Zawiłości spirytyzmu

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 06 mar 2010, 14:58

jb3 pisze:Jeżeli znasz język angielski, to proponuję wejść na stronę SGNY http://www.sgny.org/main/books.htm i zapoznać się z zamieszczonymi tam książkami (jest ich 30, oczywiście są tam dostępne książki Allana Kardeca). Książki są do pobrania bezpłatnie, więc względy finansowe odpadają :)


Piękne dzięki. Znalazłem tam trzy brakujące mi pozycje A. Kardeka.
Teraz zabieram się do szlifowania języka i za parę lat będę mógł powiedzieć, że moje zasoby wiedzy o spirytyzmie przybrały na wadze.
Świadomy tego faktu zastosuję odpowiednią dietę, żeby nie zagrażała mi otyłość.
Nie jestem pewien czy mój Duch też nie będzie musiał walczyć z nadwagą, bo a nuż nie zechcą go przyjąć do tamtego świata i pozostanie na wygnaniu. Byłbym niepocieszony a strumienie łez mogłyby doprowadzić do niespodziewanego potopu.
Jestem wszelako dobrej myśli, czego także życzę bogatym i biednym w zakresie spirytystycznej nauki Kardeka i jego następców.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: methyl » 06 mar 2010, 18:45

jb3 pisze:Co wiemy o spędzaniu czasu przez Duchy? Jak to spędzanie ma wyglądać, skoro zajęć fizycznych brak. O czym mozna mysleć, żeby nie nabawić się jakiegoś rozstroju psychicznego?.


W świecie Ducha kwitną zawody, o których mamy niewielkie pojęcie. Jesteśmy jak człowiek pierwotny, któremu ktoś usiłuje wytłumaczyć zasadę działania układu scalonego.
Możemy jednak poczynić pewne przypuszczenia, bazując na tym co już wiemy.
Duchy mogą zajmować się absolutnie wszystkim. Jedne sprawują nadzór nad Duchami zwierząt umieszczając je w odpowiednich ciałach, drugie wpływają na zagęszczanie materii w mgławicach kształtując systemy słoneczne, trzecie rzeźbią struktury powierzchni planet, czwarte tworzą związki organiczne w oceanach młodych światów będące podwalinami organizmów żywych, piąte organizują systemy społeczne istot zamieszkujących różne przestrzenie Uniwersum, szóste zajmują się rekonwalescencją Duchów będących w opłakanej kondycji psychicznej, siódme inspirują Duchy wcielone do twórczego działania, jeszcze inne przywracają to co przeminęło... i tak w nieskończoność :D

Są oczywiście Duchy, których myśl chwilowo nie jest skupiona na żadnym działaniu.
Odpoczywają sobie tworząc wokół siebie światy ze swych pragnień albo prowadzą zacięte dysputy z innymi Duchami na przeróżne tematy.
arecki

"Wiedza to jedyny skarb podążający za swym właścicielem" - przysłowie chińskie
Awatar użytkownika
methyl
 
Posty: 347
Rejestracja: 02 mar 2010, 20:20
Lokalizacja: Pabianice

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 06 mar 2010, 19:09

methyl pisze:W świecie Ducha kwitną zawody, o których mamy niewielkie pojęcie. Jesteśmy jak człowiek pierwotny, któremu ktoś usiłuje wytłumaczyć zasadę działania układu scalonego.
Możemy jednak poczynić pewne przypuszczenia, bazując na tym co już wiemy.


Teraz rozumiem dlaczego tak często spotykam się z zwrotem "myślenie ma przyszłość".
Jeszcze chwilka i dojdę do wniosku, że samobójca to człowiek napalony na pędzenie właśnie takiego bogatego w zawody życia. Ale mu się śpieszy! Tam musi być niezła kolejka w urzędzie pracy!
Ja osobiście mam skromne plany. Zostanę kimś w rodzaju pucybuta i będę polerował przykurzone gwiazdy i inne obiekty kosmiczne. W dni wolne od pracy będę podróżował tylko na Ziemi w poszukiwaniu głów pozbawionych ozdoby. Tym razem dla uciechy zajmę się dosadzaniem zagubionych włosków. Na razie nie wiem z jakiego surowca...
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 07 mar 2010, 21:36

m
vinitor pisze:Brak ciała to równocześnie ubóstwo zajęć, stąd określenie „Duch błąkający się”. A co ma robić? Pozostaje mu myślenie i medytacje nad swoim bytem.


Komentarz:
Sebastian pisze:Ciekawe spostrzeżenie. Może to trochę ignoranckie ale zacznę się tym martwić dopiero po śmierci. W końcu gdybanie mi tutaj nie pomoże w świecie niematerialnym. Nawet jak dojdę do wniosku, że tam jest nudno to nie będę mógł zabrać książki do poczytania.
Ale sądzę, że duch w zaświatach może komunikować się z innymi duchami w o wiele mniej ograniczony sposób - i to też pewnie jest jakaś frajda. Poza tym, skoro duchy są wśród nas, to dlaczego nie mogą lewitować nad nami
i oglądać telewizji? W szczególności te, które są mocno przywiązane do materii i życia ziemskiego.



Moje zdanie nawiązuje do sytuacji przedstawionej przez Kardeka w KD. Czy dlatego ignoranckie, że to akurat pochodzi ode mnie? Zapytam więc: czy ignorancja zasługuje na miano ciekawości, bo jeżeli tak, to nadmiarem wiedzy można się zachłysnąć. Nie będę się tym zajmował, odchodzę od tematu.
Gdybanie spotykamy w życiu i często się na tym łapiemy, że gdybym wiedział, był mądrzejszy, co z tego wyniknie, jak to się skończy... Nie jest to gdybanie „gdyby babka miała wąsy”... Podciągam to pod wiedzę, przygotowanie się do tego, co ma nadejść i to świadomie a nie `jakoś tam będzie`, `pożyjemy, zobaczymy` itd.
Ocena tamtego życia może się wydawać zabawna z tej perspektywy, bo dysponowanie ciałem i szerokim wachlarzem możliwości zaspokojenia własnych pragnień, dążeń i celów usuwa w cień rzeczy czasowo nierealne, nieznane, niewidoczne, niemożliwe do symulacji.
Spróbuj choć przez jakiś czas poczuć się bez tej krępującej okrywy. Na jakie rozrywki (zajęcia) możesz liczyć? Praca umysłowa (nie biurowa) nie daje widocznych efektów. Chyba że stworzysz sobie świat, który będziesz napędzał własnymi myślami. Tak. Wyobraźnia wypełni materialną lukę. Ten rodzaj wątku rozwinął wcześniej methyl. W wolnych chwilach zakotwiczysz się w jakimś ludzkim ciele i znowu wrócisz do ziemskich rozkoszy.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 08 mar 2010, 19:13

vinitor pisze:Jeżeli Bogu służą wyłącznie Duchy czyste, to komu te kłamliwe? Przecież te przepełnione łgarstwami także się z ludźmi kontaktują.


Komentarz:
Sebastian pisze:A dlaczego zakładasz, że muszą komuś służyć? Może tworzą zaprzyjaźnione grupi, wybierają przywódcę spośród siebie i służą jemu? Co prawda to już sugeruje jakiś stopień rozwoju, ale może te niższe po prostu są samotne (co jest świetnym bodźcem do odkrycia się na prawdę :D)? [/quote
. . . . . . . . . .
Cofam się do postu wcześniejszego.
vinitor pisze:Wierząc w odporność mimo przeciwności losu, pozwolę sobie na cytat z „ Spirytyzmu” znajdujący się w części poświęconej pionierom chrześcijaństwa i spirytyzmu.

„Daimonion, z którego utworzono słowo demon nie miał w starożytności pejoratywnego znaczenia, tak jak u współczesnych. Nie używano go jedynie do złych stworzeń, lecz odnośnie wszystkich Duchów, wśród których rozróżniano wyższe, nazywane bogami i niższe, czyli demony, które komunikowały się z ludźmi bezpośrednio. Spirytyzm także głosi, że Duchy zamieszkują przestrzeń i Bóg komunikuje się z ludźmi wyłącznie poprzez te czyste, które przekazują ludziom wolę bożą”.


I w tym miejscu było pytanie znajdujące się na początku postu.
Sebastian nie wiedząc być może do czego się odnosiło, potraktował swoją wypowiedź pół żartem, pół serio.


konrad pisze:Vinitorze, myślę, że na wiele odpowiedzi znajdziesz pytania po prostu wgłębiając się w książki spirytystyczne. Mam nieodparte wrażenie, że Ty wciąż bazujesz na książeczce "Spirytyzm", która zawiera jedynie niewielkie fragmenty, w których może być sporo błędów (była to chyba jedna z pierwszych prac Grzybowskiego, wydana z mniejszą dokładnością niż książki KOS-a).


W tłumaczeniu „Spirytyzmu” wydanego w 1990 roku brak informacji o tytule oryginału. Cytat z nauk Sokratesa i Platona odnalazłem w przedmowie „Ewangelii według spirytyzmu”. Gwoli ścisłości postanowiłem sprawdzić jak przetłumaczono w tym wydaniu. Nie posiadając książki w j. polskim skorzystałem z wersji angielskiej. Cytuję zdanie budzące wątpliwości.
"Spiritism also says that Spirits inhabit space, that God only
communicates with Man through the intermediary of pure Spirits who are entrusted to transmit His wishes".

Okazuje się, że w opracowaniu Grzybowskiego nie ma błędu i ma to samo znaczenie jak po angielsku.

Teraz pozostaje to wyjaśnić w odniesieniu do relacji Duchów wiedząc, że jedne Duchy mówią prawdę a drugie kłamią. Ludzie przyjmują komunikaty od Duchów, które nie potwierdzają ich czystości, co stoi w sprzeczności z zdaniem znalezionym w fragmencie poświęconym naukom Sokratesa i Platona. Byłoby idealnie odbierać doniesienia Duchów jako prawdę w 100%.
Nawet w przypadku błędu popełnionego przez Kardeka, powinno to być :”wyprostowane”
Spodziewam się raczej argumentacji, która rozwieje moje wątpliwości i problem będzie z głowy. W końcu są fachowcy mający głowę nie od parady, nieprawdaż?
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Luperci Faviani » 08 mar 2010, 20:16

vinitor pisze:Okazuje się, że w opracowaniu Grzybowskiego nie ma błędu i ma to samo znaczenie jak po angielsku.

A skąd to przekonanie, że tekst po angielsku musi być punktem odniesienia dla przekładu P.Grzybowskiego?
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 08 mar 2010, 21:09

Luperci Faviani pisze:A skąd to przekonanie, że tekst po angielsku musi być punktem odniesienia dla przekładu P.Grzybowskiego?


A jaki w ogóle ma sens to pytanie? Wersji francuskiej nie posiadam. Mam uważać, że Grzybowski jednak błędnie przetłumaczył wymienione zdanie? Jeżeli tekst angielski odpowiada tłumaczeniu naszego rodaka to w czym rzecz?
Jakoś w tym poście brakuje konkretnej opinii odnośnie znaczenia przedstawionego zdania. Dla mnie istotny jest fakt, iż obydwa tłumaczenia są zgodne.
Jest dobrze czy źle? Jeśli dobrze, proszę o uzasadnienie znaczenia. Jeśli źle, oczekuję naprawy usterki.
Na upartego da się nic nie robić i świat się nie zawali.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: cthulhu87 » 08 mar 2010, 22:10

Na czym polega ta sprzeczność? W tym fragmencie przecież nikt nie twierdzi, że ludzie odbierają doniesienia Duchów jako prawdę w 100%. Mowa jest o jednej klasie Duchów ( a nie pozostałych) i ich roli w relacji człowieka z Bogiem.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: konrad » 09 mar 2010, 01:27

Oto tłumaczenie z EwS, która ukaże się drukiem w maju:
"Również Spirytyzm głosi, że Duchy wypełniają przestrzeń; że Bóg komunikuje się z ludźmi jedynie za pośrednictwem Duchów czystych, które mają za zadanie przekazać Jego wolę (...)".

Chodzi tu o to, że pośrednikami między Bogiem a człowiekiem są jedynie Duchy wyższe. Duchy niższe, pełne wad i propagujące często zło, nie mogą być takimi pośrednikami...

To tak jakbyśmy wzięli następujące porównanie. Prezydent Rosji ma zamiar przyjechać do Polski i pragnie poinformować o tym nasz rząd i wszystkich Polaków. Czy wyśle w tym celu jakiegoś prostego górnika albo co gorsza moskiewskiego mafioso? Nie. Powierzy tę misję swojemu ambasadorowi albo innej wysoko postawionej osobie.

Poza tym w zdaniu wypowiedzianym przez vinitora jest pewna nielogiczność. Jeśli Duchy wyższe służą Bogu, komu służą Duchy niższe? A może nikomu nie służą? Służą samym sobie? To tak jakby porównując dwie osoby - jedną pracującą w firmie X, a drugą bezrobotną - zapytać się, skoro pierwsza osoba pracuje dla firmy X, to dla jakiej pracuje osoba druga?
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 09 mar 2010, 20:30

konrad pisze: Poza tym w zdaniu wypowiedzianym przez vinitora jest pewna nielogiczność. Jeśli Duchy wyższe służą Bogu, komu służą Duchy niższe? A może nikomu nie służą? Służą samym sobie? To tak jakby porównując dwie osoby - jedną pracującą w firmie X, a drugą bzezrobotną - zapytać się, skoro pierwsza osoba pracuje dla firmy X, to dla jakiej pracuje osoba druga?


Moje zapytanie było w ścisłym kontekście z Duchami kontaktującymi się. Nie uwzględniałem z tej prostej przyczyny Duchów nieobecnych, bezrobotnych, na szkoleniach czy urlopie wypoczynkowym.
Z przetłumaczonego zdania jasno wynika, że Bóg korzysta z takich a nie innych. Jest to idealizacja pragnień i uwypuklenie pewności, że treść tych przekazów jest godna zaufania.
Poprzez to twierdzenie Kardec chce zaznaczyć, że informacje znajdujące się w jego publikacjach pochodzą wyłącznie od Duchów czystych. Z praktyki wiadomo, co wymieniał też on sam, iż z ludźmi kontaktują się i te z niższych szczebli.
Kategorie Duchów są ich własnym pomysłem. Brak szczegółowej instrukcji nie pozwala z całą pewnością stwierdzić do której kontaktującego się z ludźmi Ducha zaliczyć.
Człowiek nie posiada, pomimo zamieszkującego w nim Ducha ,wystarczających zdolności do wyselekcjonowania tych najbardziej pożądanych przedstawicieli istot niewidzialnych. Nawet tu, na Ziemi, mając przed sobą jakąś grupę ludzi nie wskaże kto jest kim. Czy w przypadku Duchów zadanie jest łatwiejsze?
Człowieka można poddać próbie uczynków. Słowa nie mają takiej mocy i w żaden sposób ich nie zastąpią.
Dlatego podkreślam, iż gadanie najbardziej czarujące i elokwentne nie jest miernikiem jakości dokonywanego dzieła mającego być wiarygodnym źródłem.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości