W czasie I wojny światowej miliony ludzi zginęły, bo politycy mieli na to ochotę. Najzwyczajniej w świecie przyszło im do głowy, że nie da się już dalej podzielić świata między sobą bez wojenki. Wojna była im potrzebna.
Wszyscy ci ludzie zginęli dla zaspokojenia interesów polityków, dla których wypowiedzenie wojny to nie był żaden problem, bo to nie oni przebierali się w mundur i szli do okopu, gdzie w smrodzie, brudzie i zezwierzęceniu tracili życie za kilkaset metrów zdobytej ziemi.
Gdyby więc przyszła taka konieczność być może nie wahałabyś się i zabiłabyś, ale pomijając fakt, że łatwiej coś napisać niż to potem zrobić, warto mieć na uwadze, że tak czy inaczej dałabyś się zrobić w balona. Tak samo zrobiono głupców z milionów ludzi na świecie w czasie niezliczonych wojen. A ci, co te wojny wywołali poza kilkoma wyjątkami, po wojnie dali drapaka do ciepłych krajów, albo palili cygara w towarzystwie ładnie ubranych panienek i uśmiechniętych bogaczy (w zależności od tego czy byli po stronie przegranych czy zwycięzców).
Xsenia pisze:Tak samo byłoby gdyby wybuchła wojna. Nie będziecie chcieli zabijać, ale zostaniecie do tego zmuszeni, albo zabiją was. Zawsze jest wybór, ja stoję po stronie bronić siebie i przeżyć.
Jedyny słuszny wybór to pacyfizm i niedopuszczanie do wojen. Ludzie wyrysowali sobie linie na mapach, aby ich potem bronić, albo żeby je przesuwać, a Ty z własnej woli chciałabyś, aby robili z nas głupców i abyśmy poświęcali za to życie. Nie rozumiem tego.