Przeczucie śmierci.

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Przeczucie śmierci.

Postautor: 000Lukas000 » 16 maja 2011, 09:46

Cóż, jeżeli chcesz ostrzegać ludzi nie możesz tego robić wprost.
Postaraj się nawinąć rozmowę na temat przeczuć, a wtedy powiesz że i ty takie masz, że się obawiasz że ktoś z twojej rodziny umrze, i poproś na koniec by o siebie dana osoba dbała.

Ludzie reagują śmiechem z powodu ochrony swojego wizerunku, wiele ludzi ma takie problemy, ale nikt nie mówi o tym głośno bo boi się że stanie się pośmiewiskiem.
Dlatego trzeba się pierwsze upewnić co do tego z kim rozmawiasz, popatrz np. na to forum tu nikt się z ciebie nie śmieje bo wiemy że to są naturalne zjawiska.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: Przeczucie śmierci.

Postautor: myszka1117 » 16 maja 2011, 09:59

hymmm nie chcę ostrzegać ludzi ale jeśli ktoś na forum ma takie problemy jak ja mam kilka sprawdzonych sposobów jak ignorować tego typu rzeczy, jak odwrócić uwagę zająć myśli czymś innym a co najważniejsze nie być w domu samemu, nauczyłam się że jak jest ktoś w domu ze mną to bardzo rzadko zdarza się coś dziwnego :D
myszka1117
 
Posty: 12
Rejestracja: 15 maja 2011, 11:39

Re: Przeczucie śmierci.

Postautor: atalia » 16 maja 2011, 10:24

Nasuwa mi sie tutaj mysl o najwiekszych światowych mediach,które,podobnie jak Ty,z poczatku były przerazone swoim niechcianym darem i uwazały,ze sa chore psychicznie ,tym bardziej,że rodzina i otoczenie je w tym utwierdzały.Później jednak postanowiły "cos z tym zrobić" i zaczęły swoim darem słuzyć ludziom,szczególnie tym pogrążonym w rozpaczy po śmierci najbliższych.
Oczywiscie od Ciebie tylko zależy,co ze swoim darem zrobisz,pamiętaj jednak,że niejeden chciałby posiadac takie zdolności, a natura(czy Duchy)mu ich poskąpiła.Być moze wiele osób czeka na Twoją pomoc, a wiele Duchów na to,by za Twoim posrednictwem przekazać żyjącym swoja wiedzę lub wiadomości dla bliskich.Takie umiejętnosci dostaje sie "po coś"- z pewnością nie po to,by śmiertelnie osobę obdarowaną przestraszyć...
Pozdrawiam. :)
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Przeczucie śmierci.

Postautor: Luperci Faviani » 17 maja 2011, 23:42

000Lukas000 pisze: [mediumizm] to nie jest żadna Wada tylko Dar od Boga.

Tłumacz komuś, kogo ciągle coś straszy... :?
Ja bym to porównał do nauki chodzenia. Umiejętność ta może być traktowana jak dar od Boga, ale zanim człowiek nauczy się chodzić, musi się kilka razy przewrócić.

Powinienem raczej porównać to do nauki jazdy na rowerze, bo dla mnie na początku rower był męką i przekleństwem, i do dziś źle to wspominam... Roweru w prawdzie nie mam, ale lubię :P
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Przeczucie śmierci.

Postautor: Nikita » 18 maja 2011, 07:56

Myszka jak nie chcesz byc sama w domu to moze spraw sobie jakies zwierze? kot, pies? Wtedy czlowiek czuje sie razniej...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Przeczucie śmierci.

Postautor: myszka1117 » 18 maja 2011, 11:25

Nikita w swoim domu czuję się bezpiecznie :D gdyby było inaczej poszła bym do psychiatry :shock: problem ducha w przedpokoju został rozwiązany gdy się przeprowadziłam może inni są mniej wyczuleni niż ja i ich nie straszy, nie wiem już tam nie wróciłam :D jak narazie z moim maluchem to była jednorazowa przygoda ( u teściów )
powiem wam szczerze że gdyby zdarzało mi się to za każdym razem i w każdym domu to już dawno bym się leczyła psychiatrycznie a nie szukała odpowiedzi tu :D:D

hymmm piszecie o modlitwie nie wiem jak to napisać jestem osobą wierzącą w Boga ale nie w religie, więc raczej nie widzę się z modlitewnikiem. Rozmowa z Bogiem przynosi ulgę pomaga ukoić strach to jest racja !
myszka1117
 
Posty: 12
Rejestracja: 15 maja 2011, 11:39

Re: Przeczucie śmierci.

Postautor: Voldo » 18 maja 2011, 12:01

myszka1117 pisze:hymmm piszecie o modlitwie nie wiem jak to napisać jestem osobą wierzącą w Boga ale nie w religie, więc raczej nie widzę się z modlitewnikiem. Rozmowa z Bogiem przynosi ulgę pomaga ukoić strach to jest racja !

Rozmowa z Bogiem jest właśnie modlitwą.
Klepanie regułek, które są modlitwami, jest pozbawione sensu. Modlitwa ma iść z serca, nie z głowy i pamięci.

Popatrz na mój podpis i to, co powiedział de Mello ;)
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Przeczucie śmierci.

Postautor: tadyszka » 18 maja 2011, 19:06

pomysl na zwierzaka jest dobry- zwłaszcza ze one jeszcze szybciej niż my wyczuwają duchy :)
... Może wojny wciąż wybuchają dlatego, że jeden nigdy w całej pełni nie chce czuć tego, co cierpi drugi...
Bycie empatycznym to widzenie świata oczami drugiego, a nie widzenie własnego odbitego w jego
oczach...


spirytystka na emigracjii
Awatar użytkownika
tadyszka
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 724
Rejestracja: 16 lut 2011, 18:21
Lokalizacja: Hamburg

Re: Przeczucie śmierci.

Postautor: myszka1117 » 21 sie 2011, 22:52

hej :P
Poczytałam trochę książek i wpadłam podziękować za pokierowanie mną :D wielkie buziaki dla wszystkich :*

hymmmm a napiszę co się wydarzyło po śmierci cioci, niestety jak pisałam 600km to trochę daleko więc nie dałam rady dojechać :oops: w związku z tym spaliło mi się kilka żarówek zaczeło się od przedpokoju i poszło przez cały dom. Będąc niedowiarkiem zawołałam elektryka :geek: posprawdzał napięcie itp wsio ok, ruszyłam swoim ciężko pracującym mózgiem i zaczaiłam że się nie pożegnałam i nie pomodliłam za ciocie zastanawiałam się 3 dni (tzn. zwyczajnie zapominałam lub byłam czymś zajęta) aż razu pewnego siadam rano do mojego auta przekręcam stacyjkę i świeci się żółte światełko żarówka! spaliły się 3 :evil: ( nie miałam pojęcia że żarówki do przednich świateł są takie drogie!! ) po powrocie do domu już pamiętałam, pomodliłam się na głos starając się rozmawiać, czuję się jak idiotka gadająca do siebie ale pomogło :D:D

pozdrawiam :P
myszka1117
 
Posty: 12
Rejestracja: 15 maja 2011, 11:39

Re: Przeczucie śmierci.

Postautor: myszka1117 » 25 wrz 2011, 11:27

mam problem :cry: kto pomoże, obudziłam się pewnej nocy nie wiem już kiedy w ubiegłym tygodniu tv był włączony choć zawsze wyłączam i pani w TV mówiła do mnie napisze wam tak jak zapamiętałam coś w tym stylu duchy już są zmęczone ciągłymi próbami kontaktu z tobą a ty ciągle nic nie rozumiesz, według mnie to było głupie nawet nie starałam się tego zinterpretować śmiałam się rano i teraz mam problem czuję czyjąś obecność jak zawsze ale moje dziecko to słyszy najgorsze jest to niestety mój dom tym razem, mały był tak przerażony że nie mogłam go uspokoić co to ma być kara dla mnie????????? bo już nic nie rozumie ....
myszka1117
 
Posty: 12
Rejestracja: 15 maja 2011, 11:39

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości