autor: konrad » 12 wrz 2011, 14:21
A ja przewrotnie powiem, że świat głodu i biedy może się zmienić w świat spokojnego życia w przeciągu 20-30 lat. Ludzie mają wystarczającą ilość pieniędzy i środków, by to umożliwić. Jeśli założymy, że "na górze" dojdzie do zmiany priorytetów i ludzie zmądrzeją, świat może stać się lepszy.
Druga sprawa jest taka, że mówiąc o świecie odnowy moralnej mamy na myśli poziom moralny ludzi. Mówisz o milionach głodujących w Afryce i w Azji, ale musisz pamiętać przy tym, że:
1) poziom moralny tych głodujących ludzi może być 100 razy wyższy niż nasz
2) ich sytuacja zależy de facto od decyzji grupy osób
3) wielu ludzi pomaga tym głodującym, jak tylko może; część nie ma fizycznie możliwości, ale również się stara
Poza tym nie należy mylić świata odnowy z materialnym rajem, gdzie wszystkie zachcianki będą realizowane. Równie dobrze świat odnowy może nastąpić na planecie przypominającej górę śmieci, zniszczonej wojnami, gdzie ludzie będą wciąż głodni. Świat odnowy nie dotyczy życia materialnego, dotyczy naszej świadomości i duchowości. W takim świecie wszystkim nam będzie na pewno lepiej, bo choć otaczający nas świat może być zły, ludzie będą sobie wzajemnie pomagali. Warto zwrócić na to uwagę, tym bardziej, że mówimy o świecie odnowy, który nie jest jeszcze światem doskonałym. To świat, gdzie dobro zaczyna dominować, a dusze mogą odpocząć, żeby nabrać sił do dalszego rozwoju.