Krzysztoff pisze:soldado pisze:Ech...
Tak tylko zapodałem troszeczkę z tego...
Magia rytualna... temat stary jak świat. Jeżeli myślisz magicznie (patrz termin "myślenie magiczne") to raczej się nie dogadamy, wierzysz w formuły, rytuały , pentagramy i tony "wiedzy" czy raczej pseudo wiedzy przez ludzi którzy w taki sposób myśleli na przestrzeni wieków. Nie obraź się ale to bzdury
Udało ci się wywołać demona ? Ukazał się i robił to co chciałeś ?soldado pisze:Wypowiadasz się dosyć autorytarne na ten temat, natomiast żeby potwierdzić swoją tezę musiał byś obserwować grupę "demonów" przez jakieś milion lat .
Zapewniam Cię, że wystarczy jedno opętanie demoniczne, nie trzeba milionów lat
Opętanie demoniczne to nie fikcja, raz gdy będziesz jego świadkiem, to nie będziesz zadawać tego typu pytań.
Widzę że kolega oporny na argumenty.
Temat opętań (także tak zwanych demonicznych) jest mi znany, jak będzie okazja w przyszłości z takimi przypadkami pracować to z pewnością będziemy to robić.
Widziałem filmy, opisy, opracowania na ten temat i wszystko to razem nie oznacza że demony - w rozumieniu katolickim czy też magicznym istnieją
Dlaczego ?
1. Jak już wspomniałem nie jesteś w stanie w żadne sposób udowodnić że dany "demon" nie zmienia się w czasie
2. Nie spotkałem w tych opisach niczego - czego nie można by przypisać do efektów mediumizmu fizycznego lub psychicznego (materializacje , aporty, lewitacje, wpływ na myśli lub zawładnięcie) - co może zrobić duch niski
3. Opierasz się na tym co mówią "demony" - tutaj na ziemi jest też wiele osób które twierdzi że są Jezusami, wampirami itd. czy im też wszystkim wierzysz ?
Oni mogą być silni - rzucić tobą o ścianę, mogą mieć broń - zrobić ci krzywdę, mogą mieć pieniądze i wpływać na twoje życie - czy to wszystko legitymizuje to co o sobie opowiadają ?
To może ja teraz Cię popytam....
Wywoływałeś chociaż raz ducha, czy Twoja wiedza jest tylko książkowa ?
To bardzo ważne pytanie, bo jak Twoja wiedza jest tylko książkowa, to nie zamierzam Cię w jakikolwiek sposób ,,nawracać'', dopóki sam nie bedziesz mieć na tym polu jakiejkolwiek praktyki.
Bo jeśli chodzi o opętania jakiekolwiek, to widzę, że nie miałeś z nimi żadnej praktyki.
Uwierz mi, że książki wtedy nie wystarczą, przy najmniej u mnie bardzo cenna jest wtedy intuicja.
Jednak do tej pory, szanuję Twoje poglądy i żeby było jasne, moją misją nie jest, żeby je zmieniać.
Pozdrawiam.

