Akceptacja

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Akceptacja

Postautor: cthulhu87 » 31 gru 2014, 16:32

Mirek pisze:Abyś nigdy nie musiał bronić życia własnych dzieci przed, np. mordercą. Napewno nic nie zrobisz w ich obronie, bo jak dojdzie do zabójstwa przez Ciebie mordercy uznasz, że była to zbrodnia w afekcie.


Albo przyznam Ci rację i poderżnę mu gardło. A potem będę zadowolony z siebie, bo pozbawiłem kogoś życia. Bez żadnych założeń.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Akceptacja

Postautor: Krzysztoff » 31 gru 2014, 16:36

Mirek pisze:Widzę, że jak czegoś nie rozumiesz starasz się to w drwinę zamienić, czy duchy o tym piszą aby tak postępować? ;)

Mirek nie bierz wszystkiego tak do siebie, krytykując jakiś pogląd nie oceniam Ciebie - tylko dany pogląd. Twój pogląd to nie ty
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Akceptacja

Postautor: Xsenia » 01 sty 2015, 01:47

Uważam, że jeśli zabije się kogoś w obronie własnej lub obronie najbliższych, to człowiek raczej nie cieszy się z tego. Przynajmniej ja bym się nie cieszyła. Postarałabym się też pomodlić za duszę tej mojej ofiary. Ale nie wierzę, że w takim przypadku ucierpiałby rozwój mojej duszy. Albo, że musiałabym to odpokutować w następnym życiu.
Tu nie chodzi o to by mordować dla przyjemności, albo dlatego, bo można bronić siebie. Tu raczej chodzi o konieczność, o coś do czego zostajemy niejako zmuszeni, a nie dlatego że tego chcemy. Nikt z nas nie chce zabijać. Ale uważam, że gdyby przyszła taka konieczność, to nie wahałabym się.
cthulhu87 pisze:A potem będę zadowolony z siebie, bo pozbawiłem kogoś życia.

No chyba cthulhu, że ty tak byś to odebrał. Ja nawet odbierając z konieczności komuś życie, na pewno bym się z tego nie cieszyła i nie chwaliła na prawo i lewo.

Tak samo byłoby gdyby wybuchła wojna. Nie będziecie chcieli zabijać, ale zostaniecie do tego zmuszeni, albo zabiją was. Zawsze jest wybór, ja stoję po stronie bronić siebie i przeżyć.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Akceptacja

Postautor: cthulhu87 » 01 sty 2015, 02:39

W czasie I wojny światowej miliony ludzi zginęły, bo politycy mieli na to ochotę. Najzwyczajniej w świecie przyszło im do głowy, że nie da się już dalej podzielić świata między sobą bez wojenki. Wojna była im potrzebna.
Wszyscy ci ludzie zginęli dla zaspokojenia interesów polityków, dla których wypowiedzenie wojny to nie był żaden problem, bo to nie oni przebierali się w mundur i szli do okopu, gdzie w smrodzie, brudzie i zezwierzęceniu tracili życie za kilkaset metrów zdobytej ziemi.

Gdyby więc przyszła taka konieczność być może nie wahałabyś się i zabiłabyś, ale pomijając fakt, że łatwiej coś napisać niż to potem zrobić, warto mieć na uwadze, że tak czy inaczej dałabyś się zrobić w balona. Tak samo zrobiono głupców z milionów ludzi na świecie w czasie niezliczonych wojen. A ci, co te wojny wywołali poza kilkoma wyjątkami, po wojnie dali drapaka do ciepłych krajów, albo palili cygara w towarzystwie ładnie ubranych panienek i uśmiechniętych bogaczy (w zależności od tego czy byli po stronie przegranych czy zwycięzców).
Xsenia pisze:Tak samo byłoby gdyby wybuchła wojna. Nie będziecie chcieli zabijać, ale zostaniecie do tego zmuszeni, albo zabiją was. Zawsze jest wybór, ja stoję po stronie bronić siebie i przeżyć.


Jedyny słuszny wybór to pacyfizm i niedopuszczanie do wojen. Ludzie wyrysowali sobie linie na mapach, aby ich potem bronić, albo żeby je przesuwać, a Ty z własnej woli chciałabyś, aby robili z nas głupców i abyśmy poświęcali za to życie. Nie rozumiem tego.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Akceptacja

Postautor: Xsenia » 01 sty 2015, 03:06

Nie pochwalam wojen Cthulhu. I w sumie jestem pacyfistką. Też jestem za tym by uniknąć wojny za wszelką cenę. Ale może przyjść taki czas, że ta wojna nie ominie ani nas, ani naszych domów, ani terenów. Nie jestem też na tyle przywiązana do ziemi, by jej bronić zabijając. W przypadku, kiedy napadli by na nas by nam odebrać ziemię i dom, to pewnie wolałabym uciec gdzieś, gdzie jest spokojnie. Jestem natomiast przywiązana do mojej rodziny, i w jej obronie byłabym w stanie to zrobić.
cthulhu87 pisze: Ludzie wyrysowali sobie linie na mapach, aby ich potem bronić, albo żeby je przesuwać, a Ty z własnej woli chciałabyś, aby robili z nas głupców i abyśmy poświęcali za to życie. Nie rozumiem tego.

A jeśli przyjdą wojownicy Państwa Islamskiego i będą chcieli przeprowadzić na naszych terenach swój dżihad, to rozumiem, że będziesz to traktował jak nabijanie w balona? Do pewnego momentu można uciekać ratując się, ale kiedyś ląd się skończy.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Akceptacja

Postautor: Nikita » 01 sty 2015, 11:57

Lad juz jest dawno przepelniony....he he....Teraz wszyscy boja sie Rosji....ale ja jakos nie czuje aby miala wybuchnac wojna .....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Akceptacja

Postautor: Arronax » 01 sty 2015, 12:14

Kiedyś być może tak będzie, i trzeba będzie być gotowym. Właśnie po to jak napisała Xenia, żeby bronić naszych rodzin oraz krajanów ...
Z fanatykami się dyskutuje tylko ich metodami niestety.
Awatar użytkownika
Arronax
 
Posty: 680
Rejestracja: 30 paź 2014, 14:05
Lokalizacja: Kielce

Re: Akceptacja

Postautor: gaba75 » 01 sty 2015, 12:33

Czy ja dobrze czytam? Czy oczy mnie nie mylą, dyskusja o zbrodniach, obronach koniecznych, itp? No nie, chyba wróciliscie do tego aby mnie zrozumieć. Ciekawe czy ktokolwiek wyrazi chęć zrozumienia mnie.
Xseniu, nie bez przyczyny wybrałaś taki a nie inny nic, tak uważam. Ale to tylko moje spostrzezenia, czarownicy, chorej wariatki itp. Przecież tak mnue odbieracie, a dobro i miłość istnieją.
Pozdrawiam wszystkim w nowym roku, roku dostatku i pomyślności dla Polski i całego świata. Życzę wszystkim wszystkiego naj......
Oby nam się.... marzenia spełniały.
Gaba
gaba75
 
Posty: 848
Rejestracja: 15 kwie 2014, 11:20

Re: Akceptacja

Postautor: Nikita » 01 sty 2015, 12:36

Gaba dzieki....nie jestes taka jak opisalas....kazdy z nas jest inny i to jest fajne...dobrze, ze sie roznimy...bo wtedy nie ejst nudno....kazdy z nas przeszedl przez inne doswiadczenia zyciowe....Zycze Tobie abys znalazla to lub tego kogo szukasz.....ten rok bedzie na pewno lepszy do poprzedniego....tak czuje....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Akceptacja

Postautor: gaba75 » 01 sty 2015, 14:11

Tak, ja też czuję że ten rok będzie cudowny. Bez względu na wszystko, byle do przodu. Akceptujmy dobro, sprzeciwiajmy się złu, każdy niech gra swoja rolę w tym życiu, najlepiej jak potrafi. Ja też próboję tak robic, żyć jaknajlepiej potrafię.
gaba75
 
Posty: 848
Rejestracja: 15 kwie 2014, 11:20

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości