest o wiele bardziej materialna niż w formie pary wodnej" - proste.


W wolnych chwilach pomyślę sobie, że oto jestem zamienionym w parę łańcuchem DNA.
Czuję się lekko... Zapadam w życiodajny sen...
Jakie to urocze i nieskomplikowane.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: cthulhu87 » 15 kwie 2010, 07:12

Powiedz z ręką na sercu: czy jest sens odpowiadać na Twoje posty? Sądzisz, że spłycić i wykpić coś to "najlepszy" argument w dyskusji? Tymczasem ominąłeś sedno problemu. To takie nieskomplikowane. Teraz ja zapadam w życiodajny sen, pa pa, dobranoc.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 15 kwie 2010, 08:05

cthulhu87 pisze:owiedz z ręką na sercu: czy jest sens odpowiadać na Twoje posty? Sądzisz, że spłycić i wykpić coś to "najlepszy" argument w dyskusji? Tymczasem ominąłeś sedno problemu. To takie nieskomplikowane. Teraz ja zapadam w życiodajny sen, pa pa, dobranoc.


Następnym razem wysilę się i wymyślę sedno problemu, bo widocznie dyskusje na forum mają do tego się sprowadzać.
Najpierw teoria biochemika, potem materialna woda zamienia się w mniej materialną parę i sedno jak ulał. I jak tu nie pogratulować bystrości umysłu?
A co do serca. Czy nie zauważyłeś, ża za bardzo nasiąka wodą?
Podobno Duch na poczatku nie miał UCZUĆ WYŻSZYCH.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 15 kwie 2010, 09:08

methyl pisze:

Odpowiedź z KD którą komentujesz świadczy o tym, że istoty materialne wcale nie musza mieć ciał w całości bazujących na węglu.


To nie był komentarz dotyczący tego fragmentu KD. Radzę jeszcze raz przyjrzeć się mojemu postowi. Przytoczyłem ze względu na cytat cthulhu87 poświęcony teorii biochemika Sjoerd Bonting`a.
Nie zamierzam opierać się na domysłach. To ja oczekiwałem komentarza w oparciu o sugestie biochemika i podaną odpowiedź z KD, tzn. czy można przyjąć punkt widzenia tego naukowca. Jest tam mowa tylko o węglu, więc wszelkie inne dodatki spirytysty mają znaczenie hipotetyczne. Coś nieznanego nie jest bardziej realne poprzez uzupełnianie czymś nieznanym.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 15 kwie 2010, 09:24

jb3 pisze:Nie powinienem nikogo oceniać...

...zacytuję pewien fragment z Księgi Mediów:
336. Nie zapominajmy, że spirytyzm ma wielu wrogów, którym zależy na ograniczeniu go; niechętnie patrzą więc na wszelkiego rodzaju sukcesy.


Ciekawi mnie, co tu jest grane. Na początku ` Nie powinienem nikogo oceniać... a potem cytat z KM o wrogach spirytyzmu. Czy dyskusja na forum przybrała już formę zagrożenia dla idei spirytyzmu?
Jestem tu jedyny, który stawia najwięcej pytań ( na wiele dotąd brak odpowiedzi,co wcale mnie nie martwi) i sporo punktów spirytyzmu jest dla mnie niezrozumiałych, trudnych do przyjęcia. Zachęca się mnie do stania się molem książkowym, jakby były one monopolem do zdobycia wiedzy. Spirytyzm jest doktryną praktyczną, jeśli Duchy i ten inny świat potraktujemy jako coś realnego. Moje pytania nie mają nic z skrytości, są stawiane oficjalnie (jawnie) i padają tylko na tym forum. Gdzież zatem są wrogowie? Nie ma przymusu przyjmowania wszystkiego na słowo, mimo że wielu z wielkim zaangażowaniem traktuje informacje o czymś nieznanym tylko w takiej formie i są święcie przekonani o swoich niezbitych racjach.
Jb3 bije na alarm. Pali się!
Straszne, to... zapałka.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: methyl » 15 kwie 2010, 14:46

vinitor pisze:potem materialna woda zamienia się w mniej materialną parę i sedno jak ulał. I jak tu nie pogratulować bystrości umysłu?

Cthulhu 87 posłużył sie prostą metaforą, ale podejrzewam, że własnie ze względu na jej prostotę ( i piękno zarazem) nie była ona w stanie do Ciebie przemówić.
vinitor pisze:Zachęca się mnie do stania się molem książkowym, jakby były one monopolem do zdobycia wiedzy

W takim razie gdybaj i mędrkuj dalej. Z ciekawością sprawdzę gdzie będziesz za 10 lat.
Mam wrażenie, że rzuciłeś sie od razu na głęboką wodę zamiast zrobić mały krok w stronę spirytyzmu i zastanowić się - czy to aby na pewno dla mnie? :mrgreen:
Awatar użytkownika
methyl
 
Posty: 347
Rejestracja: 02 mar 2010, 20:20
Lokalizacja: Pabianice

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: jb3 » 15 kwie 2010, 16:03

.
Ostatnio zmieniony 19 mar 2011, 10:46 przez jb3, łącznie zmieniany 1 raz
jb3
 
Posty: 81
Rejestracja: 05 mar 2010, 20:25

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 15 kwie 2010, 19:54

Z „Księgi Duchów”.
Człowiek tradycyjnie nazywany Adamem był jednym z tych, którzy uratowali się
w pewnych regionach, po kilku wielkich kataklizmach wstrząsających w różnych epokach powierzchnią Ziemi, i stał się protoplastą jednego ze społeczeństw istniejących tu obecnie.

Jak w humorze ze szkolnych zeszytów. Adam uratował się po kilku wielkich kataklizmach wstrząsających w różnych epokach powierzchnią Ziemi. Może znawcy chronologii Ziemi ustalą ile mógł żyć Adam. Obecna epoka czwartorzędu liczy sobie 12 tysięcy lat. Szmat czasu. Tutaj wymienia się kilka, Czy do kataklizmów dochodziło w kolejnych epokach? Gdyby nie, to życie Adama trwałoby ładne dziesiątki tysięcy lat.
W najbliższych badaniach mediumicznych będzie okazja wywołać Adama i zadać mu to pytanie. Oby tylko Adam potrafił liczyć lepiej jak do dziesięciu!
PS.
Proszę o zaoszczędzenie mi kolejnych metafor, szczególnie tych prostych, bo ich górnolotność przekracza dozwoloną szybkość i sens staje się ciut mglisty.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 16 kwie 2010, 04:42

Rozdział duszy od ciała
154. Czy rozdział duszy od ciała jest bolesny?
„Nie; często ciało bardziej cierpi za życia, niż w chwili śmierci; dusza w żaden sposób nie bierze w tym udziału. Cierpienia, których czasem doświadcza się w chwili śmierci, sprawiają Duchowi radość, bo widzi on, że oto zbliża się koniec jego tułaczki”.

Zwracałem uwagę na obojętność Ducha do ciała w którym przebywa. Organizm jeszcze żyje a cierpienia w chwili śmierci sprawiają Duchowi radość. Nie wiem jak to nazwać. To się po prostu w głowie nie mieści. Przecież dzięki temu ciału miał okazję przejść próby i doświadczenia pozwalające mu rozwijać się i piąć po szczeblach drabiny. Czarna niewdzięczność, oziębłość, niski poziom uczuć. Gdzie się podziało pragnienie życia?
To tak jak z spadkobiercami czekającymi na śmierć... Wspólnota myśli i ciała staje się fikcją.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: methyl » 16 kwie 2010, 10:54

vinitor pisze:Adamem był jednym z tych, którzy uratowali się
w pewnych regionach, po kilku wielkich kataklizmach

vinitor pisze:Adam uratował się po kilku wielkich kataklizmach wstrząsających w różnych epokach powierzchnią Ziemi.

Czytanie ze zrozumieniem sie kłania. Przerabiasz wszystko na swoja modłę.
I co tu komentować?
arecki

"Wiedza to jedyny skarb podążający za swym właścicielem" - przysłowie chińskie
Awatar użytkownika
methyl
 
Posty: 347
Rejestracja: 02 mar 2010, 20:20
Lokalizacja: Pabianice

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości