O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: animus » 06 wrz 2011, 21:17

orystes pisze:Myślę że do europy zbliżają się kłopoty.

Na szczęście Polska nie jest dla nich zbyt atrakcyjna, jak mniemam.
Na wszelki wypadek jednak biegusiem odpukuję w niemalowane.:)
Pozdrawiam!:)
m.
animus
 
Posty: 225
Rejestracja: 29 maja 2011, 19:45

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: atalia » 06 wrz 2011, 21:33

W odniesieniu do wypowiedzi Methyla,oczami wyobraźni widzę scenkę, w której spirytysci witają u bram niebieskich nowoprzybyłych fundamentalistów,mówiąc :"No i co?Zatkało kakało?"
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: methyl » 07 wrz 2011, 08:34

atalia pisze::"No i co? Zatkało kakało?"

Ha ha, dobre! :mrgreen:
Zaiste w ciekawych czasach przyszło nam wojować na arenie życia.
Niesamowicie szybki dostęp do informacji pozwala prawie każdemu być tak mądrym jak król Salomon a po morzach pływaja okręty tak wielkie jak jego pałac.
Ciekawe, czy nie wchodzimy czasem w okres tych zdarzeń, których plany wieki temu widziała w swych mediumistycznych wizjach Sybilla 8-).
arecki

"Wiedza to jedyny skarb podążający za swym właścicielem" - przysłowie chińskie
Awatar użytkownika
methyl
 
Posty: 347
Rejestracja: 02 mar 2010, 20:20
Lokalizacja: Pabianice

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: 000Lukas000 » 07 wrz 2011, 15:15

Z tego co wiem Spirytyzm na dobre rozwinął się za czasów Kardeca, podczas gdy ruch New Age jest ruchem teraźniejszym. Pomiędzy tymi dwoma ruchami jest więc swoista przepaść czasowa która całkowicie przekreśla to całe twoje założenie o powiązaniach Spirytyzmu z New Age.

„Spirytyzm nie bez powodu jest uważany przez chrześcijan za zwodzenie szatańskie, gdyż wiele faktów zdaje się jednoznacznie na to wskazywać.

Jako że każde przedsięwzięcie według słów Pana Jezusa można poznać po owocach, to w przypadku spirytyzmu owoce te są zdecydowanie złe.”

Ah tak, jeżeli uważasz bandę dzieciaków wywołujących duchy przy świeczkach, z zaklęciami i rytuałami i mówiących „duchu przybądź” za Spirytystów to strzeliłeś kulą w płot. To tak jak bym ja uznał Katolicyzm za religię nakazującą wyrzynać wszystkich innowierców a katolików za bezwzględne ohydne bestię.
A dlaczego, z prostego powodu, kiedyś tak właśnie było, choćby za czasów osławionej Inkwizycji – Po owocach poznasz religię co? Więc Katolicyzm jest raczej złą religią, i z tym się powinieneś zgodzić skoro osądzasz tak tendencyjnie.

Ja jednak odnośnie słów z Ewangelii Mateusza

<Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia, albo z ostu figi? Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców. Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone. A więc: poznacie ich po ich owocach.>

Czy nie uważasz że ten fragment zaprzecza wszystkiemu co stworzył człowiek, a nawet pokazuję prawdę że Biblia nie może być księgą natchnioną ponieważ z jej powodów często wybuchały krwawe spory czyli rodziła złe owoce.

Jedynie prawdziwa Miłość jest w pełni dobrym drzewem bo nie wyda ona nigdy złych owoców, egoizm jest natomiast złym drzewem, bo nigdy nic dobrego z niego nie wyniknie.
Natomiast wszelkie dzieła rąk i umysłów ludzkich są błędne, dlatego nie należy ich pojmować jako nieomylne i natchnione.

A co do twoich przykładów

„- Groźne konsekwencje dla zdrowia psychicznego - bywa, i to wcale nie tak rzadko, że tak zwane media oraz sami uczestnicy spirytystycznych seansów zostają pacjentami szpitali psychiatrycznych.”

Tendencyjne i nie prawdziwe, omówione na podstawie katolicyzmu i inkwizycji

„Podważanie Bożego porządku - duchy upowszechniają bluźnierczą teorię o rzekomym nieistnieniu piekła. Owa teoria jednoznacznie przeczy nauce Pisma Świętego, zawartym tam słowom samego Jezusa czy nawet zatwierdzonym przez Kościół maryjnym objawieniom (np. w Fatimie czy Lourdes).”

Przed chwila podaliśmy fragment który prowadzi nas do tego by nie traktować nawet Biblii jako natchnionej i nieomylnej ponieważ wydała złe owoce.

Po za tym powinieneś wiedzieć że Biblia także stawia w złym świetle objawienia istoty zwanej jako Maria.
A oto dlaczego:

Maria biblijna była pokorną i grzeszną kobietą, a jej ostatnie słowa w ewangelii brzmiały „cokolwiek on wam powie to czyńcie”

Maria z Objawień chce by nadano jej tytuły takie jak niepokalana, wniebowzięta, współ cierpiąca, współ odkupicielka itd. Ponad to każe mówić do siebie „Królowa Nieba„ i tak też ją nieraz nazywają katolicy.

A oto co czytamy w księdze Jeremiasza w 7 rozdziale
Ty zaś nie wstawiaj się za tym narodem, nie zanoś za niego błagań ani modłów, ani też nie nalegaj na Mnie, bo cię nie wysłucham. Czy nie widzisz, co czynią w miastach Judy i na ulicach Jerozolimy? Synowie zbierają drewno, ojcowie rozpalają ogień, a kobiety ugniatają ciasto, by robić pieczywo ofiarne dla "królowej nieba", a nadto wylewają ofiary z płynów dla obcych bogów, by Mnie obrażać. Czy Mnie obrażają - wyrocznia Pana - czy raczej siebie samych, na własną hańbę?" Dlatego to mówi Pan: "Oto się żar gniewu mojego rozlewa na to miejsce, na ludzi i na zwierzęta, na drzewa polne i na owoce ziemi - płonie i nie zagaśnie".

„Propagowanie przez duchy teorii reinkarnacji - jest ona sprzeczna z nauką Biblii; podważa między innymi dogmat o zmartwychwstaniu i w przewrotny sposób przeczy słowu Bożemu na temat kary wiecznej (piekła).”

No tak, chyba nie będziemy lać wody, ale mam pytanie, czy kara wieczna jest miłosierna?

„- Częste przypadki opętania medium przez złego ducha.”

Mówisz częste, rozumiem że bez problemowo podasz choćby 10 Mediów które tak na tym wyszły, nie zapominając oczywiście że to że ktoś posiada medialność nie znaczy że zna spirytyzm a co dopiero nie znaczy ze ma dobry poziom moralny.

„Warto tu zauważyć, że słynny czciciel szatana, prekursor współczesnego satanizmu i zarazem członek loży masońskiej Aleister Crowley również namiętnie brał udział w seansach spirytystycznych.”

Powinieneś wiedzieć że jako wyznawca jakiejś religii jesteś karmiony wieloma fałszywymi informacjami wykraczającymi poza twoją zdolność do ich rzetelnego ocenienia, wiem bo miałem tak samo.

O oto twoje fragmenty:

„Stary Testament również nas przestrzega: Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by (...) pytał duchów i widma, zwracał się do umarłych. Obrzydliwy jest bowiem dla Pana każdy, lato to czyni”

Czyli żadne zwracanie się do duchów i kontakt z nimi nie jest dobry.

„My bądźmy wierni słowom św. Jana: Umiłowani nie dowierzajcie każdemu duchowi, ale badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków pojawiło się na świecie”

Czy ty jesteś w stanie czytać ze zrozumieniem? Bo to proste jak 2+2 .
Ale dla tych co mają trudności z zrozumieniem prostego tekstu wyjaśnię.

Pierwszy tekst przekazuje nam że ŻADNE wywołanie duchów nie jest dobre i że NIE WOLNO niczego takiego robić NIKOMU.

Drugi tekst mówi że duchy można wywoływać ale nie można każdemu duchowi dowierzać i należy sprawdzać czy ich przesłania pochodzą od Boga.

Widzimy tu ogromną sprzeczność.

Co do Dokumentów Papieskich to mnie nie rozśmieszaj, ponieważ większość katolików była by objęta ekskomuniką, podejrzewam że łącznie z tobą.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: artur » 07 wrz 2011, 16:55

000Lukas000 pisze:.

Ja jednak odnośnie słów z Ewangelii Mateusza

<Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia, albo z ostu figi? Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców. Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone. A więc: poznacie ich po ich owocach.>

Czy nie uważasz że ten fragment zaprzecza wszystkiemu co stworzył człowiek, a nawet pokazuję prawdę że Biblia nie może być księgą natchnioną ponieważ z jej powodów często wybuchały krwawe spory czyli rodziła złe owoce.

Przed chwila podaliśmy fragment który prowadzi nas do tego by nie traktować nawet Biblii jako natchnionej i nieomylnej ponieważ wydała złe owoce.

mój komentarz
JEDNYM CYTATEM ZE SŁOW PANA JEZUSA I "BŁYSKOTLIWYM" KOMENTARZEM ZBURZYŁEŚ FUNDAMENT MILIARDOM CHRZEŚCIJAN ŻYJĄCYM NA ZIEMI PRZEZ TE DWA TYSIĄCE LAT, NIE WSPOMNĘ JUŻ O ŻYDACH.



Po za tym powinieneś wiedzieć że Biblia także stawia w złym świetle objawienia istoty zwanej jako Maria.
A oto dlaczego:

Maria biblijna była pokorną i grzeszną kobietą, a jej ostatnie słowa w ewangelii brzmiały „cokolwiek on wam powie to czyńcie”

mój komentarz
BLUŹNIERSTWO - MATKA PANA JEZUSA UWAŻANA JEST PRZEZ NAS CHRZEŚCIJAN ZA JEDYNĄ KOBIETĘ ŻYJĄCĄ NA ZIEMI BEZ CIENIA GRZECHU, DLATEGO TEŻ BÓG JĄ SOBIE UPODOBAŁ



artur
 
Posty: 278
Rejestracja: 04 paź 2009, 21:39

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: Voldo » 08 wrz 2011, 00:28

Ok, fajnie...
Mogę zadać jedno pytanie?
Czy po to znalazłem się na forum spirytystycznym, żeby musieć czytać o czymś od czego odszedłem - katolicyzmie?
Większość z nas myślę odeszła od Kościoła, żeby nie musieć słuchać o tym co to jest napisane w przeświętej Biblii (która dla mnie jest w większości niczym więcej tylko książką historyczną, niekiedy - jak zresztą zostało wskazane - zaprzeczającą samej sobie), że Maria złamała prawa biologiczne, a my, spirytyści, jesteśmy potępieni... Przynajmniej ja tak (po części) zrobiłem.
Wiem, mogę nie czytać, spoko, ale miejmy wzgląd na nowych użytkowników.
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: methyl » 08 wrz 2011, 10:14

Nasze forum, jako jeden z ostatnich bastionów zdrowego rozsądku musiało zostać w końcu wytropione przed krzewicieli i obrońców "jedynej i słusznej" wiary na świecie :roll: .
(Swoją drogą to idę o zakład, że żaden ze spirytystów nie bierze udziału na katolickich forach w tego typu krucjatach).

Katolicy od zawsze i wszędzie na siłę chcieli uszczęśliwiać innych ludzi (czytaj: "ściągnąć ich do swojego poziomu") tak aby wszyscy byli zniewoleni i przerażeni ich dogmatami po równo.
W myśl zasady "nie pojmuję rzeczy o których mówicie dlatego myślcie tak jak ja, bo inaczej to bedzie z wami źle". Takie podejście nie ma wsobie ani krzty pokory i jest kolejnym dowodem na to, jak wielki poziom ignorancji w stosunku do rzeczy i praw boskich wykazują nasi bracia.

Jezeli naprawde zależy im na jakimś poważnym dialogu ze spirytyzmem, to... niech...
...oj... o czym ja marzę... :mrgreen:
arecki

"Wiedza to jedyny skarb podążający za swym właścicielem" - przysłowie chińskie
Awatar użytkownika
methyl
 
Posty: 347
Rejestracja: 02 mar 2010, 20:20
Lokalizacja: Pabianice

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: atalia » 08 wrz 2011, 12:06

Idealista jeden.... :lol:
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: methyl » 08 wrz 2011, 13:52

:kardec: Dziekuję, madame! 8-)

artur pisze:Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. Poznacie ich po ich owocach.

Pogłówkujmy.
Spirytyzm nie chodzi po domach, nie głosi kazań w świątyniach, nie miesza sie do polityki, nie zabiega o władzę ani żadne ziemskie bogactwa czy zaszczyty.
On po prostu czeka na tych, którzy pragną nie tylko znaleźć Stwórcę Wszechrzeczy, ale także Go zrozumieć. W spirytyźmie ufna, szczera ale z definicji "slepa" wiara ustępuje miejsca "wiem/ jestem pewien, że...". Poprzez logiczną analizę faktów dochodzimy do wniosków, które nie muszą być już przyjmowane na wiarę ale na rozum, ponieważ rozum ich nie odrzuca.
Ale, żeby móc dojść do pewnych wniosków, należy wzbogacić swą wiedzę poprzez czytanie książek zarówno swieckich jak i duchowych, a jak to jest z czytaniem książek w katolicyźmie to chyba każdy spirytysta pamięta, że kiedyś czytanie bibli przez zwykłych ludzi było zakazane. Obecnie widzimy , że katolicy nie boją sie już sięgać po Biblię ale niestety do spirytystycznych bądź też bardziej świeckich publikacji podchodzą jak pies do jeża.

W dzisiejszych czasach, Zło przebiera sie by zagrać Dobro.
Fałszywi prorocy to cały świat katolicki do spółki z islamem, new age (scjentolodzy) i innymi potworkami ideowymi, których nazw nie opłaca sie nawet pamiętać.

Jakież to smaczne owoce wydaje na świat Kościół Katolicki dzisiaj?
1. opętańcze pragnienie władzy i bogactw materialnych,
2. pedofilia, homoseksualizm i inne dewiacje wśród duchownych katolickich, będące rezultatem złamania prawa Bożego przeciw zakładaniu rodziny i posiadaniu żon,
3. mieszanie sie do polityki w celu "kręcenia lodów" na gruncie ustawodawczym, tak aby jeszcze więcej posiadać,
4. "poza Kościołem Katolickim nie ma zbawienia", czyli "moja prawda jest mojsza niż twojsza" - cóż za niesamowity przykład pokory.
5. podejście kościoła do spraw seksu, swiadczące o głębokich problemach natury psychicznej głównodowodzących tej sekty,
6. podejście kościoła do odkryc naukowych np. Galileusza czy nieszczęsnego Giordani Bruno, skutkujące kompletnym załamaniem się oświaty i pogrążeniem jej w "mrokach" na całe wieki,
itd..itp..

Jak długo można jeść takie owoce i nie zorientować się, że coś z nimi nie tak?
No, chyba że upodobało się nieczystość wszelaką i już innej strawy przyjąć niepodobieństwo. :roll:
W takim razie - smacznego.
Rozumiem, że mamy nie czekać z obiadem? 8-)
arecki

"Wiedza to jedyny skarb podążający za swym właścicielem" - przysłowie chińskie
Awatar użytkownika
methyl
 
Posty: 347
Rejestracja: 02 mar 2010, 20:20
Lokalizacja: Pabianice

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: September518 » 08 wrz 2011, 15:50

:ugeek: Dobrze, że tu nie strzelają i jeszcze noża nikt nie rzucił :mrgreen:
September518
 
Posty: 67
Rejestracja: 28 lip 2011, 11:59
Lokalizacja: Warszawa

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości