Tzw. pytania forumowicza do innych forumowiczów

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Tzw. pytania forumowicza do innych forumowiczów

Postautor: czarnyMag » 01 sty 2018, 02:48

Dziękuję za odpowiedź i naukę tylko, że ja sam sobie nic osobiście nie zawdzięczam.. no chyba, że za swoje osiągnięcie w tym żywocie można przyjąć najpierw prowokację dusz czystych a potem poproszenie ich w trakcie trwogi o wybawienie z opresji i opiekę przez resztę żywota ziemskiego (opiekę którą odczuwam każdego dnia) w taki sposób, że nie mam wątpliwości iż dano mi ją. Przez 5-ć ostatnich lat prowadzi mnie duch którego poprosiłem o to 5-ć lat temu (prowadzi i uczy) jak się prowadzi dziecko więc cóż ja mogę...?
A żeby nie być gołosłowny bo tu wszyscy niedowierzają to jako przykład może podam to:
Otóż dawno temu - dawno obiecałem Jezusowi tak z głupa od siebie, że jako ofiarę odrzucę od siebie muzykę metalową którą bardzo kochałem (miałem całe zbiory oryginalnych płyt (setki). I tak po prostu, żeby się uwiarygodnić wyrzuciłem to wszystko do wsypu :) Od tamtej pory straciłem wielu kolegów bo wychodziłem gdy przy mnie puszczali ten rodzaj muzyki - wychodziłem z ciężkim sercem i w upokorzeniu bo oni tego nie rozumieli.
Jakieś 3 miesiące temu uznałem, że to tylko wiara w chokus pokus i zrobiłem listę kilku płyt które muszę koniecznie sobie kupić. Miałem pewność, że zrobię to w najbliższym tygodniu i nagle zadzwonił telefon i usłyszałem głos swojego klienta który powiedział mi, że odchodzi ode mnie do konkurencji, potem następny poinformował mnie, że likwiduje działalność a trzeci po prostu zamilkł - więc w ciągu tygodnia straciłem pokaźną sumę pieniędzy :evil: Potem usłyszałem wiadomość która postawiła moją dalszą działalność pod znakiem zapytania -i się opamiętałem :) Olałem zamiar i przeprosiłem.
Znów widzę światełko w tunelu i "buduję podstawy swej materialnej egzystencji"
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Tzw. pytania forumowicza do innych forumowiczów

Postautor: Nikita » 01 sty 2018, 09:33

w ten sam sposób prowadzi mnie mój opiekun....jak coś nabroję to w pysk...a jak jest dobrze to jest nadzieja... ;)
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Tzw. pytania forumowicza do innych forumowiczów

Postautor: jario » 02 sty 2018, 17:34

czarnyMag pisze:Dziękuję za odpowiedź i naukę tylko, że ja sam sobie nic osobiście nie zawdzięczam.. no chyba, że za swoje osiągnięcie w tym żywocie można przyjąć najpierw prowokację dusz czystych a potem poproszenie ich w trakcie trwogi o wybawienie z opresji i opiekę przez resztę żywota ziemskiego (opiekę którą odczuwam każdego dnia) w taki sposób, że nie mam wątpliwości iż dano mi ją. Przez 5-ć ostatnich lat prowadzi mnie duch którego poprosiłem o to 5-ć lat temu (prowadzi i uczy) jak się prowadzi dziecko więc cóż ja mogę...?
A żeby nie być gołosłowny bo tu wszyscy niedowierzają to jako przykład może podam to:
Otóż dawno temu - dawno obiecałem Jezusowi tak z głupa od siebie, że jako ofiarę odrzucę od siebie muzykę metalową którą bardzo kochałem (miałem całe zbiory oryginalnych płyt (setki). I tak po prostu, żeby się uwiarygodnić wyrzuciłem to wszystko do wsypu :) Od tamtej pory straciłem wielu kolegów bo wychodziłem gdy przy mnie puszczali ten rodzaj muzyki - wychodziłem z ciężkim sercem i w upokorzeniu bo oni tego nie rozumieli.
Jakieś 3 miesiące temu uznałem, że to tylko wiara w chokus pokus i zrobiłem listę kilku płyt które muszę koniecznie sobie kupić. Miałem pewność, że zrobię to w najbliższym tygodniu i nagle zadzwonił telefon i usłyszałem głos swojego klienta który powiedział mi, że odchodzi ode mnie do konkurencji, potem następny poinformował mnie, że likwiduje działalność a trzeci po prostu zamilkł - więc w ciągu tygodnia straciłem pokaźną sumę pieniędzy :evil: Potem usłyszałem wiadomość która postawiła moją dalszą działalność pod znakiem zapytania -i się opamiętałem :) Olałem zamiar i przeprosiłem.
Znów widzę światełko w tunelu i "buduję podstawy swej materialnej egzystencji"



A moze nie chodzilo o muzyke a w gruncie rzeczy o osoby ktore cie otaczaly a przez ktore nie mogles zrobic kolejnego kroku w dobrym kierunku...
Mistrz pojawia się tylko wtedy, kiedy uczeń jest gotowy ...
Awatar użytkownika
jario
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 467
Rejestracja: 15 gru 2009, 17:09
Lokalizacja: Wedel

Re: Tzw. pytania forumowicza do innych forumowiczów

Postautor: soldado » 02 sty 2018, 21:30

Nikita pisze:w ten sam sposób prowadzi mnie mój opiekun....jak coś nabroję to w pysk...a jak jest dobrze to jest nadzieja... ;)


Krótko i jak najbardziej na temat :)
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Tzw. pytania forumowicza do innych forumowiczów

Postautor: soldado » 02 sty 2018, 22:21

czarnyMag pisze:Dziękuję za odpowiedź i naukę tylko, że ja sam sobie nic osobiście nie zawdzięczam.. no chyba, że za swoje osiągnięcie w tym żywocie można przyjąć najpierw prowokację dusz czystych a potem poproszenie ich w trakcie trwogi o wybawienie z opresji i opiekę przez resztę żywota ziemskiego (opiekę którą odczuwam każdego dnia) w taki sposób, że nie mam wątpliwości iż dano mi ją. Przez 5-ć ostatnich lat prowadzi mnie duch którego poprosiłem o to 5-ć lat temu (prowadzi i uczy) jak się prowadzi dziecko więc cóż ja mogę...?
A żeby nie być gołosłowny bo tu wszyscy niedowierzają to jako przykład może podam to:
Otóż dawno temu - dawno obiecałem Jezusowi tak z głupa od siebie, że jako ofiarę odrzucę od siebie muzykę metalową którą bardzo kochałem (miałem całe zbiory oryginalnych płyt (setki). I tak po prostu, żeby się uwiarygodnić wyrzuciłem to wszystko do wsypu :) Od tamtej pory straciłem wielu kolegów bo wychodziłem gdy przy mnie puszczali ten rodzaj muzyki - wychodziłem z ciężkim sercem i w upokorzeniu bo oni tego nie rozumieli.
Jakieś 3 miesiące temu uznałem, że to tylko wiara w chokus pokus i zrobiłem listę kilku płyt które muszę koniecznie sobie kupić. Miałem pewność, że zrobię to w najbliższym tygodniu i nagle zadzwonił telefon i usłyszałem głos swojego klienta który powiedział mi, że odchodzi ode mnie do konkurencji, potem następny poinformował mnie, że likwiduje działalność a trzeci po prostu zamilkł - więc w ciągu tygodnia straciłem pokaźną sumę pieniędzy :evil: Potem usłyszałem wiadomość która postawiła moją dalszą działalność pod znakiem zapytania -i się opamiętałem :) Olałem zamiar i przeprosiłem.
Znów widzę światełko w tunelu i "buduję podstawy swej materialnej egzystencji"


Naprawdę myślisz, że chodzi o jakieś tam płyty? :)
Nie można dwóm Panom służyć. I to sobie zapamiętaj.
W tych czasach mają fory osoby inteligentne, które nie obnoszą się ze swoimi wierzeniami, bo w ten sposób najbardziej są skuteczni.
A najgorsze gdy w takie osoby uderzasz, bo dostajesz rykoszetem kilkakrotnie większym, niż to co do nich skierowałeś.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Tzw. pytania forumowicza do innych forumowiczów

Postautor: czarnyMag » 03 sty 2018, 01:51

soldado pisze:Naprawdę myślisz, że chodzi o jakieś tam płyty? :)
Nie można dwóm Panom służyć. I to sobie zapamiętaj.
W tych czasach mają fory osoby inteligentne, które nie obnoszą się ze swoimi wierzeniami, bo w ten sposób najbardziej są skuteczni.
A najgorsze gdy w takie osoby uderzasz, bo dostajesz rykoszetem kilkakrotnie większym, niż to co do nich skierowałeś.


Z tym służeniem dwóm Panom to wcale nie musi być tak od razu że nerwowy choleryk gdy w swej popędliwości "uderzy" w takie osoby to on jest od tego drugiego Pana. Czasami jest od tego pierwszego. Czasami jest on w Jego mocy i z Jego mocą "uderza" licząc na pobłażliwość Jego i miłosierdzie Jego.
Mając te "rzeczy" można odwrócić światło w... a rykoszetem kilkakrotnie większym wróci nauka bo nauka musi boleć czasami, by ją zauważyć (dotyczy tylko opornych uczniów światła).
Czasami "uderzany" otrzymuje naukę przez "uderzenie" a istoty wyższe przyzwalają na ten otrzeźwiający cios
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Tzw. pytania forumowicza do innych forumowiczów

Postautor: danut » 03 sty 2018, 20:27

Nie ma nic gorszego niż ODWRACANIE ŚWIATŁA!Tu się mamy czarny magu i tym przyznajesz się do mieszania w SYSTEMIE. "Tym zaś, co wzmacnia wiarę innych, jest miłość. Jeśli ktoś uważa, że wszystko już wie, może być pewien, że tak nie jest. Ten zaś, kto kocha Boga, znajduje u Niego uznanie."
Piszesz:"Czasami "uderzany" otrzymuje naukę przez "uderzenie" a istoty wyższe przyzwalają na ten otrzeźwiający cios" -a to jest największy przekręt, istota która tak postępuje to człowiek żądny władzy, obłudny i stawiający się na tronie władca z pejczem chcący podporządkować sobie niewolników."istoty wyższe?"=a pfe pfe, won z takimi obrzydliwcami.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Tzw. pytania forumowicza do innych forumowiczów

Postautor: danut » 03 sty 2018, 23:44

Wyższa sprawiedliwość charakteryzuje się miłością, czystością intencji, brakiem podstępu i fałszu, ale ten kto mieczem wojuje od miecza ginie. Tak też skończy się bezpodstawny atak na sprawiedliwych, na końcu zostanie pokonana śmierć, ale wpierw zrzuceni zostaną z tronów wszyscy uzurpujący sobie prawa do tytułu władców, ci niby wyżsi od wymierzania kar i ciosów - wymyśleni kosmiczni i ci prawdziwi, którzy napełniali swoją chciwością i nienawiścią puszkę Pandory i ci którzy ją otworzyli.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Tzw. pytania forumowicza do innych forumowiczów

Postautor: odnowa » 04 sty 2018, 21:15

danut pisze:Wyższa sprawiedliwość charakteryzuje się miłością, czystością intencji, brakiem podstępu i fałszu, ale ten kto mieczem wojuje od miecza ginie. Tak też skończy się bezpodstawny atak na sprawiedliwych, na końcu zostanie pokonana śmierć, ale wpierw zrzuceni zostaną z tronów wszyscy uzurpujący sobie prawa do tytułu władców, ci niby wyżsi od wymierzania kar i ciosów - wymyśleni kosmiczni i ci prawdziwi, którzy napełniali swoją chciwością i nienawiścią puszkę Pandory i ci którzy ją otworzyli.

To pierwszy w odstawkę idzie Jahwe, Bóg zazdrosny i gniewny.
odnowa
 
Posty: 427
Rejestracja: 27 sty 2015, 06:00

Re: Tzw. pytania forumowicza do innych forumowiczów

Postautor: danut » 04 sty 2018, 23:15

Przede wszystkim Jahwe oznacza "Jestem tym kim jestem" więc nie jest imieniem, obiektem takim samym w każdym miejscu i czasie, tym bardziej że Bóg chrześcijański jest wyraźnie określony w tej religii jako nieskończenie mądry, wielki i doskonały Duch. To, że Ty wyobrażasz sobie tego boga w formie osobowej, pogańskiej jak innych starożytnych bożków, którym składano krwawe ofiary, a których ślad wierzeń odnajdujemy także w Biblii, czemu nie przeczę, nie oznacza że wszyscy tak Go postrzegać mają, bo Ty masz rację.. Kto ma oczy i uszy ten wyciąga wnioski, umie odgadnąć to co napisane oraz odgarnąć ziarno od plew..
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości