Zawiłości spirytyzmu

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Przepol » 05 sty 2010, 22:31

kilka dni człowieka nie ma i widzę że trolle się pojawiły (akurat nie ten temat :) )

Co do pytania 744 - to pytanie i odpowiedź są da mnie czytelne - wojna zawsze była motorem rozwoju,

Pytanie brzmi czy ten rozwój da nam te rzeczy/cele/możliwości o które człowiek walczy na wojnie oraz czy tak naprawdę wiemy o co toczą się wojny.

Co do samej Księgi to w pewnym sensie broni się sama - dana informacja przekazywana jest z niepewnego źródła - zawsze to mogły być duchy niższe lub informacja była przekazana dla XIX człowieka którego wiedza różniła się od naszej
Przepol
 
Posty: 82
Rejestracja: 20 lis 2009, 22:01

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: cthulhu87 » 05 sty 2010, 22:37

Przepol pisze:Co do samej Księgi to w pewnym sensie broni się sama - dana informacja przekazywana jest z niepewnego źródła - zawsze to mogły być duchy niższe lub informacja była przekazana dla XIX człowieka którego wiedza różniła się od naszej


Tak, jest zupełnie naturalne, że dla człowieka drugiej połowy XIX wieku - epoki wojen między mocarstwami europejskimi i brutalnego kolonializmu - kwestia zrozumienia dla idei pacyfizmu i braterstwa narodów nie była oczywista w stopniu takim, jak dla człowieka XXI wieku
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: konrad » 06 sty 2010, 01:44

Myślę, że po doświadczeniach II wojny światowej, dziś Kardec zadawałby nieco więcej pytań, jeśli chodzi o wojny, sens cierpienia...

Może jednak powstanie KD2 :D Zobaczymy... W każdym razie Duchy mówiły Kardecowi, że jego zadanie nie jest jeszcze skończone i że pewnie będzie musiał tutaj wrócić.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Jul » 06 sty 2010, 03:09

Konrad pisze:Myślę, że po doświadczeniach II wojny światowej, dziś Kardec zadawałby nieco więcej pytań, jeśli chodzi o wojny, sens cierpienia...

Może jednak powstanie KD2 :D Zobaczymy... W każdym razie Duchy mówiły Kardecowi, że jego zadanie nie jest jeszcze skończone i że pewnie będzie musiał tutaj wrócić.


Może to byłby jeden z pomysłów na sensowne pytanie od grupy do ducha wyższego, nawiązując do innego tematu Leszka. Tzn jaki był sens cierpień w II wojnie (i innych) dla rozwoju duchowego ludzi? Gdyby jeszcze seans zrobić w Oświęcimiu, to ten wątek mógłby stać się leitmotivem i "konikiem" polskiego spirytyzmu :-)
Jul
 
Posty: 346
Rejestracja: 31 paź 2008, 23:41

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 06 sty 2010, 07:26

konrad pisze:Może jednak powstanie KD2 :D Zobaczymy... W każdym razie Duchy mówiły Kardecowi, że jego zadanie nie jest jeszcze skończone i że pewnie będzie musiał tutaj wrócić.

Niekoniecznie musi to być żart i raczej nie powinien. Daje to powód do zastanowienia się i motywy dlaczego należy o KD myśleć i rozważać systematycznie. Odświeżanie materiału stosowne do upływąjącego czasu i zachodzących przemian nie jest pozbawione sensu. Nie trzeba czekać na ponowne pojawienie się twórcy, bo przecież są następcy i wcale nie gorsi(!)
Jul pisze:Może to byłby jeden z pomysłów na sensowne pytanie od grupy do ducha wyższego, nawiązując do innego tematu Leszka. Tzn jaki był sens cierpień w II wojnie (i innych) dla rozwoju duchowego ludzi? Gdyby jeszcze seans zrobić w Oświęcimiu, to ten wątek mógłby stać się leitmotivem i "konikiem" polskiego spirytyzmu


Domyślam się, że mowa tutaj o obecnej grupie warszawskiej i jej wkład włożony do rozpowszechniania dzieła Kardeca a także dla potwierdzenia zawartych w nim praw.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Jul » 06 sty 2010, 23:21

vinitor pisze:Domyślam się, że mowa tutaj o obecnej grupie warszawskiej i jej wkład włożony do rozpowszechniania dzieła Kardeca a także dla potwierdzenia zawartych w nim praw.


Tak, to miałem na myśli, pamiętając także o innych aktywnych osobach w kraju, jak LF w Oświęcimiu.
Jul
 
Posty: 346
Rejestracja: 31 paź 2008, 23:41

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: qaz » 07 sty 2010, 06:37

Wyjaśnijcie mi pojęcie inkarnacja dobrego ducha.
Czyzbym doznała duchowej opiekiz nieb a a dotknęła nawet diabła?
Mam na myśli zjawisko paranormalne 2006 roku.
Trochę czytałam życiorys Jana Pawła II.
qaz
 
Posty: 145
Rejestracja: 03 sty 2010, 10:21

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 07 sty 2010, 08:23

qaz pisze:Wyjaśnijcie mi pojęcie inkarnacja dobrego ducha.

Dobry duch nie musi sie reinkarnować (ponownie wcielać), bo jest dobry, chyba że dla jakiegoś określonego dodatkowego celu, o którym on sam decyduje. Patrz "Księga Duchów"
qaz pisze:Czyzbym doznała duchowej opiekiz nieb a a dotknęła nawet diabła?

W spirytyzmie diabła nie ma.
qaz pisze:Mam na myśli zjawisko paranormalne 2006 roku.
Trochę czytałam życiorys Jana Pawła II.
Wyjaśnijcie mi pojęcie inkarnacja dobrego ducha.
Czyzbym doznała duchowej opiekiz nieb a a dotknęła nawet diabła?
Mam na myśli zjawisko paranormalne 2006 roku.
Trochę czytałam życiorys Jana Pawła II.

A co ma wspólnego jakieś tam zagadkowe zdarzenie z życiorysem papieża i z spirytyzmem?

PS. O inkarnacji są już tematy zawiązane, więc sobie je poczytaj.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: konrad » 07 sty 2010, 20:13

vinitor pisze:PS. O inkarnacji są już tematy zawiązane,


Tak, proponuję starać się w miarę możliwości pisać na temat... Zanim zaczniemy jakiś wątek, poszukać, czy go nie ma. Każdy głos w dyskusji jest ważny, jednakże, by miała ona sens, musi w niej panować przynajmniej minimalny porządek.

Dziękuję i pozdrawiam!
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 12 sty 2010, 08:45

Zapanował błogi spokój. Zagadki przykryła warstwa śniegu po której szusują teraz wielbiciele białego szaleństwa. Nie ma zmartwień, troski o kolejny byt. Wszystko jasne jak słońce w samo południe. Nie ma przewracania kartek w poszukiwaniu niezgodności, sprzeczności czy niedomówień. Wzorowy porządek rozbraja i czuję się jak zagubiony turysta na łonie natury. Bezczynność sięga zenitu, natomiast zenit obniża swe loty. Zwracamy oczy ku Ziemi, by we właściwym czasie je odwrócić i doznać olśnienia: Już nas nie ma. Inny świat otwiera niewidoczne podwoje. Co z nami będzie? Oszołomieni odmiennością staramy się nie pamiętać o minionym życiu. Po co? Jest jak opar i wiatr nieubłaganego czasu robi swoje.
Jeszcze żyję i zastanawiam się, czy rzeczywiście po śmierci fizycznej życie i jego części składowe w postaci uczuć, doświadczeń, międzyludzkich więzów oraz wspomnień są na tyle bezwartościowe i bezużyteczne, że muszą zniknąć i stracić swój niepowtarzalny sens?
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości