A żeby nie być gołosłowny bo tu wszyscy niedowierzają to jako przykład może podam to:
Otóż dawno temu - dawno obiecałem Jezusowi tak z głupa od siebie, że jako ofiarę odrzucę od siebie muzykę metalową którą bardzo kochałem (miałem całe zbiory oryginalnych płyt (setki). I tak po prostu, żeby się uwiarygodnić wyrzuciłem to wszystko do wsypu
Jakieś 3 miesiące temu uznałem, że to tylko wiara w chokus pokus i zrobiłem listę kilku płyt które muszę koniecznie sobie kupić. Miałem pewność, że zrobię to w najbliższym tygodniu i nagle zadzwonił telefon i usłyszałem głos swojego klienta który powiedział mi, że odchodzi ode mnie do konkurencji, potem następny poinformował mnie, że likwiduje działalność a trzeci po prostu zamilkł - więc w ciągu tygodnia straciłem pokaźną sumę pieniędzy
Znów widzę światełko w tunelu i "buduję podstawy swej materialnej egzystencji"
