Nikita ja zrozumiałam

Czasem masz tak, że to los decyduje za ciebie, a ty możesz się temu poddać lub możesz z tym walczyć. Czasem warto się poddać, bo nie jest tak, że los chce dla nas tylko złego

Skoro czujesz że masz mieszkać w Niemczech, to tak ma być

Mirku, a co za różnica czy ktoś mieszka w Polsce, czy w Niemczech? To ludzie postawili granicę. Może los i zadanie Nikity jest właśnie tam gdzie jest? Co za różnica jaki to kraj? Równie dobrze mogła dostać zadanie do wykonania w Stach Zjednoczonych i też musiałaby to przyjąć lub odrzucić i ponieść konsekwencje własnej decyzji.
A pracować nad sobą trzeba, obojętnie gdzie się człowiek znajduje, w Polsce, w Niemczech czy na Księżycu.
Nie jest powiedziane, że jak ktoś się urodził w danej miejscowości, to ma tam żyć i tam ma umrzeć. Trzeba iść za losem, za możliwościami.
