Tzw. pytania forumowicza do innych forumowiczów

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Tzw. pytania forumowicza do innych forumowiczów

Postautor: anima » 15 gru 2017, 20:48

Dziękuje, spróbuję tej metody :)
Awatar użytkownika
anima
 
Posty: 74
Rejestracja: 26 maja 2015, 16:04

Re: Tzw. pytania forumowicza do innych forumowiczów

Postautor: Nikita » 18 gru 2017, 11:09

ciekawa metoda...może też spróbuję... :)
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Tzw. pytania forumowicza do innych forumowiczów

Postautor: gaba75 » 22 gru 2017, 15:41

Bez tego tunelu też można wyśnić sobie przyszłość. W moim przypadku tak było i nadal jest, że czasem łapię się na tym, iż sprawdził się mój sen.
gaba75
 
Posty: 848
Rejestracja: 15 kwie 2014, 11:20

Re: Tzw. pytania forumowicza do innych forumowiczów

Postautor: soldado » 22 gru 2017, 23:41

gaba75 pisze:Bez tego tunelu też można wyśnić sobie przyszłość. W moim przypadku tak było i nadal jest, że czasem łapię się na tym, iż sprawdził się mój sen.


Trzeba tylko, albo aż... uwierzyć w siebie.
Każdy z nas jest inny.
Podążamy różnymi ścieżkami, nieraz je krzyżujemy między sobą, ale to stanowczo rożne ścieżki.
Dlatego masz racje.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Tzw. pytania forumowicza do innych forumowiczów

Postautor: gaba75 » 25 gru 2017, 19:59

Dziękuję, soldado. Wiara w siebie bywa często trudna do realizacji dla wielu ludzi, i często sana w sobie też nie wystarcza. Ważna/jest też akceptacja tego że życie danego człowieka ma jakiś większy sens,ważny dla ogółu. Ale masz ty też rację, że bez/wiary we/własne siły człowiek nie jest wart tyle samo, co z nią. Wszystkiego dobrego w ten świąteczny czas dla wszystkich, tak poza powyższym.
gaba75
 
Posty: 848
Rejestracja: 15 kwie 2014, 11:20

Re: Tzw. pytania forumowicza do innych forumowiczów

Postautor: czarnyMag » 31 gru 2017, 03:16

Rozmawiałem dzisiaj z duszą wcieloną w ciało tzw. starszą i ze sposobu jej przedstawiania swej rzeczywistości doszedłem do wniosku, że dzielą nas eony :( Eony wcieleń, eony doświadczeń ducha. "Ona" nie reaguje tak szybko i tak nieprzemyślanie jak ja na bodźce zewnętrzne otaczającego ją materialnego świata. Wszystko rozbija na części pierwsze i wszędzie widzi pozytywy, miłość i braterstwo ducha - w każdym człowieku dostrzega brata oraz nie dzieli ludzi na dobrych i złych. I samo jej to przychodzi bez wysiłku, bez grania przed innymi czegokolwiek
Spotyka ludzi i odczuwa że już kiedyś w innym czasie i gdzieś ich jako inne osoby poznała a te osoby od razu stają się jej najlepszymi przyjaciółmi i też coś podobnego czują i to mówią na głos.
A ja jestem nie dość, że ślepy to jeszcze samotny... Chciałbym to już przeskoczyć i więcej się nie wysilać by coś komuś nie palnąć tak z głupa jak to często czynię gdy tracę kontrolę i się zapominam (że gram kogoś innego niż jestem). Chciałbym wreszcie przestać grać przed światem "dobrego" :lol: gdy wszystko co o mnie samo stanowi mówi mi że gram.
Łatwo jest powiedzieć komuś "rozwijaj się w stronę równowagi i miłości bo jest to naszym przeznaczeniem lub podnoś swoje wibracje" JAK?! Grając kogoś innego? Udając? Bo to przecież jest tak naprawdę gra! No bo kiedy robisz człowieku dobry uczynek odczuwasz satysfakcję nie? A czemóż to robisz jak nie dla nagrody czy poprawy swego wybrukowanego karmą żywota?
Czyż to nie jest gra przed powiedzmy Jezusem tzw. interesowność. A kiedy otrzymujesz informację, że jakiegoś mordercę przymknęli na dożywocie - co czujesz? Bo jeśli uważasz, że sprawiedliwości się stało za dość - to jesteś młodą duszą :twisted:

I żeby nie było, że piszę tu sam do siebie czy rozmawiam z sobą - to od razu nadmienię, że długo nad tym tematem (stara dusza a młoda dusza) myślałem ostatnio i postanowiłem się tym z Wami podzielić. Ostatnio dużo ludzi rozprawia o wyższych wibracjach Ziemi tudzież jakiś statkach na około Ziemi i takich tam a to wszystko wiąże się z powyższym i z tym że mimo chęci sami siebie nie przeskoczymy i nie nadrobimy jednym życiem 30 wcieleń które sobie odpuściliśmy trwając w stagnacji w pozycji poza ciałem!
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Tzw. pytania forumowicza do innych forumowiczów

Postautor: Anka » 31 gru 2017, 04:13

czarnyMag pisze:Rozmawiałem dzisiaj z duszą wcieloną w ciało tzw. starszą i ze sposobu jej przedstawiania swej rzeczywistości doszedłem do wniosku, że dzielą nas eony :( Eony wcieleń, eony doświadczeń ducha. "Ona" nie reaguje tak szybko i tak nieprzemyślanie jak ja na bodźce zewnętrzne otaczającego ją materialnego świata. Wszystko rozbija na części pierwsze i wszędzie widzi pozytywy, miłość i braterstwo ducha - w każdym człowieku dostrzega brata oraz nie dzieli ludzi na dobrych i złych. I samo jej to przychodzi bez wysiłku, bez grania przed innymi czegokolwiek
Spotyka ludzi i odczuwa że już kiedyś w innym czasie i gdzieś ich jako inne osoby poznała a te osoby od razu stają się jej najlepszymi przyjaciółmi i też coś podobnego czują i to mówią na głos.
A ja jestem nie dość, że ślepy to jeszcze samotny... Chciałbym to już przeskoczyć i więcej się nie wysilać by coś komuś nie palnąć tak z głupa jak to często czynię gdy tracę kontrolę i się zapominam (że gram kogoś innego niż jestem). Chciałbym wreszcie przestać grać przed światem "dobrego" :lol: gdy wszystko co o mnie samo stanowi mówi mi że gram.
Łatwo jest powiedzieć komuś "rozwijaj się w stronę równowagi i miłości bo jest to naszym przeznaczeniem lub podnoś swoje wibracje" JAK?! Grając kogoś innego? Udając? Bo to przecież jest tak naprawdę gra! No bo kiedy robisz człowieku dobry uczynek odczuwasz satysfakcję nie? A czemóż to robisz jak nie dla nagrody czy poprawy swego wybrukowanego karmą żywota?


Czyż to nie jest gra przed powiedzmy Jezusem tzw. interesowność. A kiedy otrzymujesz informację, że jakiegoś mordercę przymknęli na dożywocie - co czujesz? Bo jeśli uważasz, że sprawiedliwości się stało za dość - to jesteś młodą duszą :twisted:

I żeby nie było, że piszę tu sam do siebie czy rozmawiam z sobą - to od razu nadmienię, że długo nad tym tematem (stara dusza a młoda dusza) myślałem ostatnio i postanowiłem się tym z Wami podzielić. Ostatnio dużo ludzi rozprawia o wyższych wibracjach Ziemi tudzież jakiś statkach na około Ziemi i takich tam a to wszystko wiąże się z powyższym i z tym że mimo chęci sami siebie nie przeskoczymy i nie nadrobimy jednym życiem 30 wcieleń które sobie odpuściliśmy trwając w stagnacji w pozycji poza ciałem!


Pracuj nad sobą tak jak potrafisz To co widzisz u siebie dzisiaj zatrzymaj na dłużej To mógłby byc twoj punkt wyjściowy - twoje dzisiejsze przemyślenia nad sobą i swoim życiem Czasem nie ważna jest liczba kroków zrobionych do przodu a sam fakt sie liczy ze zrobiliśmy krok do przodu w swojej wędrówce Jak zawsze pozdrawiam cie serdecznie
Awatar użytkownika
Anka
 
Posty: 226
Rejestracja: 27 paź 2016, 19:22

Re: Tzw. pytania forumowicza do innych forumowiczów

Postautor: Nikita » 31 gru 2017, 09:11

Magu jestes indywidualna i jedyna w swoim rodzaju dusza i masz swoja wlasna sciezke do przerobienia...na pewno robienie czegos na sile nie ma sensu...kazdy ma wlasna intuicje i swoje wyzsze JA, ktore poprowadzi w dobrym kierunku...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Tzw. pytania forumowicza do innych forumowiczów

Postautor: Nikita » 31 gru 2017, 09:13

I jeszcze jedno Magu...Ty masz w sobie duza wrazliwosc...na pewno nie jestes mloda dusza ale tak juz dojrzalsza... ;)
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Tzw. pytania forumowicza do innych forumowiczów

Postautor: Pablo diaz » 31 gru 2017, 09:32

czarnyMag pisze:Łatwo jest powiedzieć komuś "rozwijaj się w stronę równowagi i miłości bo jest to naszym przeznaczeniem lub podnoś swoje wibracje" JAK?! Grając kogoś innego? Udając? Bo to przecież jest tak naprawdę gra!


Jedyna droga,która prowadzi do szczęścia wiedzie przez poznanie samego siebie, jednak przeniknąć siebie dla nas ludzi jest rzeczą najtrudniejszą.


Poznanie samego siebie

919. W jaki praktyczny sposób można najskuteczniej poprawić się
w tym życiu i stawić opór złym skłonnościom?

Powiedział wam to starożytny mędrzec: Poznać samego siebie .
Zdajemy sobie sprawę z mądrości tej maksymy; jednak trudno jest
dokładnie poznać samego siebie; w jaki sposób można tego dokonać?
Czyńcie to, co ja sam czyniłem za życia na Ziemi: na koniec dnia
odwoływałem się do swego sumienia, zastanawiając się nad tym, co
zrobiłem, i pytając się, czy wypełniłem wszystkie obowiązki; czy nikt
nie miał powodu, by się na mnie skarżyć. Dzięki temu, udało mi się po-
znać siebie i zorientować się, co powinienem zmienić w mym zachowa-
niu. Ten, kto każdego wieczora będzie przypominać sobie wszystkie
swoje czyny oraz modląc się do Boga i swego anioła stróża i zapy-
tywać się, czy zrobił dobrze,czy źle, otrzyma wielką siłę, by stać się
doskonalszym; albowiem wierzcie mi ,że Bóg będzie z nim. Stawaj-
cie więc przed problemem i pytajcie się, co uczyniliście i w jakim celu,
działając w określonych okolicznościach; czy zrobiliście coś, czym za-
służyliście sobie na wyrzuty ze strony bliźniego; czy zrobiliście coś,
o czym wstydzilibyście się komuś powiedzieć. Zapytajcie się także
tak: Gdyby Bóg zechciał wezwać mnie do siebie w tej chwili, to czy
wchodząc do świata Duchów, w którym niczego nie da się ukryć, mu-
siałbym wstydzić się, napotkawszy czyjeś spojrzenie? ́ Zastanówcie
się, cóż takiego zrobiliście przeciwko Bogu oraz przeciwko bliźnie-
mu, a w końcu przeciwko sobie samemu. Uzyskane odpowiedzi
przyniosą waszemu sumieniu wytchnienie oraz wskażą wam zło, które-
go musicie się wyzbyć.
Poznanie samego siebie jest więc kluczem do indywidualnej popra-
wy; zapytacie jednak, w jaki sposób dokonywać oceny? Czy miłość
własna nie stworzy złudzenia uniemożliwiającego dostrzeżenie błędów
lub pozwalającego je usprawiedliwić? Skąpiec uważa się po prostu za
oszczędnego i przezornego; człowiek pełen pychy sądzi, że po prostu
ma wiele godności. To wszystko prawda, jednak dysponujecie środ-
kiem kontroli, który wyklucza pomyłkÍ. Gdy rozważacie wartości które-
gokolwiek z waszych czynów, to zapytajcie siebie, jak ocenilibyście go,
gdyby wykonywał go ktoś inny; jeśli w przypadku innej osoby potępili-
byście ten czyn, to znaczy, że i w waszym przypadku jest karygodny
Bóg bowiem nie ma dwóch wymiarów sprawiedliwości. Starajcie się
więc zorientować, co o waszych działaniach sądzą inni i nie lekce-
ważcie opinii waszych wrogów, im bowiem nie zależy na ukrywaniu
prawdy, często więc Bóg umieszcza ich w waszym pobliżu w charakterze
lustra, w którym możecie ujrzeć własne odbicie wyraźniej niż w oczach
waszego przyjaciela. Niech więc ten, kto szczerze pragnie się poprawić,
bada własne sumienie by tak usunąć z niego złe myśli, jak wyrywa się
chwasty z ogrodu; niech na wadze moralności zważy swój dzień, jak
kupiec dokonujπcy rachunku zysków i strat , a gwarantuję wam, że
refleksja ta da wam bardzo dużo. Jeśli wtedy można powiedzieć, że za-
kończony dzień był dobry, to można spać spokojnie, nie obawiając sią
przebudzenia w nowym istnieniu.
Stawiajcie więc sobie jasne i precyzyjne pytania, nie obawiając się
ich mnożyć: warto jest poświęcić kilka minut, by dzięki temu osiągnąć
szczęście wieczne. Czyż nie pracujecie ciężko każdego dnia z nadzieją,
że dzięki temu będziecie mieć spokojną starość? Czyż ten spokój nie
jest przedmiotem waszych pragnień i celem, dla osiπgnięcia którego
męczycie się teraz i dokonujecie wyrzeczeń? Czymże jednak jest te
parę dni spokoju, zakłócanego problemami z ciałem, wobec tego, co
czeka na dobrego człowieka w przyszłości? Czyż nie warto w tym celu
trochę siÍ powysilać? Wiem, że wielu mówi, iż teraźniejszość jest do-
bra, a przyszłość niepewna; to właśnie tej myśli chcemy wam pomóc
się pozbyć oraz pomóc wam pojmować przyszłość w sposób nie pozo-
stawiający żadnej wątpliwości co do losu waszej duszy; w tym celu naj-
pierw zwróciliśmy waszą uwagę na naturalne zjawiska przemawiające
do waszych zmysłów, a teraz przekazujemy informacje, którymi każdy
z was powinien dzielić się z innymi. To w tym celu podyktowaliśmy
Księgę Duchów.
ŚWIĘTY AUGUSTYN
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1550
Rejestracja: 09 kwie 2012, 10:20
Lokalizacja: kołobrzeg

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości