Potęga podświadomości

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Potęga podświadomości

Postautor: Nikita » 18 gru 2014, 22:38

A skad wiesz , ze wlasnie moj los tak nie chcial aby wyjechac z Polski? Nie znasz prawdziwych przyczyn aby to moc ocenic....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Potęga podświadomości

Postautor: Mirek » 19 gru 2014, 06:08

To podziel się ze mną prawdziwą przyczyną Twojego wyjazdu.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Potęga podświadomości

Postautor: Nikita » 19 gru 2014, 19:26

to zbyt osobiste....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Potęga podświadomości

Postautor: Mirek » 19 gru 2014, 19:32

To napisz na PW, jak nie chcesz publicznie.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Potęga podświadomości

Postautor: Nikita » 20 gru 2014, 10:39

Mirku dzieki ale o swoich sprawach osobistych nie chce rozmawiac....

Moj wyjazd do Niemiec byl mi przeznaczony o tym jestem przekonana....moge tylko powiedziec, ze na kilka lat przed wyjazdem nagle pojawila sie we mnie chec nauki jezyka niemieckiego....i zaczelam sie uczyc i nauczylam sie ...a potem nagle pojawila soe okazazja wyjazdu najpierw na rok.....oczywiscie wyjechalam na rok do Berlina i tam nauczylam sie juz plynnie mowic w tym jezyku...ale wrocilam i wcale nie cjhcaialm wyjezdzac ale po kilku latach ponownie wyjechalam....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Potęga podświadomości

Postautor: Mirek » 20 gru 2014, 11:25

Gdybyśmy mieli godzić się ze swoim losem. Mieszkałabyś nadal w Polsce. Gdyby los chciał abyś mieszkała w Niemczech, to byś tam się urodziła.
Tak naprawdę, to my mamy wpływ na swój los. Kiedy się z nim godzimy, to się nie rozwijamy.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Potęga podświadomości

Postautor: Nikita » 20 gru 2014, 12:48

nic nie zrozumiales....ale dajmy temu spokoj...to moja sprawa i moje zycie....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Potęga podświadomości

Postautor: Mirek » 20 gru 2014, 12:51

Rozumiem, była okupacja i Niemcy wywieźli Cię do Niemiec na roboty. Nie miałaś na to wplywu...

Tu masz bajkę, która w wyraźny sposób pokazuje do czego prowadzi nas pogodzenie się z naszym losem:
"Pewien człowiek znalazł jajko orła.
Zabrał je i włożył do gniazda kurzego w zagrodzie.
Orzełek wylągł się ze stadem kurcząt i wyrósł wraz z nimi.
Orzeł przez całe życie zachowywał się jak kury z podwórka,
myśląc, że jest podwórkowym kogutem.
Drapał w ziemi szukając glist i robaków.
Piał i gdakał. Potrafił nawet trzepotać skrzydłami
i fruwać kilka metrów w powietrzu.
No bo przecież, czyż nie tak właśnie fruwają koguty?
Minęły lata i orzeł zestarzał się.
Pewnego dnia zauważył wysoko nad sobą,
na czystym niebie wspaniałego ptaka.
Płynął wspaniale i majestatycznie wśród
prądów powietrza, ledwo poruszając potężnymi,
złocistymi skrzydłami.
Stary orzeł patrzył w górę oszołomiony.
- Co to jest? - zapytał kurę stojącą obok.
- To jest orzeł, król ptaków - odrzekła kura.
- Ale nie myśl o tym. Ty i ja jesteśmy inni niż on.
Tak więc orzeł więcej o tym nie myślał.
I umarł wierząc, że jest kogutem w zagrodzie."
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Potęga podświadomości

Postautor: Xsenia » 21 gru 2014, 01:12

Nikita ja zrozumiałam :) Czasem masz tak, że to los decyduje za ciebie, a ty możesz się temu poddać lub możesz z tym walczyć. Czasem warto się poddać, bo nie jest tak, że los chce dla nas tylko złego :)
Skoro czujesz że masz mieszkać w Niemczech, to tak ma być :)
Mirku, a co za różnica czy ktoś mieszka w Polsce, czy w Niemczech? To ludzie postawili granicę. Może los i zadanie Nikity jest właśnie tam gdzie jest? Co za różnica jaki to kraj? Równie dobrze mogła dostać zadanie do wykonania w Stach Zjednoczonych i też musiałaby to przyjąć lub odrzucić i ponieść konsekwencje własnej decyzji.
A pracować nad sobą trzeba, obojętnie gdzie się człowiek znajduje, w Polsce, w Niemczech czy na Księżycu.
Nie jest powiedziane, że jak ktoś się urodził w danej miejscowości, to ma tam żyć i tam ma umrzeć. Trzeba iść za losem, za możliwościami. :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Potęga podświadomości

Postautor: Mirek » 21 gru 2014, 09:03

Mnie cały czas chodzi o to, że pogodzenie się z losem odciąga człowieka od właściwej drogi.
Mamy akceptować, to co nam się przydarza i szukać korzystnych rozwiązań dla naszego rozwoju.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości